Kontynuuj W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w "Polityce Cookies".
www.okolicenajblizsze.pl
Komentuj artykuły.     Wyraź swoją opinię.     Dyskutuj z innymi!!      Korzystaj z komentarzy! 

 

  Czwartek, 24 Marzec 2016   Imieniny: 
START / Aktualności / Raków po raz pierwszy wygrał w Świebodzinie A A A     
al|2008-04-05 20:27:28  
Ten schemat znamy od dwóch spotkań – dobra gra w obronie, szukanie szans w ataku, brak umiejętności nadrabiany wielką ambicją i zaangażowaniem, oraz tracenie goli w ostatnich minutach spotkania. Niestety schemat powtórzył się również dzisiaj (5 kwietnia), bowiem Pogoń po stracie bramki w 83 minucie uległa liderowi z Częstochowy 0:1. Osobną sprawą jest to, że gol nie powinien zostać uznany…
            To, że Pogoń Świebodzin w ostatnich spotkaniach zaprezentowała się naprawdę przyzwoicie, pozwalało mieć nadzieję, że w meczu z Rakowem nie położy się na trawie i nie odda meczu bez walki. Obawy jednak były, czy stres nie będzie górą. Nic podobnego. Młodzi zawodnicy Pogoni nie przestraszyli się utytułowanego rywala i starali się walczyć jak równy z równym. Praktycznie przez całe spotkanie nie było widać, że na świebodzińskim stadionie gra lider z czerwoną latarnią. Pogoń nie pozwoliła się zdominować i grała swoje, choć przyznać trzeba, że rzadko zawodnikom gospodarzy udawało się podejść bliżej niż na 20 metr, a jeżeli już ta sztuka się powiodła, to brakowało wykończenia. Ale Raków wcale nie robił dużo więcej. Owszem częściej gościł w okolicach pola karnego gospodarzy, jednak nic z tego nie wynikało. Ewentualne strzały blokowali dobrze grający obrońcy, a w ostateczności świetnie dzisiaj broniący Arkadiusz Fleszar.
Najlepszą, i w sumie jedyną, okazję w pierwszej połowie, zawodnicy Pogoni stworzyli w 18 minucie. Piłka dośrodkowana z ok. 25 metrów z rzutu wolnego, wpadła w pole karne. Kilkoma, nieco chaotycznymi, podaniami wymienili się zawodnicy gospodarzy, ale goście zachowali się jak trzeba i futbolówkę wybili. Okazję do wyjścia na prowadzenie Raków miał w 27 minucie, kiedy to z ok. 30 metrów strzelał Artur Lenartowski, jednak uderzenie nie było precyzyjne i piłka przeleciała nad poprzeczką. Dwie minuty później tylko dzięki Fleszarowi nadal było 0:0. Prawą stroną wszedł w pole karne jeden z zawodników gości, do mocno wypuszczonej piłki ruszył bramkarz Pogoni, który fenomenalnie obronił nogami strzał z 12 metra.
            W drugiej połowie zawodnicy Rakowa zagrali z większą determinacją. Było widać, że za wszelką cenę chcą po raz pierwszy wygrać w Świebodzinie (do tej pory przegrali trzykrotnie 2:0). Okazję na strzelenie gola mieli już w 46 minucie. Najpierw groźny strzał zablokowali świebodzińscy obrońcy, a dobitkę obronił nasz golkiper. Trzy minuty później świetne podanie dostał Andrzej Puchacz, który po kontuzji wrócił do gry. Niestety arbiter główny Łukasz Sobiło, do którego pracy można mieć sporo zastrzeżeń, odgwizdał pozycję spaloną. W 54 minucie szczęścia próbował Rafał Baraniak, ale piłka została zablokowana i wyszła poza linię końcową. Rzut rożny nie przyniósł efektu w postaci bramki. Co prawda dośrodkowana piłka trafiła na głowę Marcina Iwana, ale po strzale przeleciała ponad poprzeczką. Kilka minut później swojej szansy próbował Tomasz Burnejko, jednak jego strzał był bardzo niecelny. W 76 minucie Pogoń wyszła z ładną akcją, którą próbował wykończyć Jacek Bodys. Niestety bez powodzenia.
 
 
 
 

Fragmenty spotkania Pogoń – Raków (1,36 min. 3,76 mb)
 
            Nieszczęście przyszło w 83 minucie. Kolejny rzut wolny z ok. 30 metrów wykonywali zawodnicy Rakowa. Piłkę zmierzającą do bramki tuż przy lewym słupku zdołał w świetnym stylu wybić A. Fleszar i goście wykonywali rzut rożny. Po dośrodkowaniu w pole karne piłka odbijała się pomiędzy nogami zawodników, aż trafiła do wprowadzonego w 60 minucie Tomasza Foszmańczyka, który mocnym uderzeniem skierował ją do siatki. Fleszar był zasłonięty i nie miał szans na skuteczną interwencję. Jednak bramka nie powinna była zostać uznana, bowiem w czasie tej akcji został odepchnięty jeden z naszych zawodników. Faul był ewidentny, jednak sędzia pokazał na środek boiska. Tej decyzji nie mógł przełknąć Grzegorz Pawłowski, który zachował się nie sportowo, za co został ukarany czerwoną kartką i musiał opuścić boisko. Dwie minuty później jego los podzielił Adam Suchowera, który ostro potraktowany wdał się w przepychankę z zawodnikiem gości. Otrzymał żółtą kartkę, a że był to jego drugi kartonik w konsekwencji musiał zejść z boiska. Raków próbował jeszcze dobić Pogoń, ale bez powodzenia.
            Po ostatnim gwizdku kilku zawodników Pogoni padło na murawę nie kryjąc swojej rozpaczy. Również trener Pogoni Adam Benesz miał minę człowieka zdruzgotanego. Nie ma się co dziwić. Jego podopieczni przegrali czwarty mecz, a na dodatek stracili trzech zawodników z wyjściowej jedenastki. W następnym meczu na pewno nie zagrają przecież Suchowera, Pawłowski i również ukarany dzisiaj żółtą kartką Damian Janecki. Ponadto w składzie nie pojawi się także (nie grający również dzisiaj) kontuzjowany Tomasz Cenin, który prawdopodobnie niezagra już do końca sezonu. Sytuacja jest więc zła, bo ławkę rezerwowych Pogoń ma bardzo krótką.
            Za tydzień Pogoń jedzie do Słubic, a tam (jak wszędzie) o punkty będzie niezwykle ciężko, szczególnie biorąc pod uwagę sytuację kadrową.
 
 
Po meczu powiedzieli:
 
 
Adam Benesz (trener Pogoni Świebodzin):
 
 
Robert Olbiński (trener Rakowa Częstochowa):
 
 
 
Pogoń wystąpiła w składzie: Arkadiusz Fleszar, Grzegorz Pawłowski, Adam Suchowera, Marcin Iwan (k), Damian Janecki, Tomasz Burnejko, Wojciech Popielecki, Rafał Baraniak (77. Bartosz Rykowski), Jacek Bodys, Wiktor Jurczyk, Andrzej Puchacz (61. Dawid Thom). Rezerwa: Maciej Disterheft, Mateusz Thom, Mateusz Podwyszyński.
 
 
Pozostałe wyniki 19 kolejki: Skalnik Gracze - Rozwój Katowice 0:2, GKP Gorzów Wlkp. - Polonia Słubice 4:2, Chrobry Głogów - Unia Kunice 3:2, Orzeł Ząbkowice Śląskie - Walka Makoszowy 3:1, Arka Nowa Sól - Lechia Zielona Góra 2:0, Miedź Legnica - Gawin Królewska Wola 2:1, MKS Kluczbork - Koszarawa Żywiec  2:0.
Powrót
KOMENTARZE
Wydawca Portalu Regionalnego Okolicenajblizsze.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi użytkowników Forum.
Zgłoś naruszenie regulaminu
Aby pisać komentarze musisz być zalogowany.
Jeżeli jeszcze nie posiadasz konta zapraszamy do rejestracji.
START   |   AKTUALNOŚCI   |   REKLAMA   |   KONTAKT   |   
 Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyright © Okolicenajblizsze.pl
Powiadom znajomego