Gigantyczną głupotą i nieodpowiedzialnością wykazał się kierowca autobusu przewożącego kilkudziesięciu pasażerów, który został zatrzymany dzisiejszej nocy na trasie E30 w okolicach Świebodzina. Około pierwszej w nocy nie oznakowany radiowóz pełniący służbę patrolową na terenie naszej gminy zauważył w miejscowości Wilkowo jadący od strony Świecka autokar. Niebyło by w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że kierujący nie dość, że jechał za szybko to dodatkowo jechał jak wariat. Policjanci zdołali go zatrzymać dopiero po przejechaniu kilku kilometrów na wysokości drogi prowadzącej do miejscowości Grodziszcze. Jednak w tym czasie zdołał on złamać wiele przepisów ruchu drogowego: wyprzedzał na podwójnej ciągłej, na przejściach dla pieszych, na skrzyżowaniach i omijał wysepki z lewej strony. Kierowców którzy według niego opóźniali go podczas szaleńczej jazdy popędzał światłami drogowymi. Na pytanie policjantów – dlaczego tak jechał, odpowiedział rozbrajająco, że się spieszy. Jego pośpiech kosztował go pięć mandatów opiewających na łączną sumę 2,6 tys. zł (!). Dodatkowo funkcjonariusze dopisali do jego konta aż 60 punktów karnych, co pozwalałoby na niemal trzykrotną utratę prawa jazdy. Pod tym względem ma szczęście, bo straci je tylko raz i w konsekwencji zostanie skierowany na powtórny egzamin. W dalszej części podróży, niespełna 30-letniego pirata drogowego, zastąpił zmiennik.