Świebodzińscy kresowiacy mają powód do zadowolenia. Wczoraj (1 września) na świebodzińskim cmentarzu odsłonięto tablicę poświęconą Polakom pomordowanym na Kresach Południowo-Wschodnich. Na takie upamiętnienie czekało wielu z nich.
Tablica z czerwonego granitu zawisła na pomniku Nekropolii Kresowych. Właśnie tam odbyła się uroczystość odsłonięcia tablicy, którą poprzedziła msza św. koncelebrowana przez pięciu księży. W jej trakcie homilię wygłosił ks. Zbigniew Matwiejow. – Wśród nas są jeszcze ci, którzy pamiętają tamte straszne noce, rozdzierane krzykiem mordowanych – mówił. Całość bardzo zgrabnie ujął w kontekście historycznym, nie zapominając o haniebnej roli Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA). Z jego ust kilkukrotnie padały bardzo ważne słowa – Wszystko można wybaczyć, ale nie można zapomnieć.
Homilii słuchało około dwustu osób, wśród których zdecydowaną większość stanowili kresowiacy (nie tylko ze Świebodzina) i ich rodziny. Pojawili się również przedstawiciele władz samorządowych – wiceburmistrz Krzysztof Tomalak, starosta Zbigniew Szumski oraz wójt Gminy Lubrza Ryszard Skonieczek. Nie zabrakło także świebodzińskich policjantów, harcerzy i zuchów. Odpowiednią oprawę zapewnił chór Adoramus.
Tablicę z napisem W hołdzie Polakom pomordowanym na Wołyniu i na Kresach Południowo-Wschodnich przez nacjonalistów ukraińskich w latach 1941 – 1945 odsłonił jej fundator i zarazem pomysłodawca, Tadeusz Filipczak. Chwilę później tablica została poświęcona, a delegacje i obecni na uroczystości złożyli pod nią kwiaty i zapalili znicze.
Obyło się bez wielu przemówień i zbędnej celebry. Na zakończenie wszyscy obecni podzielili się chlebem.