W zaległym spotkaniu 19 kolejki świebodzińska Pogoń znów musiała przełknąć gorycz porażki. Tym razem jej pogromcą okazała sie drużyna Foto-Higieny Gać, której do zwycięstwa wystarczyło zdobycie zaledwie jednej bramki. Była to druga porażka świebodzinian z tą drużyna w tym sezonie. Jesienią Pogoń przegrała 2:4.
Spotkanie rozpoczęło się od uczczenia pamięci zmarłego w ubiegłym tygodniu Zbigniewa Szarka, który już nigdy nie zasiądzie na świebodzińskich trybunach…
Już w pierwszej minucie Pogoń mogła prowadzić, jednak Artur Małecki uderzył ponad bramką. W 10 minucie z rzutu wolnego dośrodkowywał Łukasz Sobczak, ale piłka wpadła prosto w ręce golkipera gości. Cztery minuty później, na bramkę rywala uderzał Bartosz Siemiński, jednak uderzona po ziemi piłka, była zbyt wolna i strzał został bez problem obroniony. Chwilę później uderzenie jednego z przyjezdnych obronił Łukasz Twarowski.
W 19 minucie ta sztuka już mu się nie udała. Dośrodkowaną z lewej strony piłką „zaopiekował” się Dawid Pożarycki, który wykorzystał niezdecydowanie obrońców i wpakował futbolówkę do siatki.
Pogoń chciała jak najszybciej wyrównać. Kolejno na bramkę przeciwnika uderzali m.in. B. Siemiński i Janusz Obuchanicz, jednak piłka nie zmierzała w światło bramki, albo padała łupem bramkarza. Bez powodzenia zakończyły się również dwie akcje z 36 minuty, gdy wydawało się, że w końcu futbolówka zatrzepoce w siatce. Ale nic z tego – bramkarz zdołał złapać piłkę uderzoną z dwóch metrów przez J. Obuchanicza. Niepowodzeniem zakończyła się również akcja z 43 minuty.
Po przerwie Pogoń nieustannie starała się nękać rywala, ale ciągle bez zamierzonego efektu. Za każdym razem brakowało przysłowiowej kropki nad „i” – a to golkiper stawał na przeszkodzie, a to strzał był minimalnie niecelny. Tak było np. w 88 minucie, po uderzeniu A. Małeckiego, czy kilka minut wcześniej po strzale głową Marcina Szymańskiego. Ten sam zawodnik mógł wyrównać w doliczonym czasie gry, po podaniu Janusza Obuchanicza – i tym razem uderzał niecelnie. Chwilę wcześniej goście mogli podwyższyć, a Pogoń od utraty drugiego gola uratowała poprzeczka.
Świebodzinianie przegrali drugi mecz z rzędu i spadli na siódmą pozycję w tabeli. O jeden punkt wyprzedziła nas właśnie Foto-Higiena, która ma o jedno spotkanie rozegrane więcej.
Kolejny mecz Pogoń zagra już w najbliższą sobotę. Rywalem świebodzinian będzie piąta w tabeli Ilanka Rzepin, która zremisowała dzisiaj 1:1 z Bielawianką Bielawa.
Po meczu powiedzieli:
Bartosz Siemiński (trener Pogoni Świebodzin)
Krystian Pikaus (trener Foto-Higina Gać)
Pogoń wystąpiła w składzie: Łukasz Twarowski, Jakub Jasiński, Mirosław Topolski, Mateusz Świtała, Tomasz Pawliczak, Marcin Szymański, Bartosz Siemiński (32. Maciej Kozłowski, 81. Maciej Miziński), Karol Haraś, Artur Małecki, Łukasz Sobczak, Janusz Obuchanicz. Rezerwa: Przemysław Król, Konrad Lemieszko, Paweł Wojtysiak, Karol Pudzianowski.
Bramki: Dawid Pożarycki (19.)