Świebodzińska Pogoń nie ma już monopolu na szkolenie dzieci (o ile jeszcze w ogóle można o tym mówić). Treningi rozpoczął właśnie „młody Santos”.
Treningi rozpoczęto przed dwoma tygodniami na świebodzińskich Orlikach. Na każdym kolejnym spotkaniu pojawia się coraz więcej dzieciaków (roczniki 1996 – 2000), które chcą doskonalić swoje piłkarskie umiejętności. W miniony czwartek (16 czerwca) na Orliku przy ul. Świerczewskiego zjawiło się około trzydziestu chłopców, dla których piłka nożna jest znakomitą zabawą i pasją. Młodzi adepci sztuki piłkarskiej zostali podzieleni na dwie grupy. Jedna z nich ćwiczyła pod okiem Janusza Obuchanicza, a druga Wojciecha Szczepanka (pracują za darmo). Obaj są obecnymi piłkarzami Santosu (wcześniej związani m.in. z Pogonią) i jak zapewnia prezes KP Santos Świebodzin Paweł Śliwa, posiadają wszelkie wymagane uprawnienia. Na zakończenie chłopcy rozegrali wewnętrzny sparing.
Treningi prowadzone są dwa razy w tygodniu (poniedziałek, czwartek), do końca czerwca. Później nastąpi 2-3 tygodniowa wakacyjna przerwa, po której zajęcia zostaną wznowione i odbywać się będą także na obiektach Ośrodka Sportu i Rekreacji.
Sprawdzianem umiejętności narybku Sanotsu będzie start w lidze trampkarzy starszych. To cel podstawowy, choć P. Śliwa nie ukrywa, iż prowadzony przez niego klub chciałby, aby barw Santosu bronili także chłopcy grający w rozgrywkach trampkarza młodszego. – Wszystko zależy jednak od pieniędzy. Jeżeli uda się pozyskać kolejnych darczyńców, to wystawimy również młodszą drużynę.
Na razie jeden ze sponsorów zafundował dzieciakom komplet strojów meczowych, ale potrzeby są o wiele większe. Santos radzi sobie jak może i z własnych środków zakupił m.in. kilkanaście piłek i plastronów z myślą o treningach narybku. Jak na razie nie uzyskał od władz samorządowych wsparcia na szkolenie młodzieży, jednak nie zamierza odpuścić i będzie czynił starania o takie środki. Póki co, potrzebni są sponsorzy i właśnie ich Santos prosi o wsparcie.