O niszczeniu przystanków autobusowych i elewacji budynków, poprzez wypisywanie na nich przeróżnych napisów farbą w spray’u, można pisać wiele, co zresztą już czyniliśmy. Przeważnie ciężko jest ustalić sprawców aktów wandalizmu. Tym razem się udało. Co więcej „artyści” zostali złapani na gorącym uczynku.
Do zatrzymania dwóch młodych mężczyzn doszło w minioną środę (31 sierpnia) na przystanku autobusowym w pobliżu Rudgerzowic. Dwudziestodwulatek i jego o trzy lata młodszy kompan zostali „nakryci” przez świebodzińskich policjantów w chwili, gdy w ich dłoniach „dymiły” jeszcze pojemniki z czarną farbą, którą chwilę wcześniej „upiększali” ściany odnowionego niedawno przystanku.
Podczas zatrzymania obaj mężczyźni (mieszkańcy Chociul i Świebodzina) oświadczyli, że zamalowują hasła napisane przez fanów klubów sportowych, którym oni akurat nie kibicują. Oczywiście nie był to argument, który przekonałby mundurowych do zaniechania działań - obaj „malarze” zostali zatrzymani do wyjaśnienia.
Wczoraj (1 września) usłyszeli zarzuty zniszczenia przystanku. Podejrzani przyznali się do popełnienia przestępstwa.
Za zniszczenie cudzej rzeczy, uszkodzenie lub uczynienie niezdatną do użytku prawo przewiduje karę pozbawienia wolności od trzech miesięcy do nawet pięciu lat.
Być może młodzieńcom uda się uniknąć aż tak poważnej kary. Jak się dowiedzieliśmy, sprawcy zgłosili się do Urzędu Miejskiego w Świebodzinie, który jest właścicielem przystanków, i obiecali, że przywrócą obiekt do pierwotnego stanu. Mają na to kilka dni.