Wczoraj (niedziela 28 października) swój pierwszy mecz (w nowym klubie) rozegrały gimnazjalistki z MUKS „Lider” Świebodzin. W swoim debiucie w Lubuskiej Lidze piłki ręcznej zremisowały z Czarnymi Żagań 19:19.
Mecz był emocjonujący. Świebodzinianki praktycznie od samego początku prowadziły, a rywalki musiały gonić wynik. Były na tyle skuteczne, że nie pozwoliły naszym dziewczynom zanadto odskoczyć i na 30 sekund przed ostatnią syreną drużyna z Żagania zdołała zdobyć wyrównującą bramkę. Trochę szkoda, bo przecież „zwycięstwo” brzmi lepiej, ale nie ma co robić z tego tragedii, tym bardziej, że dziewczyny nie płakały a i sztab trenerski – Ewa Zdziennicka i Krzysztof Drzymała nie rwali włosów z głowy.
MUKS „Lider” to nowy twór na świebodzińskim parkiecie piłki ręcznej. Klub został założony przez ludzi, którzy chcą, aby w Świebodzinie istniała drużyna dziewczęca, bowiem ZEW Świebodzin postawił na chłopców i to z całkiem niezłym skutkiem. Jednak dziewczyny, które miały już do czynienia z piłką ręczną najzwyczajniej w świcie chciały grać dalej. Stąd pomysł na stworzenie klubu. Obecnie w jego strukturach istnieją dwie drużyny. W jednej grają dziewczęta z trzeciej klasy gimnazjum, a w drugiej z klas pierwszych i drugich. Na razie składy oparte są głównie na uczennicach Gimnazjum Nr 1, ale już zgłaszają się dziewczyny z „trójki”.
Ostatnie miesiące upłynęły na załatwianiu wszystkich spraw organizacyjnych, teraz przyszedł czas na grę. Jednak żeby grać, trzeba mieć pieniądze np. na wyjazdy, opłaty meczowe, honoraria dla sędziów. W tej części klubowi pomaga gmina, ale przydałby się konkretny sponsor, który np. ufundowałby stroje. Taki zakup to wydatek kilku tysięcy złotych, a taką kwotą „Lider” nie dysponuje. Z czasem być może uda się pomyśleć o chociaż drobnym wynagrodzeniu trenerów, bo na razie pracują za darmo. Nie narzekają, ale gdyby ktoś docenił ich pracę w sposób wymierny, na pewno nikt by się nie pogniewał.
Póki co dziewczyny mają starać się grać jak najlepiej potrafią. Jeżeli przyjdą wyniki, być może łatwiej będzie o sponsora. Klub na pewno przyjmie go z otwartymi ramionami.

Drużyna „Lidera” z trenerem Krzysztofem Drzymałą