Kontynuuj W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w "Polityce Cookies".
www.okolicenajblizsze.pl
Komentuj artykuły.     Wyraź swoją opinię.     Dyskutuj z innymi!!      Korzystaj z komentarzy! 

 

  Czwartek, 24 Marzec 2016   Imieniny: 
START / Aktualności / Świebodzin w 50 minut – wizyta J. Palikota A A A     
al|2011-06-17 12:31:07  
Gdyby Janusz Palikot nie miał „twardej skóry” (jak większość polityków) to najpewniej po wizycie w Świebodzinie wyjeżdżałby w minorowym nastroju. Przyjęcie przez kilkudziesięciu mieszkańców miasta, którzy przyszli na spotkanie z politykiem, było raczej chłodne.
 
            Janusz Palikot przyjechał wczoraj (16 czerwca) do naszego miasta w ramach akcji „Wyzwalamy Polskę - 100 dni, 200 miast, 100 tysięcy uściśniętych dłoni”. Spotkanie na świebodzińskim rynku zaplanowano na godzinę 14-tą, ale te rozpoczęło się pół godziny później. Chyba dobrze się stało, bo początkowo frekwencja była marna – po bruku spacerowało więcej gołębi niż ludzi.
            Ostatecznie jednak zebrało się kilkadziesiąt osób, które, z racji poglądów lub ciekawości, chciało posłuchać polityka. Co usłyszeli? Trochę o gospodarce, bezrobociu, kosztach polskiej misji wojskowej w Afganistanie, o bezsensie jednoczesnego utrzymywania ZUSu i KRUSu, o problemach przedsiębiorców prowadzących własną działalność gospodarczą, o bezsensie istnienia powiatów. Wszystko podane w pigułce - czasu było niewiele, bo w kolejce czekała Nowa Sól.
            Wypowiedź J. Palikota była chyba nico krótsza niż to pierwotnie planowano, bowiem kilka osób postanowiło wyrazić swoje poglądy i głośno polemizowało. W zdecydowanej większości nie były to głosy przychylne i polityk musiał się nasłuchać m.in. o tym, że jest „wysoko postawionym w Europie masonem”. Kobiecie, która wyraziła tą opinię, wyraźnie zdenerwowany Janusz Palikot zarzucił kłamstwo i zagroził sądem. Na szczęście skończyło się jedynie na zapowiedziach. Lider ugrupowania Ruch Poparcia Palikota musiał się również krótko tłumaczyć dlaczego „chce zniszczyć kościół”. – Nie chcemy niszczyć kościoła. Chcemy, żeby kościół nie mieszał się do polityki. Akurat ta opinia spotkała się zaprobatą sporej części obecnych, choć jeden z dyskutantów „zagroził”, że polecą na nich gromy.
            Wymiana zdań była gwałtowna, ale krótka. Skończyła się w chwili gdy J. Palikot zaczął podpisywać i rozdawać swoje książki. Skwapliwie sięgnęli po nie również jego zdeklarowani kilka minut wcześniej oponenci (choć nie wszyscy). Wokół pstrykały również aparaty fotograficzne w komórkach – wiele osób chciało mieć na pamiątkę wspólne zdjęcie z politykiem, do których ten chętnie pozował, nawet w drodze do samochodu przy okazji rozmawiając z przechodniami przekonując ich aby w najbliższych wyborach parlamentarnych oddali swój głos na jego ugrupowanie. W końcu przecież to był główny cel kilkudziesięciominutowej wizyty w Świebodzinie.
Idąc na parking J. Palikot zatrzymał się przy jednym ze słupów ogłoszeniowych, na którym widniał plakat anonsujący wczorajsze spotkanie i złożył na nim swój autograf mówiąc. – Do jutra ten plakat stąd zniknie. A może zniknąć już dzisiaj? – zapytał jeden chłopak i delikatnie ściągnął plakat ze słupa.
 
 

Powrót
KOMENTARZE
AnonFSW|2011-06-18 20:57:53
Po pierwsze : w czwartek o 14 normalni ludzie pracują. Więc frekwencja nie powinna dziwić.

Po drugie : 50 minut?! W 50 minut to się nie da pozyskać wyborców. Nie ma czasu na merytoryczną rozmowę a uściskami dłoni i autografami to się elektoratu nie zdobywa.
Wydawca Portalu Regionalnego Okolicenajblizsze.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi użytkowników Forum.
Zgłoś naruszenie regulaminu
Aby pisać komentarze musisz być zalogowany.
Jeżeli jeszcze nie posiadasz konta zapraszamy do rejestracji.
START   |   AKTUALNOŚCI   |   REKLAMA   |   KONTAKT   |   
 Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyright © Okolicenajblizsze.pl
Powiadom znajomego