Podopieczni Mariusza Rechmala pozazdrościli kolegom z pierwszego zespołu i również wygrali swoje spotkanie w 21 kolejce. Na własnym boisku Pogoń II podejmowała trzynastego w tabeli Piasta Czerwieńsk. Bramki padły dopiero w drugiej połowie, a konkretnie w ostatnich 18 minutach. Najpierw bramkarza gości w 72 minucie pokonał Tresor Kayikula, któremu najwyraźniej bardzo się spodobało strzelanie bramek (wczoraj strzelił bramkę w 83 minucie ustalając wynik spotkania z TORem na 3:1). Drugiego gola w 90 minucie zdobył jego przyjaciel Gigy Ndakiża. Była to pierwsza wygrana Pogoni II tej wiosny. Zwycięstwo (po serii wysokich porażek) na pewno osłodziło gorycz zeszłotygodniowego lania z Błękitnymi Świdnica (4:0). Za tydzień Pogoń II grać będzie na wyjeździe ze swoją imienniczką ze Wschowy. Pozytywy z tego spotkania są przynajmniej dwa. Po pierwsze - Pogoń II wróciła na szóste miejsce w tabeli, a po drugie: widać, że Tresor jest w gazie i jest szansa, że utrzyma formę co najmniej przez najbliższy tydzień do meczu pierwszego zespołu z GKS Katowice. Może trenerzy Buczyński i Sobczak dadzą mu szansę na grę od pierwszej minuty? A może widzą go bardziej w roli jokera, tak jak w meczu z TORem? Przekonamy się w sobotę.