Kontynuuj W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w "Polityce Cookies".
www.okolicenajblizsze.pl
Komentuj artykuły.     Wyraź swoją opinię.     Dyskutuj z innymi!!      Korzystaj z komentarzy! 

 

  Czwartek, 24 Marzec 2016   Imieniny: 
START / Aktualności / Pierwsza kolejka i już sensacja – Piekarnia ogrywa Computec A A A     
al|2011-11-28 11:45:02   (Aktualizacja: 2011-11-28 17:35:02 )
Spotkanie Computec - Piekarnia Balcewicz
Jeżeli ktoś zakładał, że w pierwszej kolejce XIV Turnieju Halowej Piłki Nożnej dla Niezrzeszonych, którą rozegrano wczoraj (niedziela 27 listopada), nie będzie żadnych sensacji, to bardzo się pomylił. Co prawda nie było ich wiele, jednak kaliber tej największej, jest naprawdę ogromny – na inaugurację Piekarnia Balcewicz pokonała Computec, najbardziej utytułowaną drużynę w historii turnieju.
 
            Pierwsze spotkanie obecnej edycji rozczarowało, bowiem w pojedynku pomiędzy Kico a Seco Warwick, publiczność, która ku zaskoczeniu wielu, pojawiła się na trybunach, nie oglądnęła żadnej bramki, choć okazji na jej zdobycie było sporo i miały je obydwie drużyny. Jednak Kico wzmocnione przez zawodników, którzy jeszcze w ubiegłym sezonie reprezentowali barwy mistrzowskiego O.N.I.Ru, miało o wiele więcej szans na ich zdobycie. Momentami „zamki” wręcz „siedziały” na rywalu, ale bramki zdobyć nie potrafiły i w sumie brak zwycięstwa mogą zrzucić na pecha. Ale „piece” również miały kilka okazji, jednak ich nie wykorzystały.
            W drugim meczu na brak goli nie można już było narzekać. Pierwszy dla zielonogórskiego Golden Team’u padł już w 30 sekundzie, a zdobywcą pierwszej bramki  obecnej edycji został Sebastian Hirsch, który w dwunastym turnieju bronił barw Eltermy. Zresztą ten sam zawodnik jeszcze czterokrotnie umieszczał piłkę w siatce tegorocznego debiutanta, drużyny Euro-Box, która prezentując radosny futbol, charakteryzujący się kompletnym brakiem uporządkowania formacji, dała sobie „wcisnąć” siedem bramek, nie strzelając żadnej. Ale nie ma się co załamywać – pierwsze koty za płoty. Tym bardziej, że obserwując zachowanie „złotych” widać, że doskonale wiedzą, jak grać na hali. Słowem, mogą się liczyć w walce o najwyższe pozycje.
            Po pierwszej kolejce rozczarowani są zawodnicy Klubu Galeria (do niedawna Viva Folie), którzy na pewno liczyli na korzystny wynik w pojedynku ze Sprickiem, tym bardziej, że wzmocnili się zawodnikami z dobrych drużyn, w tym Mariuszem Hoffmanem z nieistniejącego już Lecha Auto. Ale M. Hofman, nie dał zwycięstwa swojej ekipie, która przegrała 1:3 z „rowerzystami” u których również zaszły poważne zmiany kadrowe. Do drużyny doszedł m.in. Mateusz Królikowski (Lech Auto).
Bramki w tym meczu długo nie padały. W pewnym momencie „śmierdziało” już remisem, ale sześć minut przed końcem bramkarza „klubowiczów” pokonał Robert Brejdak, a pod koniec meczu trafienia dołożyli jeszcze Piotr Garbowski i Radosław Rataj.
            Nie zawiedli się ci, którzy liczyli na iskrzenie w spotkaniu Teatru Marzeń i drużyny Żar Oil&Rejmar. Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. Najpierw w 7 minucie, po strzale Marcina Szymańskiego na prowadzenie wyszli „aktorzy”. Długo się nie nacieszyli, bo już po kilkudziesięciu sekundach wyrównał Janusz Obuchanicz, który po dwóch latach przerwy wrócił na parkiet świebodzińskiej hali. Ten sam zawodnik po kolejnej minucie wykorzystał rzut karny i wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Teatr pomimo tego, że niemiłosiernie obstrzeliwał bramkę rywala, nie zdołał umieścić piłki w siatce – na drodze stawał świetnie dysponowany bramkarz, albo złośliwe słupki. Nie udało się „aktorom”, udało się „olejarzom”, którzy jeszcze dwukrotnie trafili do siatki rywala. Strzelanie w 23 minucie zakończył Grzegorz Przepis, a mecz zakończył się zwycięstwem Żaru 4:2.
 
 
 
 

 Fragmenty spotkania Teatr Marzeń - Żar Oil&Rejmar
 
 
            Prawdziwą wisienką na torcie był pojedynek pomiędzy ekipami Computeca a Piekarnią Balcewicz, czego naturalnie nikt się nie spodziewał, nie wyłączając samych zawodników, którzy urządzili sobie prawdziwy festiwal strzelecki, zdobywając w sumie jedenaście bramek, przy czym o jedną więcej strzelili „piekarze (6:5). Zaczęło się jednak zgodnie z przewidywaniami, gdy w trzeciej minucie „komputerowców” na prowadzenie wyprowadził Janusz Śmiałek. Jednak już w szóstej minucie wyrównał ubiegłoroczny wicelider klasyfikacji najlepszych strzelców Paweł Mueller. Po kolejnych trzech minutach Computec znów prowadził (Maciej Mikołajewski). Ale tuż przed przerwą z rzutu karnego, podyktowanego za zbyt dużą liczbę przewinień popełnionych przez „komputerowców”, bramkę zdobył Nikodem Galimowski (wcześniej nie trafiłP. Mueller). Tuż po wznowieniu gry, drugie trafienie zaliczył N. Galimowski i wszyscy mogli zrobić wielkie oczy. A te były jeszcze większe minutę później, gdy samobójcze „ukłucie” przytrafiło się M. Mikołajewskiemu. Oczy wyszły z orbit całkowicie, gdy po kolejnych dwóch trafieniach Macieja Sobczaka i Damiana Krawczyka „piekarze” prowadzili 6:2 (!) z czego strasznie cieszyli się zgromadzeni na trybunach kibice. Ale Computec nie należy do drużyn, które poddają się nawet w najbardziej beznadziejnych sytuacjach. Rozpoczęła się szaleńcza i pełna dramatyzmu pogoń. W 21 minucie swoją drugą bramkę dla Computeca zdobył z rzutu karnego M. Mikołajewski. W tej samej minucie znów strzelił J. Śmiałek. Wydawało się, że trzecia drużyna poprzedniej edycji zdoła jednak dogonić rywala, tym bardziej, że za czerwoną kartkę „piekarze” aż przez trzy minuty grali w osłabieniu, broniąc się rozpaczliwie. Minutę przed końcem, na zaledwie jedną bramkę do rywala swoją drużynę zbliżył Marek Sekuła. Ale to był ostatni gol w tym meczu i sensacyjna porażka Computeca stała się faktem! Wielkie brawa i uznanie dla „piekarzy”, którzy zrobili coś, co nie udało się wielu bardziej utytułowanym drużynom w ostatnich latach, za co odbierali zasłużone gratulacje od rywali.
 
            Turniej pomału się rozkręca. W najbliższy weekend (3-4 grudnia), gdy zostaną rozegrane dwie kolejki, rozkręci się na dobre. Kilka spotkań zapowiada się bardzo ciekawie:  Tombud - Klub Galeria, Computec - Kico, Żar Oil&Rejmar - Golden Team, czy Sprick Rowery - Teatr Marzeń. Start sobotniej i niedzielnej kolejki o 16-tej.
 
 
----------
Zostań sędzią piłki nożnej
 
Podkolegium Sędziów Świebodzin prowadzi nabór na kandydatów na sędziów piłki nożnej. Rozpoczęcie kursu zaplanowano w miesiącu styczniu 2012 r. Osoby zainteresowane prosimy o kontakt z Robertem Mazurkiewiczem pod nr tel. 515 215 149.
Powrót
KOMENTARZE
maniana|2011-11-28 12:40:15
ale jaja. gdy zobaczyłem wczoraj wyniki to myslałem że z tą piekarnią to jakaś pomyłka, a tu taka niespodzianka. brawo piekarze!!
anonim|2011-11-28 15:32:59
Istnieje błąd w tekście. Królikowski Mateusz gra w Spric Rowery i jego drużyna wygrała 3:1. :)
andrzej lichuta|2011-11-28 17:34:49
rzeczywiście, mój błąd - już poprawiony. zainteresowanych przepraszam
babinicz|2011-11-28 18:29:28
ten wczorajszy mecz computeca z piekarzami to chyba najlepszy mecz jaki w ostatnich latach widziałem w na tym turnieju. normalnie palce lizać!! piekarnia rulez!!
haes|2011-11-28 22:51:12
Jaki w końcu był wynik Teatr vs. ŻarOil? Z tekstu wynika, że 3:1 dla ŻarOil, a z tabeli, że było 4:2?!
anonim|2011-11-29 05:18:06
I w meczu Sprick'a bramkę dołożył właśnie nasz kolega Mateusz K. - kolejny błąd. :)
robal|2011-11-29 08:24:15
dlaczego błąd? rataj strzelił jako ostatni w meczu, ale dla galeri, a mateusza k. po prostu nie wymieniono zresztą jak o wielu innych strzelcach. ogólnie turniej zaczął sie fajnie, ciekawe mecze, a ta piekarnia to to co zrobiła to mistrzostwo świata. zajefajny mecz!
kinol|2011-11-29 08:49:04
ja taks ie zastanawiam nad tym goldem. faktycznie było widać że chłopaki potrafią grać ale w sumie ten eurobox to na razie kelnerzy i w sumie cholera wi co ta zielona góra potrafi. w niedziele graja z żarem to sie zobaczy czy janek da im rade
fajans|2011-11-29 11:22:01
mnie interesuje co pokaże tombud, bo jeżeli bedą mieli taką formę jak w zeszłym roku, to moga mieć mistrza, bo chyba zielona im nie zagrozi
Wydawca Portalu Regionalnego Okolicenajblizsze.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi użytkowników Forum.
Zgłoś naruszenie regulaminu
Aby pisać komentarze musisz być zalogowany.
Jeżeli jeszcze nie posiadasz konta zapraszamy do rejestracji.
START   |   AKTUALNOŚCI   |   REKLAMA   |   KONTAKT   |   
 Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyright © Okolicenajblizsze.pl
Powiadom znajomego