To była bardzo nietypowa interwencja. Świebodzińscy policjanci pomogli mężczyźnie, który został otoczony przez… watahę dzików.
W nocy z wtorku na środę (21 – 22 czerwca) na numer alarmowy policji zadzwonił mężczyzna, który poinformował dyżurnego, że zepsuł mu się samochód i postanowił pieszo pokonać kilka kilometrów, aby dojść do najbliższej miejscowości. Sytuacja nieprzyjemna, ale nic w tym nadzwyczajnego. Jednak dzwoniący chciał podzielić się z policjantami innym „nieszczęściem”. Otóż podczas marszu mężczyzna zauważył watahę dzików, dla których okazał się na tyle ciekawym obiektem, że zwierzęta zainteresowały się jego osobą.
Przerażony mężczyzna, aby nie zostać zaatakowanym, schował się za drzewo. Dziki nie miały jednak zamiaru odpuścić dlatego zdesperowany mężczyzna poprosił o pomoc policję.
Na miejsce wysłano patrol. Dopiero wówczas, na widok oświetlonego radiowozu, dziki wbiegły do lasu.