Już po raz drugi świebodzińska Biblioteka Publiczna postanowiła zorganizować konkurs w trakcie którego wybrany został Czytelnik Roku. Plany przerodziły się w czyny i w drugiej połowie maja konkurs Bibliofil Anno 2010 podsumowano.
Celem konkursu była głównie popularyzacja czytania książki tradycyjnej (papierowej), ze szczególnym uwzględnieniem literatury popularnonaukowej. Jak to w konkursach bywa, niezbędne były przejrzyste kryteria, za pomocą których czytelnicy przez wiele miesięcy zdobywali punkty wędrujące do ich puli.
Za przeczytanie książki beletrystycznej czytelnik mógł liczyć na dwa punkty (z wyłączeniem harlequinów). Za publicystykę, reportaże, felietony, antologie, listy, wspomnienia, czy zbeletryzowane biografie przyznawano dziesięć punktów, a za książki zawierające treści popularnonaukowe i naukowe na konto czytelnika wędrowało punktów dwadzieścia. Nad przebiegiem konkursu czuwała komisja - Bogusława Hołub (kierownik wypożyczalni dla dorosłych), Elżbieta Stankiewicz (kierownik filii miejskiej) oraz Andrzej Grupa (dyrektor Biblioteki Publicznej).
Zwycięzcą tegorocznej edycji konkursu został Jacek Łagowski, który zdobył dokładnie 1200 punktów. Drugie miejsce zajął Edward Siehankiewicz (1024 pkt.), a trzecie Krystyna Matlakiewicz (950 – ubiegłoroczna zwyciężczyni). Triumfator, poza zaszczytnym tytułem Bibliofil Anno 2010, otrzymał także statuetkę Koszałka-Opałka oraz prawo do udziału w jednodniowym wyjeździe krajoznawczo-szkoleniowym.
Luiza Szykowna: Od jak dawna czytanie jest pana pasją?
Jacek Łagowski: Moja przygoda z książką rozpoczęła się bardzo wcześnie. Już w wieku czterech lat czytałem biegle, a pierwszą książką z jaką zdobywałem wiedzę był „Elementarz” Mariana Falskiego. Czytanie w mojej rodzinie zawsze było jednym z głównych sposobów spędzania wolnego czasu.
Czy ma pan ulubionego bohatera książkowego z dzieciństwa?
Uwielbiam twórczość Kornela Makuszyńskiego. Przygody Koziołka Matołka, Małpki Fiki – Miki czy Murzynka Goga – Goga rozśmieszały mnie do łez.
Czyta pan literaturę popularnonaukową. Jaka dziedzina wiedzy interesuje pana najbardziej?
Astronomia i nauki pokrewne, m.in. astrofizyka, a także historia II wojny światowej.
Czy sięga pan także po literaturę beletrystyczną?
Bardzo rzadko. Głównie czytam literaturę popularnonaukową, ale cenię sobie takich pisarzy jak Umberto Eco czy Ken Kesey.
Czy uważa pan, że telewizja i internet, stanowią duże zagrożenie dla czytelnictwa?
Niestety, internet stanowi duże zagrożenie dla czytelnictwa. Młodzi ludzie coraz rzadziej sięgają po książki tradycyjne.
Jeśli miałby pan do wyboru e-booka i książkę tradycyjną, po którą sięgnąłby pan chętniej?
Zdecydowanie po książkę tradycyjną. Uważam, że żadne wynalazki technologiczne nie mogą się z nią równać.
Czy lubi pan dyskutować o przeczytanych książkach?
Jeśli spotkam osobę o podobnych zainteresowaniach, wówczas warto wymienić się z nią spostrzeżeniami na dany temat.
Jakiego pisarza chciałby Pan spotkać i porozmawiać z nim?
Taką osobą jest Stephen Hawking, który napisał wiele książek z dziedziny, która mnie niezwykle interesuje i jest moją pasją. Chętnie porozmawiałbym z nim o wszechświecie i przyszłości czasoprzestrzeni. S. Hawking jest uważany za jednego z najlepszych teoretyków od czasów Einsteina.
Proszę podać dwa tytuły książek, które wywarły na Panu największe wrażenie.
„Imię Róży” Umberto Eco oraz „Lot nad kukułczym gniazdem” Kena Kesey’a.
Czy myślał Pan kiedyś o napisaniu własnej książki?
Nie, nigdy o tym nie myślałem. Pozostanę przy czytaniu i poszerzaniu swojej wiedzy.
Pierwsza dziesiątka konkursu Bibliofil Anno 2010: Jacek Łagowski (1200), Edward Siehankiewicz (1024), Krystyna Matlakiewicz (950), Anna Ziomek (898), Jerzy Frycz (892),
Tomasz Plichta (816), Janina Karska (816), Jerzy Trojanowski (744), Mieczysław Nocula (744), Teresa Rosińska (740).