Inny wynik, niż zwycięstwo z ostatnią drużyna w tabeli Łucznikiem Strzelce Krajeńskie, byłby najzwyczajniej w świecie wstydem. Na szczęście zawodnicy Pogoni nie mieli zamiaru dać świebodzińskim kibicom powodu do utyskiwań i bez większych kłopotów wygrali dzisiaj (6 września) w meczu ósmej kolejki 3:0.
Wszystkie bramki padły w pierwszej połowie po całkiem nieźle przeprowadzonych akcjach. Pierwszą bramkę już w szóstej minucie zdobył Radek Erlich. Dziesięć minut później do siatki trafił Daniel Ciach, a w 25 minucie, swoim drugim trafieniem w tym spotkaniu, wynik spotkania ustali niezawodny R. Erlich. Pogoń przez praktycznie całe spotkanie była zdecydowanie lepszym zespołem, pomimo tego, że nie mogli w nim wystąpić Grzegorz Pawłowski i Maciej Megger.
- Ten mecz to już historia. Teraz najważniejszy jest środowy, zaległy mecz z Pogonią Oleśnica i sobotni na wyjeździe z Ilanką Rzepin. Później mamy dwa tygodnie przerwy. W tym czasie będziemy chcieli pojechać na krótkie zgrupowanie, żeby zintegrować ten zespół – mówił po spotkaniu trener Adam Benesz.
Na szczęście Pogoń będzie miała za co grać, przynajmniej do końca rundy jesiennej, bowiem druga transza dotacji z Urzędu Miejskiego wpłynęła na jej konto. To, czy klub będzie musiał zwrócić 100 tys. dotacji z ubiegłego roku, rozstrzygnie się niebawem, po decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego.