Kontynuuj W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w "Polityce Cookies".
www.okolicenajblizsze.pl
Komentuj artykuły.     Wyraź swoją opinię.     Dyskutuj z innymi!!      Korzystaj z komentarzy! 

 

  Czwartek, 24 Marzec 2016   Imieniny: 
START / Aktualności sportowe / Zenit wygrał turniej LZS-ów A A A     
al|2009-02-10 13:29:59  

XI Świebodziński Turniej Halowej Piłki Nożnej LZS-ów, jak szybko się rozpoczął, tak szybko się zakończył. Tydzień temu przeprowadzono rozgrywki grupowe, a w minioną niedzielę (8 stycznia) rozegrano spotkania półfinałowe i finałowe.

            Rozgrywki sprzed tygodnia ustaliły pary półfinałowe. Jako pierwsze, o godzinie siedemnastej, pojawiły się na parkiecie drużyny Meteora Jordanowo i Błyskawicy Lubinicko, która gładko wygrała 3:6. W kolejnym spotkaniu Zryw Rzeczyca zmierzył się (w roli gospodarza) z Wogą Chociule. Nie był gościnny i wygrał 5:3. W następnym meczu zwycięstwo nie było już tak wyraźne. Po sporych męczarniach Bizon Wilkowo pokonał Sokół Rozłogi 0:1. W ostatnim półfinałowym spotkaniu Zenit bez najmniejszych kłopotów rozjechał Lubusze Rusinów 4:0. Wyniki spotkań przesądziły o tym, jakie drużyny będą walczyć o konkretne miejsca.
            Po 24 minutach gry (grano 2x12) w spotkaniu o 7 miejsce (Meteor – Woga) na tablicy widniał wynik 3:3. Organizatorzy turnieju nie przewidzieli dogrywek – od razu zarządzono rzuty karne. W tym elemencie lepiej poradziła sobie ekipa z Jordanowa, która wygrała w karnych 3:2. Karne nie były potrzebne do wyłonienia zwycięzcy spotkania o 5 miejsce pomiędzy Błyskawicą a Zrywem. Tutaj zdecydowanie lepiej zaprezentowali się zawodnicy z Lubinicka, którzy pewnie wygrali 4:2.
            Spotkania o czołowe miejsce były bardziej zacięte i emocjonujące. W meczu o trzecie miejsce spotkały się ekipy Sokoła i Lubuszy. Do 18 minuty Rusinów prowadził 1:2, ale wtedy padła wyrównująca bramka. Do końca regulaminowego czasu nikt już nie zdołał pokonać bramkarza rywala i o najniższym miejscu na podium zadecydowały rzuty karne. Ten element gry lepiej mieli opanowani zawodnicy z Rozłóg (2:1) i to oni schodzili rozradowani z parkietu. Ale Lubusz nie powinien być nadzwyczaj smutny. Czwarte miejsce nie jest złe, szczególnie gdy weźmie się pod uwagę, że drużyna z Rusinowa została niedawno reaktywowana.
            Największa dramaturgia towarzyszyła spotkaniu finałowemu. Dosłownie do ostatnich sekund niewiadomo było która z drużyn będzie mogła o sobie mówić, że jest najlepsza.
            Pierwsza bramka dla Zenitu padła już w 40 sekundzie spotkania. Jej szczęśliwym zdobywcą był Andrzej Szwer. W piątej minucie, za sprawą Filipa Baraniaka, było już 1:1, dosłownie chwilę później na 2:1 swoją drużynę wyprowadził Rafał Baraniak. Chwilę przed przerwą na 3:1 podwyższył F. Baraniak. Wydawało się, że Zenit nie będzie już w stanie się podnieść, ale w kilkadziesiąt sekund po rozpoczęciu drugiej połowy, nadzieję swojej drużynie dał Paweł Witkowski, który zdobył kontaktową bramkę. Na boisku panowało spore napięcie i niestety nie wszyscy zawodnicy potrafili zapanować nad nerwami. W wyniku ostrego starcia sędziowie wykluczyli z gry w 15 minucie (na dwie minuty) po jednym zawodniku z każdej drużyny. Na osiem minut przed końcem R. Baraniak zdobył kolejną bramkę – 4:2. Ale tak niekorzystny wynik i niewielka ilość czasu, która pozostała do zakończenia spotkania, niespecjalnie zdeprymowała zawodników z Ługowa, którzy wściekle nacierali na bramkę rywala. A ten nie przebierał w środkach. Na 4 minuty przed końcem za zbyt ostry faul boisko musiał opuścić jeden z zawodników Wilkowa, a przeciwnicy wykonywali rzut karny. Paweł Müeller okazał się bezbłędny. Po chwili na boisku zapanowało potężne zamieszanie, zakończone przepychankami, które ze sportem miały niewiele wspólnego. Sędziowie – Sebastian Chudy i Maciej Mikołajewski - zareagowali błyskawicznie. Posypały się czerwone kartki, także przez pewien czas w drużynie Wilkowa grało jedynie dwóch zawodników w polu. Zenit nie był w o wiele lepszej sytuacji, niemniej swoją przewagę bezwzględnie wykorzystał i w 21 minucie Sławomir Kubiak wyrównał. Pomimo niekorzystnego obrotu sprawy Bizon chciał za wszelką cenę strzelić kolejnego gola. Udało się po kilkudziesięciu sekundach – 5:4. To nie załamało ługowian, którzy wycofali bramkarza i liczniej zaatakowali. Udało się na pół minuty przed końcem i mecz zakończył się remisem. Oczywiście zwycięzcę trzeba było wyłonić w serii rzutów karnych. Tutaj lepsi okazali się zawodnicy Zenitu i to oni po raz kolejny pokonali w finale Wilkowo.
 
            Pocieszeniem dla Bizona może być fakt, że to właśnie ich golkiper Krzysztof Walczak został wybrany najlepszym bramkarzem. Najskuteczniejszym strzelcem, z dziesięcioma trafieniami, został Marcin Żebrowski z Błyskawicy Lubinicko.
Powrót
KOMENTARZE
dahomej|2009-02-11 12:57:38
całkiem solidny poziom trzymają te relacje, zarówno turnieju LZS-ów,jak i Ligi Niezrzeszonych ; ) ale...nie można meczu wygrać 3:6, ani 0:1. Tak samo prowadzić 1:2. To jest nielogiczne ; ) i niech na przyszłość autor weźmie to pod uwagę.
fajans|2009-02-12 10:04:29
ja tam nie widze w tym nic nielogicznego, po prostu wyniki wskazują, kto był gospodarzem, a kto gościem spotkania. jeżeli wygrała drużyna, która była gościem to napiszesz przecież że było 0:5, a nie 5:0, bo wtedy może to sie pomieszać. taka moja opinia :) pozdrawiam
Wydawca Portalu Regionalnego Okolicenajblizsze.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi użytkowników Forum.
Zgłoś naruszenie regulaminu
Aby pisać komentarze musisz być zalogowany.
Jeżeli jeszcze nie posiadasz konta zapraszamy do rejestracji.
START   |   AKTUALNOŚCI   |   REKLAMA   |   KONTAKT   |   
 Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyright © Okolicenajblizsze.pl
Powiadom znajomego