Trzy osoby zostały ranne na odkrywce Kopalni Węgla Brunatnego „Sieniawa”. Do akcji ratowniczej włączyło się dwudziestu strażaków z ciężkim sprzętem. Na szczęście były to tylko ćwiczenia zaaranżowane przez kopalnię i Państwową Straż Pożarną.
Akcja wyglądała bardzo realistycznie. Przewrócony ciężki Kamaz, na wpół zasypany piaskiem, leżał na środku odkrywki. W środku znajdowali się ludzie. „Poszkodowani” byli poplamieni „krwią”, krzyczeli. Pracownicy kopalni zaraz po zgłoszeniu im wypadku, zawiadomili świebodzińskich strażaków oraz dyrekcję kopalni. Zanim na miejsce dotarli ratownicy górnicy wydostali jedną osobę i udzielili jej pierwszej pomocy. Na miejscu zjawiły się cztery wozy strażackie i kilkunastu strażaków pod dowództwem kapitana Marcina Bohuszko.
- Tego typu ćwiczenia przynoszą korzyści dla obu stron. My mamy możliwość działania i sprawdzenia się w niecodziennych warunkach, na odkrywce w kopalni - mówi Dariusz Pałasz ze świebodzińskiej PSP.
- Co ważne kopalnia nie ma obowiązku przeprowadzania takich ćwiczeń. Zdecydowaliśmy się jednak na zaproszenie do nas strażaków, aby doszkalać pracowników w razie nieprzewidzianych akcji. Chcemy także podnosić kwalifikacje załogi i bezpieczeństwo w kopalni - mówi Andrzej Bik, prezes KWB „Sieniawa”.
Państwowa Straż Pożarna w Świebodzinie często przeprowadza podobne akcje w firmach czy urzędach. Jednak w kopalni zostały przeprowadzone po raz pierwszy, ale jak mówi prezes Bik, na pewno nie ostatni.