Zaledwie przez kilka dni mieszkańcy Rusinowa cieszyli się z odmalowanych przystanków autobusowych. Po tym czasie wróciły one do stanu pierwotnego – znów zostały oszpecone wielkimi napisami. Wszystko „dzięki” fanom zielonogórskiego żużla.
Przystanki autobusowe w Rusinowie zostały odnowione pod koniec ubiegłego tygodnia. Świeża farba przykryła napisy wymalowane sprayem – FALUBAZ HOOLIGANS, FALUBAZ TO PANY, itp. Zaledwie po kilku dniach znów pojawiły na nich napisy, z których STAL NA ZŁOM jest najdelikatniejszy. Nie trzeba kończyć szkoły detektywistycznej, a wystarczy chociaż podstawowa wiedza na temat lokalnego sportu, żeby się domyślić, iż autorami napisów są kibice zielonogórskiego Falubazu (naturalnie nie wszyscy), którzy m.in. w Rusinowie postanowili okazać swoje przywiązanie do klubu. Niestety w niezwykle prymitywny sposób. Dodatkowo na obiekcie użyteczności publicznej z którego korzysta wielu mieszkańców Rusinowa, którym najpewniej nie sprawia radości oczekiwanie na autobus na przystanku pobazgranym wulgarnymi napisami. O estetyce nawet nie wspominamy, bo to oczywiste. Trzeba wziąć również pod uwagę pieniądze, które wydano na remont dwóch przystanków. W sumie przeznaczono na ten cel prawie 4 tys. złotych. Sporo, bo poza malowaniem przystanki także tynkowano. Stwierdzenie, że publiczny grosz wyrzucono w błoto, nie będzie żadnym nadużyciem.
Podobne napisy zdobią inne przystanki autobusowe w naszej gminie, m.in. w Rudgerzowicach. Tam zresztą kilka miesięcy temu pojawiły się również inne hasła, tym razem dla odmiany, o zabarwieniu politycznym. A że rzecz miała miejsce w trakcie ostatniej kampanii prezydenckiej napisy zostały szybko prowizorycznie zamalowane. Gładkie ściany szybko jednak skusiły „chłopców spreyowców”, którzy wnet pokryli je „sportowymi hasłami”. W czerwcu sołtys Rudgerzowic, a wraz z nim członkowie Ochotniczej Straży Pożarnej napisali do władz gminy pismo w którym domagają się pociągnięcia do odpowiedzialności materialnej i prawnej sprawców wandalizmu. Urzędnicy wystosowali pismo do policji, która powinna zająć się sprawą. Mundurowi owszem sprawą się zajęli, ale po pewnym czasie odpowiedzieli, że ze względu na niewykrycie sprawców sprawa została umorzona. Przystanek w Rudgerzowicach czeka na malowanie, ale czy się doczeka tego nie wiadomo. Urzędnicy zastanawiają się, czy w związku z tak szybką dewastacją wyremontowanych przystanków jest w ogóle sens odnawiania kolejnych.
Wiernych fanów zielonogórskiego żużla ma również Grodziszcze (choć nie można wykluczyć kibiców na gościnnych występach). Trzy dni temu wymalowali całą (!) wewnętrzną część przystanku w tej miejscowości na czerwono, a na ścianach pojawiły się „wyznania miłości” skierowane do Falubazu – FALUBAZ PANY, TYLKO FALUBAZ (straty wyceniono na 3 tys. złotych). Ale przystanek to tylko jedno z miejsc w którym uzewnętrznił się wielki żar serca płynący w stronę zielonogórskiego speedway’a. Wielkie napis pojawił się również na głównej ulicy w Grodziszczu i na chodniku (!). Nie ma mowy aby ich wymalowanie, włącznie z „arcydziełem” na przystanku, zajęło pięć minut. Na to trzeba sporo czasu i pewnie więcej niż jednej osoby.
Władze miejskie nie zamierzają odpuszczać i będą domagać się ustalenia i ukarania sprawców. – W sprawie zniszczenia przystanków w Rusinowie i Grodziszczu skierowaliśmy dzisiaj do świebodzińskiej policji pisma z prośbą o wszczęcie postępowania wyjaśniającego w celu ustalenia sprawców tych aktów wandalizmu - informuje Paweł Wierzbicki z Wydziału Budownictwa i Zamówień Publicznych w świebodzińskim Urzędzie Miasta.
- Gdy tylko wpłyną do nas zawiadomienia na pewno się nimi zajmiemy – zapewnia rzecznik świebodzińskiej policji mł. asp. Katarzyna Wrocławska. – Jeżeli chodzi o zniszczenie przystanków w Rudgerzowicach to w tej sprawie było prowadzone postępowanie. Niestety nie ustalono sprawców i zostało zakończone. Chcę jednak podkreślić, że w chwili uzyskania informacji, które mogą wskazać sprawców, postępowanie zostanie podjęte ponownie – informuje rzecznik Wrocławska, która apeluje jednocześnie, aby w chwili gdy jesteśmy świadkami niszczenia mienia zgłaszać ten fakt policji. – Takie zgłoszenie może być nawet anonimowe. Na pewno je sprawdzimy - zaręcza.
Kto wie, czy w wiejskich miejscowościach naszej gminy nie będą musiały zostać wprowadzone w życie rozwiązania, które nie tak dawno zastosowano w samym Świebodzinie. Osłonięte z trzech stron przystanki autobusowe, które notorycznie były niszczone (m.in. poprzez wybijanie szyb), zastąpiono nowymi z daszkiem, które co prawda wyglądają całkiem estetycznie, ale od wiatru podróżnych nie uchronią. Ale co ważne nie są niszczone. Przynajmniej na razie…