Trzynaście osób. Właśnie tylu młodych ludzi ze szkół gimnazjalnych i średnich tworzy grupę teatralną Po-Za działającą przy Świebodzińskim Domu Kultury. Co prawda na okres wakacyjny grupa zawiesza działalność, jednak koniec roku szkolnego jest dobrym momentem na podsumowanie rocznej pracy młodych artystów.
Zajmujemy się pracą nad sobą przy pomocy ćwiczeń aktorskich. Budujemy etiudy z których później tworzymy sztuki teatralne – tak krótko działalność grupy określa instruktorka Beata Godziejewska, która prowadzi Po-Za. Oczywiście gdy coś się tworzy, chce się tym podzielić z innymi, dlatego aktorzy od czasu do czasu wyjeżdżają na festiwale i konkursy, gdzie prezentują swoje dokonania. Na początku roku grupa wzięła udział w Ponoworocznych Konfrontacjach Teatralnych w Zielonej Górze. POKOT, bo tak nazywa się ta impreza, trwał trzy dni. W tym czasie na scenie zaprezentowało się wiele grup teatralnych z naszego województwa. Po-Za otrzymał tytuł Laureata. Nagrodę przyznano również dla instruktora grupy. W pierwszych dniach marca we Wrocławiu odbyła się Matura Teatralna. Jest to impreza podczas której prezentowane są spektakle teatralne przygotowane przez uczniów liceów z Wrocławia i Dolnego Śląska. Świebodzińska grupa, jako jedna z nielicznych, otrzymała zaproszenie na to spotkanie i zaprezentowała tam swoją sztukę „13. Moja kartoteka”, opowiadającą o życiu młodego człowieka, który ma problemy ze środowiskiem szklonym, rodziną i rówieśnikami. Temat jest więc bardzo bliski nastoletnim aktorom i nie było problemów z realistycznym odegraniem ról. Jak powstają przedstawienia? – Na próbach (2 x w tygodniu po 2 godziny – przyp. aut.) wybieramy sobie jeden temat. Dzielimy się na grupy i robimy etiudy. Z tych etiud wybieramy jedną którą korygujemy i która według nas będzie pasować do przedstawienia – tak o procesie powstawania sztuki mówi Magdalena Rokosz – jedna z aktorek grupy Po-Za. B. Godziejweska dodaje – Inni słuchają tego dialogu i go oceniają. Zwracają uwagę na to czy jest spójny, czy pasuje do reszty, czy jest to wiarygodne. Poszukujemy również postaci, które otaczają aktorów, czyli rodziców, koleżanek, kolegów, nauczycieli. Jedni drugich przesłuchują i oceniają czy to co mówią jest realistyczne, czy ma to oparcie w rzeczywistości. Później budowana jest postać, którą staramy się urealnić, ale i nieco przerysować. Stworzenie sztuki teatralnej jest procesem pracochłonnym, jednak nikt tutaj specjalnie się nie spieszy. Nie ma założenia, że w danym okresie trzeba zrobić 3-4 sztuki. Nie o to tu chodzi. Zresztą realizowanie ambitnych planów teatralnych nie może być priorytetem w życiu młodych ludzi. Dla niech w tym momencie najważniejsza jest nauka, a teatr, pomimo że bardzo ważny, jest jedynie dodatkiem. O tym jak ważnym mówi Karolina Wareluk – Przychodząc tutaj mogę się wcielić w osobę, którą nie jestem na co dzień. To jest świetna sprawa, bo bardzo lubię aktorstwo. Magdalena Rokosz widzi to tak – Przede wszystkim to jest świetna zabawa i oderwanie od rzeczywistości. Wracamy ze szkoły gdzie wszystko jest grzeczne i poukładane, a tutaj możemy zrobić coś abstrakcyjnego, coś zupełnie innego co dla innych ludzi może wydawać się dziwne. Mój charakter kształtuje się poprzez teatr, ale nie chciałabym być aktorką w przyszłości.
Część dziewcząt, bo w trzynastoosobowym składzie Po-Za jest ich aż dwanaście, lubi się sprawdzić w recytowaniu. W tym roku do Ogólnopolskiego Konkursu Recytatorskiego, który odbył się w kwietniu zakwalifikowała się Magdalena Cukier, która na szczeblu wojewódzkim zajęła trzecie miejsce, a Julia Szczęsna otrzymała wyróżnienie. Również wyróżnienie w kategorii poezji śpiewanej otrzymała Bernadetta Lelewer, która co prawda nie należy do grupy, jednak z nią sympatyzuje. W czerwcu odbyły się w Zgorzelcu Centralne Spotkania Laureatów Turnieju Teatrów Jednego Aktora. Wyróżnienie otrzymała tam Magdalena Rokosz. Dziewczynom powiodło się również podczas Lubuskiego Konkursu Recytatorskiego. W tym roku swoich sił próbowała tam Joanna Łuksza, która wypadła na tyle dobrze, że jako jedna z dwóch osób w województwie zakwalifikowała się do Ogólnopolskiego Konkursu Recytatorskiego dla Gimnazjalistów „Przebudzeni do życia”, który odbył się w maju w Bielsku-Białej, gdzie zdobyła tytuł laureata.
Kolejnym ważnym wydarzeniem dla świebodzińskich aktorów był wyjazd do Warszawy na Ogólnopolski Przegląd Teatrów Małych Form - Zderzenia Teatralne, który odbył się w ostatnich dniach czerwca (23-25). Uczestnikami tej imprezy są teatry z małych miejscowości. Jedną z atrakcji był spektakl „Sen nocy letniej” wystawiany w Teatrze Narodowym. Główną rolę w sztuce gra Beata Fudalej, która prowadziła również warsztaty dla młodych aktorów. Była więc świetna okazja żeby dowiedzieć się więcej na temat pracy aktora nad rolą.
Wyjazdy, co oczywiste, wiążą się z określonymi wydatkami. I tutaj pojawia się problem, bo ŚDK, ani sami członkowie grupy nie zawsze są w stanie sfinansować wyjazdy. Czasami organizatorzy pokrywają koszty pobytu grupy, jednak zdobycie środków na sam przejazd również jest problematyczne. W takich przypadkach trzeba szukać sponsorów, co często się udaje. Grupę Po-Za wspierają firmy Port 2000 (p. Marcinkiewicz) z Mostek, Postęp i EKO-BUD ze Szczecina. Również dyrektor świebodzińskiego BZ WBK Stanisław Kierzkowski okazuje swoją pomoc w trakcie poszukiwań sponsorów. Także Mirosław Ociepa nie jest głuchy na prośby o wsparcie. Wszystkim darczyńcom członkowie grupy są bardzo wdzięczni.
Skład grupy Po-Za: Magdalena Rokosz, Karolina Wareluk, Małgorzata Hoffmann, Julia Szczęsna, Magdalena Cukier, Joanna Łuksza, Aneta Cenin, Ewelina Kurowska, Katarzyna Marchlewska, Marta Szwed, Magdalena Woroniecka, Maja Chwistek, Błażej Renke.

Wrocław. Grupa Po-Za w trakcie prób.