Kontynuuj
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w "Polityce Cookies".
www.okolicenajblizsze.pl
Czwartek, 24 Marzec 2016 Imieniny:
START / Aktualności / Wyborczy spacer ministra ulicami Świebodzina
AAA
al|2011-09-22 11:26:57
Ściskanie rąk, wiele uśmiechów, rozdawanie ulotek i gadżetów. Takie wizyty zdarzają się przeważnie tuż przed wyborami. Tak było i tym razem – wczoraj (21 września) w Świebodzinie pojawiła się minister pracy i polityki społecznej Jolanta Fedak.
Większość czasu, z dwugodzinnej wizyty, minister Jolanta Fedak poświęciła na spacer po śródmiejskich uliczkach i targowisku. Towarzyszyli jej miejscowi kandydaci do Sejmu (startujący z list Polskiego Stronnictwa Ludowego) Jolanta Starzewska i Zbigniew Kołodziej. Pojawił się również kandydujący z listy PSLu do Senatu Czesław Fiedorowicz.
Zagadywani przechodnie przeważnie nie kryli swojego zaskoczenia. Ale nic w tym odkrywczego. W końcu nie co dzień spotyka się na ulicach Świebodzina urzędującego ministra. Ludzie różnie reagowali na to spotkanie. Jedni zupełnie obojętnie, inni wręcz lekceważąco. Jednak zdecydowana większość reakcji była sympatyczna – wymiana uścisków dłoni, krótka rozmowa. Choć zdarzały się i dłuższe pogawędki w trakcie których okazywało się, że istnieją wspólni znajomi, a nawet że chodziło się do równoległych klas w szkole podstawowej, bo trzeba wiedzieć, że J. Fedak w dzieciństwie mieszkała i uczyła się w naszym mieście (w obecnym gimnazjum nr 3). W rękach przechodniów lądowały ulotki, partyjne gazetki i różnej maści gadżety. Gdy któryś z przechodniów nie miał ochoty przyjąć prezentu, z ust Jolanty Fedak padało pytanie – Od kobiety pan ulotki nie weźmie? To przeważnie skutkowało. Wszyscy pytani przez minister Fedak przechodnie potwierdzali, że „na żywo” prezentuje się korzystniej niż na ekranie telewizora. Po półtoragodzinnym spacerze J. Fedak pojechała z wizytą do Sulechowa.
- Nie ma co kryć, że jest to wizyta ściśle związana ze zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi. Trzeba się wyborcom przypomnieć, a jednocześnie poprzeć lokalnych kandydatów – mówiła w rozmowie z nami J. Fedak, która spotkała się wcześniej z burmistrzem Dariuszem Bekiszem. – Burmistrz opowiadał mi o Świebodzinie i o pomysłach na jego rozwój. Byłam również bardzo ciekawa, w jaki sposób miasto może wykorzystać górujący nad nim monument. Być może właśnie on będzie jedną z nisz, którą można spożytkować. Może będzie łatwiej ze względu na położenie Świebodzina, który z tego co wiem świetnie sobie radzi, o czym może świadczyć chociażby niskie bezrobocie, czy pięknie odnowione uliczki starówki – mówiła minister Fedak.
Zapytaliśmy również o to, czy świebodzińskie starostwo, któremu przyznano niedawno środki na pierwszy etap budowy rodzinkowych domów dziecka, może liczyć na wsparcie w trakcie realizacji etapu drugiego. – Zdecydowanie tak. Wychodzę z założenia, że jeżeli coś się zaczęło, to trzeba to skończyć – podsumowała minister, która blisko dwa lata temu, podczas swojej wizyty w naszym mieście, zapowiedziała, że zrobi wszystko, aby pieniądze na rodzinkowe domy w Świebodzinie się znalazły. Tak się faktycznie stało.