W miniony czwartek na drodze pomiędzy miejscowościami Rokitnica a Węgrzynice doszło do wypadku, w którym zderzył się autobus przewożący dzieci, z samochodem ciężarowym. Na szczęście nikt nie zginął, jednak nie obyło się bez rannych.
Do wypadku doszło po godzinie 14-tej na odcinku drogi pomiędzy miejscowościami Rokitnica-Węgrzynice. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że na drodze doszło do zderzenia gimbusu marki Jelcz, w którym, poza kierowcą, jechało dziesięcioro dzieci wraz z opiekunką, z samochodem ciężarowym, którym oprócz kierowcy jechał także pasażer.
Po zdarzeniu wszystkim uczestnikom udzielono pomocy medycznej: troje dzieci zwolniono do domów, a siedmioro przetransportowano do szpitala w Zielonej Górze na oddział dziecięcy, gdzie ostatecznie do dalszej obserwacji zatrzymano dwójkę dzieci. Pozostałe jeszcze tego samego dnia wróciły do domów.
Kierowca samochodu ciężarowego oraz gimbusa także zostali przewiezieni do szpitala. Szczególnie poważnych obrażeń doznał szofer Scani, który przez kilka godzin był operowany w świebodzińskim szpitalu. Na szczęście jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Obaj kierowcy zostali przebadani wstępnie na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu - wynik był negatywny.
Jak informuje, w wydanym komunikacie, Prokuratura Rejonowa w Świebodzinie, wstępne czynności na miejscu zdarzenia wskazują iż przyczyną wypadku mogło być nie zachowanie ostrożności i bezpiecznej prędkości przez kierującego gimbusem tym bardziej, że na drodze panowały trudne warunki z uwagi na zalegający śnieg i oblodzenie drogi. Ostateczne ustalenia co do przyczyny wypadku, będą znane po przeprowadzeniu wszystkich czynności w toku wszczętego śledztwa.
Dotychczas przeprowadzono oględziny miejsca zdarzenia z udziałem prokuratora , oraz biegłego z zakresu ruchu drogowego. Uszkodzone pojazdy zabezpieczono do dalszych szczegółowych oględzin i badania ich stanu technicznego.
Wątpliwości budzi również stan utrzymania drogi, która ze względu na zalegający śnieg była bardzo śliska.