Kontynuuj W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w "Polityce Cookies".
www.okolicenajblizsze.pl
Komentuj artykuły.     Wyraź swoją opinię.     Dyskutuj z innymi!!      Korzystaj z komentarzy! 

 

  Czwartek, 24 Marzec 2016   Imieniny: 
START / Aktualności / Santos coraz bliżej awansu A A A     
al|2012-05-03 15:41:49  
foto: santos.swiebodzin.pl
W niedzielę 29 kwietnia w Babimoście, miejscowy Klon podejmował pewnie zmierzającą w kierunku awansu ekipę „Świętych”. Mecz zapowiadał się bardzo ciekawie, gdyż Klon wygrał swoje poprzednie dwa spotkania (ograł m.in. Bizona Wilkowo), a Santos przyjechał poważnie osłabiony brakiem Wojciecha Szczepanka (kartki), Artura Nowaczyka oraz Krzysztofa Wierzbickiego. Pomimo tego świebodzinianie wygrali 2:1.
 
Od pierwszych minut Santos narzucił swoje tempo gry, miejscowi z rzadka pojawiali się pod bramką Pawła Sergiewa. W szóstej minucie Nikodem Rafalik w zamieszaniu w polu karnym, próbował szczęścia strzałem z powietrza, ale zbyt lekko uderzona piłka padła łupem bramkarza.
W 15 minucie po szybkim wyjściu z własnej połowy, N. Rafalik ładnym podaniem znalazł Janusza Obuchanicza w polu karnym Klonu. Ten zwodem ograł obrońcę i mocną bombą pod poprzeczkę nie dał szans interweniującemu bramkarzowi. Po kolejnych trzech minutach bliski zdobycia drugiej bramki był J. Obuchanicz, ale jego strzał w krótki róg sparował golkiper gospodarzy.
W 40 minucie Klon zagroził bramce gości - po rzucie rożnym i złym wybiciu przez obrońcę zawodnik miejscowych próbował strzałem głową przelobować wychodzącego z bramki P. Sergiewa jednak zabrakło mu czasu, zimnej krwi i piłka opuściła boisko.
W 42 minucie po kolejnej podręcznikowej akcji Santosu padł gol na 2:0. Po dośrodkowaniu Daniela Sokolińskiego z prawej strony boiska, w polu karnym obrońcę uprzedził Nikodem Rafalik i strzałem pod poprzeczkę umieścił piłkę w siatce. Dwie minuty później Santos mógł zdobyć trzeciego gola, gdy środkiem boiska przedarł się Piotr Pietrzak, ale jego lob nad wychodzącym bramkarzem przeleciał ponad poprzeczką. Po chwili obie drużyny udały się do szatni.
Po przerwie tempo meczu nieco spadło - piłkarzom we znaki dało się mocno przypiekające tego dnia słońce. W 49 minucie po podaniu od Rafała Walczaka, J. Obuchanicz wygrał walkę z obrońcą, ale jego strzał trafił w skracającego kąt bramkarza gospodarzy.
W 52 minucie mocno z rzutu wolnego ustawionego na 30 metrze, uderzał „Janek”, jednak piłka minimalnie minęła słupek bramki rywali. W 61 minucie arbiter odgwizdał kolejny rzut wolny dla Santosu. Długim podaniem Wojciech Krzywicki znalazł J. Obuchanicza, jednak strzał tego ostatniego z dziewięciu  metrów ponownie wybronił bramkarz. Po chwili groźnie nad bramką uderzał P. Pietrzak.
W 77 minucie z piłką w polu karnym obrócił się Janusz Obuchanicz, jednak i tym razem jego strzał ekwilibrystyczną paradą wybronił miejscowy golkiper. W 80 minucie Marcin Grześkowiak wszedł w miejsce strzelca drugiej bramki dla Santosu.
 Osiem minut później prawą stroną szarżował Marcin Pietrzak, dośrodkował spod lini końcowej prosto na nogę J. Obuchanicza, ale jego strzał z woleja przeleciał nad bramką.
W 90 minucie żółtą kartkę za dyskusje z arbitrem obejrzał Piotr Pietrzak. Gdy wszyscy czekali już na końcowy gwizdek, w doliczonym czasie gry Klon zdobył honorową bramkę. Naciskany przez rywala Tomasz Olechnowicz odegrał futbolówkę do środka. Jednocześnie „wystartowali” do niej D. Sokoliński oraz P. Sergiew. Niestety tuż przed wybiciem obaj cofnęli nogi spodziewając się, że piłkę wybije kolega, w wyniku czego ta przeleciała miedzy nimi i trafiła do zaskoczonego napastnika Klonu, który strzałem do pustej bramki zdobył gola na 2:1.
Po tym zwycięstwie Santos ma już 17 punktów przewagi nad drugą drużyną i niemalże zapewnione mistrzostwo klasy A. Ciekawie natomiast będzie w walce o drugie premiowane awansem miejsce, gdyż wicelider z Dąbrówki Wlkp. przegrał 0:2 z trzecim Zenitem Ługów i ma nad nimi jedynie punkt przewagi. Także czwarty w tabeli Bizon traci zaledwie pięć punktów do Sokoła i zapewne do samego końca będzie się liczył w walce o awans. Ponadto Zenit i Bizon grały już w tej rundzie z liderującym Santosem, a Sokół ma to spotkanie przed sobą, w dodatku przyjeżdża do Świebodzina.
 
Bramki: Janusz Obuchanicz (15.), Nikodem Rafalik (42.).
 
 
 
Powrót
KOMENTARZE
Wydawca Portalu Regionalnego Okolicenajblizsze.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi użytkowników Forum.
Zgłoś naruszenie regulaminu
Aby pisać komentarze musisz być zalogowany.
Jeżeli jeszcze nie posiadasz konta zapraszamy do rejestracji.
START   |   AKTUALNOŚCI   |   REKLAMA   |   KONTAKT   |   
 Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyright © Okolicenajblizsze.pl
Powiadom znajomego