Kontynuuj W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w "Polityce Cookies".
www.okolicenajblizsze.pl
Komentuj artykuły.     Wyraź swoją opinię.     Dyskutuj z innymi!!      Korzystaj z komentarzy! 

 

  Czwartek, 24 Marzec 2016   Imieniny: 
START / Aktualności / Faworyt poległ w Świebodzinie A A A     
al|2007-05-13 00:38:36  
Z 3 Maciej Grochowski
Zapaliło się światełko w tunelu. Po całkiem niezłym meczu, ze wskazaniem na drugą połowę, Pogoń Świebodzin pokonała na własnym terenie faworyzowany Raków Częstochowa, a tym samym Pogoń nadal ma realne szans na utrzymanie się w III lidze.
            W pierwszej połowie kilkuset kibiców zgromadzonych na świebodzińskim obiekcie nie oglądnęło żadnej bramki, choć jedna i druga drużyna stworzyła dogodne sytuacje do ich zdobycia. W 19 minucie naprawdę groźnie zrobiło się pod bramką Pogoni, a swoje umiejętności zaprezentował bramkarz Arkadiusz Fleszar. Najpierw z prawej strony strzelał Mariusz Przybylski, a piłkę zdołał wybić golkiper gospodarzy, który po chwili musiał obronić kolejny strzał – tym razem z lewej strony dobijał Artur Lenartowski. W 33 minucie piękne uderzenie z ok. 30 metrów oddał Maciej Górecki. Piłka nie leciała zbyt szybko i gdyby bramkarz Rakowa był wysunięty o metr dalej, to wpadłaby tuż pod poprzeczką. W 40 minucie Pogoń wykonywała trzeci rzut rożny. Dośrodkowana piłka przez kilkadziesiąt sekund odbijała się od zawodników. Pogoniści przynajmniej trzykrotnie w tym czasie oddawali strzały na bramkę rywala, jednak za każdym razem były one blokowane i ostatecznie gol nie padł. Tuż przed przerwą Pogoń była bliska zdobycia upragnionego gola. Świetne podanie od Marka Wolaka otrzymał Mariusz Ekiert i z ostrego konta huknął na bramkę, jednak trafił w dobrze ustawionego bramkarza. Co nie udało się w pierwszej odsłonie udało się w drugiej. I to dwukrotnie. Najpierw w 58 minucie w odległości ok. 25 m od bramki Grzegorza Cyrulińskiego został sfaulowany jeden z zawodników gospodarzy. Sędzia Damian Skórka, który dobrze prowadził dzisiejsze zawody, zarządził rzut wolny, po czym długo ustawiał mur złożony z piłkarzy Rakowa, którzy nie chcieli się cofnąć na przepisową odległość. Gdy w końcu mu się to udało, piłkę dokładnie uderzył Łukasz Kołodyński (dzisiaj w roli kapitana zastąpił Tomasza Iwanowskiego). Strzał nie był zbyt mocny, jednak idealnie mierzony i piłka ku ogromnej radości kibiców wpadła do siatki, a Kołodyński utonął w objęciach kolegów i trenerów. Pięć minut później Pogoń wykonywała kolejny rzut rożny. Piłka dośrodkowana przez Romana Kopacza idealnie trafiła na głowę Marcina Iwana, który uderzył ją nieco w dół. Piłka odbiła się jeszcze od wewnętrznej strony prawego słupka i wpadła do bramki. W ostatnich 30 minutach Pogoń stworzyła jeszcze kilka dogodnych sytuacji, jednak m.in. Bogdan Rubacha, Marcin Kowalczyk czy Łukasz Kołodyński nie zdołali ich wykorzystać. Raków próbował odrobić straty, ale Pogoń nie pozwoliła mu na to i po ostatnim gwizdku jej zawodnicy i sztab szkoleniowy mogli odtańczyć na murawie taniec radości.
Pogoń dołożyła do zgromadzonych 20 punktów kolejne 3 oczka zwiększając swoje szanse na utrzymanie się w lidze. Szanse tym większe, że dla świebodzinian zagrały dzisiaj również drużyny, które są ich bezpośrednimi rywalami w walce o trzecioligowy byt. Zagłębie II Lubin doznało sromotnej porażki w meczu z GKS Jastrzębie (5:0), a Arka Nowa Sól zremisowała na wyjeździe z Chrobrym Głogów 1:1. Był to szczęśliwy remis, bowiem bramkę na wagę jednego punktu nowosolanie zdobyli w doliczonym czasie gry. Na pięć kolejek przed końcem sezonu Pogoń traci jedynie dwa punkty do Zagłębia i Arki. Z tą ostatnią zagra za tydzień w Nowej Soli. Będzie to niezwykle ważne spotkanie. Jeżeli Pogoń je wygra wyprzedzi nowosolan, a być może awansuje o dwa miejsca, ale to zależeć będzie od wyniku spotkania Zagłębia ze Szczakowianką Jaworzno.
Pogoń wystąpiła w składzie: Arkadiusz Fleszar, Łukasz Kołodyński(k), Jakub Jasiński, Marcin Iwan, Maciej Grochowski, Roman Kopacz (84.  Tomasz Cenin),
Bogdan Rubacha, Maciej Górecki, Marek Wolak, Tresor Kayikula (75.  Marcin Kowalczyk),
Mariusz Ekiert (80. Gigy Ndakiża). Rezerwowi: Kamil Gołębiewski, Tomasz Iwanowski, Konstanty Sheremet.
Kartki: Marek Wolak – dwie żółte (50 i 93 minuta), a w konsekwencji czerwona.
Bramki: Łukasz Kołodyński (59.), Marcin Iwan (64.)
Powrót
KOMENTARZE
Wydawca Portalu Regionalnego Okolicenajblizsze.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi użytkowników Forum.
Zgłoś naruszenie regulaminu
Aby pisać komentarze musisz być zalogowany.
Jeżeli jeszcze nie posiadasz konta zapraszamy do rejestracji.
START   |   AKTUALNOŚCI   |   REKLAMA   |   KONTAKT   |   
 Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyright © Okolicenajblizsze.pl
Powiadom znajomego