Nabór do świebodzińskich przedszkoli trwa już od trzech tygodni. Po raz pierwszy przeprowadzany jest elektronicznie.
Zapisy do gminnych przedszkoli (jedno w Gościkowie) rozpoczęły się 1 marca. W tym roku zdecydowano się po raz pierwszy na to, aby nabór odbywał się za pośrednictwem Internetu. Przypomnijmy: do końca marca (wówczas kończą się zapisy) rodzice zapisując swoje dziecko do przedszkola, będą korzystać z formularza
dostępnego na internetowej witrynie. W trakcie wpisywania danych, system poprosi m.in. o wybranie z listy przedszkola do którego ma zostać zapisane dziecko. Rodzic będzie miał także możliwość zaznaczenia, które z pozostałych przedszkoli, w przypadku nie przyjęcia do pierwszego, ma być placówką drugiej lub trzeciej preferencji (wyboru). Mówiąc wprost – jeżeli dziecko nie zostanie przyjęte do pierwszego, to system automatycznie przeniesie dziecko do kolejnego wskazanego przy rejestracji. Naturalnie pod warunkiem, że będą w nim wolne miejsca i zostaną spełnione odpowiednie kryteria. Po wypełnieniu formularza trzeba go wydrukować, podpisać i dostarczyć do przedszkola pierwszej preferencji. W przypadku gdy rodzic nie ma dostępu do globalnej sieci, może pobrać formularz zgłoszeniowy w przedszkolu, wypełnić go i po podpisaniu złożyć w placówce.
Zainteresowanie rodziców, którzy chcą od września posłać swoje dzieci do przedszkola, jest ogromne i to stwierdzenie do odkrywczych na pewno nie należy. Na 939 miejsc dostępnych w przedszkolach i szkołach (oddziały zerowe) wpłynęło już 725 zgłoszeń (stan na 21 marca). Jak łatwo obliczyć wolnych pozostało 214 miejsc. Naturalnie kolejność zgłoszeń nie ma tu żadnego znaczenia, bowiem rozpatrywanie złożonych wniosków nastąpi w pierwszych dniach kwietnia. Pomimo tego, że do końca rekrutacji pozostał tylko tydzień z niewielkim okładem, żaden z pracowników przedszkoli oraz miejskich urzędników zajmujących się oświatą, nie ma wątpliwości, że liczba zgłoszeń przewyższy liczbę dostępnych miejsc. O ile? Ciężko to przewidzieć, bowiem jak wyjaśnia szef gminnej oświaty Ryszard Graczyk dopiero teraz, dzięki rejestracji elektronicznej, będzie wiadomo tak naprawdę jak wielu rodziców chce posłać swoje dzieci do przedszkola, bo do tej pory wielu z nich zgłaszało maluchy do kilku placówek, a wychwycenie wszystkich takich przypadków było niezwykle trudne. – To na pewno nie rozwiązuje problemu do końca, bo miejsc i tak jest za mało. Pięcio i sześciolatki muszą mieć miejsce. Takie jest założenie reformy. To sprawia, że problem dotyczy głównie trzy i czterolatków. Ale jest to problem tego roku, bowiem w przyszłym sześciolatki obowiązkowo pójdą już do szkoły. Podczas spotkań, w trakcie dni otwartych, przekonuję rodziców, żeby już w tym roku oddali swoje dzieci do szkół– mówi R. Graczyk. Z jakiego powodu? – Przyszłoroczna kumulacja (do szkół jednocześnie trafią sześciu i siedmiolatki – przyp. AL.) nie będzie korzystna dla przyszłości tych dzieci, których w szkole będzie podwójna ilość. Proszę zauważyć, że ten rocznik przez cały cykl edukacji będzie szedł razem. Za dwanaście lat razem pójdą na studia, a potem wejdą na rynek pracy. To będzie bardzo duży problem – przekonuje kierownik Graczyk.
Spora część zgłoszeń pochodzi od rodziców, których pociechy aktualnie uczęszczają do przedszkoli. Ci rodzice musieli „wystartować” w rekrutacji tak samo jak ci, których dzieci swoją przygodę z przedszkolami rozpoczną dopiero od września. Dlaczego? Mówiąc w skrócie - w związku z tym, że zapisy są prowadzone elektronicznie po raz pierwszy, konieczne jest utworzenie bazy danych. W przyszłym roku nie będzie trzeba przechodzić przez cały etap rejestracji, bowiem w pierwszej części rekrutacji nastąpi etap kontynuacji, a dopiero potem nabór na nowe miejsca. Na pewno wielu rodziców, których dzieci już teraz uczęszczają do przedszkoli, zadaje sobie pytanie, czy ich pociechy mają zagwarantowane miejsce. – Generalnie tak. Jednak pod warunkiem, że są z naszej gminy – wyjaśnia R. Graczyk.
Liczba miejsc w samych przedszkolach (bez szkół, ale z oddziałami zerowymi) wynosi 814. Największą placówką jest „piątka” na Osiedlu Łużyckim, która zapewnia opiekę dla 158 maluchów. Do tej pory jako przedszkole pierwszej preferencjiwybrały ją 124 osoby. Drugie pod względem liczby miejsc jest przedszkole nr 6 przy ulicy Sulechowskiej, które dysponuje 146 miejscami. Gdyby za kryterium przyjęcia uznano kolejność zgłoszeń, to pozostałyby w nim jeszcze 22 miejsca. Zresztą we wszystkich placówkach (poza jedną) aktualnie są jeszcze „wolne” miejsca. Najwięcej w „trójce” przy ul. Świerczewskiego – 56 (125 miejsc, 69 zgłoszeń). Jak na razie najmniejszym zainteresowaniem cieszy się placówka w Gościkowie, która może się zaopiekować 75 maluchami. Tutaj, jak do tej pory, chęć posłania dzieci wyraziło 36 osób. Z kolei „deficyt” panuje w Publicznym Przedszkolu nr 4 dysponującym 95 miejscami. W przypadku tej placówki, liczba zgłoszeń (121) już przekroczyła liczbę miejsc. Prawdopodobnie przyczyną jest to, iż „czwórka” jest jedynym przedszkolem, które prowadzi także grupę żłobkową. Potwierdzają to dane, które mówią o tym, że aż 68 dzieci (najwięcej) zgłoszonych do tej placówki ma trzy lub mniej lat.
Ciekawie wyglądają statystyki dotyczące wieku dzieci, które już zostały zgłoszone do wszystkich placówek. Największy odsetek stanowią maluchy, które mają trzy lub mniej lat – 235. Druga w kolejności jest grupa pięciolatków (167), a trzecią stanowią dzieci sześcioletnie i starsze, czyli te które będą uczęszczać do zerówek. Zgłoszonych czterolatków jest obecnie 138.