W przedostatniej kolejce spotkań rundy jesiennej Pogoń Świebodzin nie zdobyła żadnego punktu. Podopieczni trenera Rafała Wojewódki przegrali dzisiaj (31 października) w Oleśnicy 1:0.
Pierwsza połowa spotkania była bardzo wyrównana, co niestety nie oznacza, że stała na wysokim poziomie – po prostu była słaba. Zawodnicy jednaj, jak i drugiej Pogoni, popełniali mnóstwo błędów. To właśnie jeden z nich przyniósł bramkę gospodarzom. W 38 minucie przyjezdni stracili piłkę w środku pola. Futbolówka została wrzucona w pole karne, gdzie została zgrana do tyłu. Jurij Suchomłyn nie zmarnował okazji i umieścił piłkę w siatce.
Cztery minuty później nienajlepiej interweniował bramkarz gospodarzy, który po wrzutce wybił piłkę na 16 metr, gdzie nie było żadnego z obrońców. Pozostało jedynie skierować piłkę do bramki. Niestety ta sztuka się nie udała – Janusz Obuchanicz chyba za bardzo się „podpalił” i fatalnie przestrzelił.
Druga połowa rozpoczęła się od ataków Pogoni Świebodzin. Zdaniem trenera Rafała Wojewódki ta część spotkania przypominała drugie 45 minut ubiegłotygodniowego meczu z Vitrosiliconem Iłowa, gdzie Pogoń pomimo licznych ataków nie była w stanie zdobyć bramki, a przeciwnik nastawiony był jedynie na grę z kontry. Świebodzinianie próbowali również zagrozić bramce rywala podczas wykonywania stałych fragmentów gry, jednak bezskutecznie.
Dogodną sytuację na uratowanie punktu goście mieli w 89 minucie. Wbiegający z prawej strony w pole karne Grzegorz Pawłowski otrzymał dobre podanie i znalazł się w sytuacji „sam na sam” z bramkarzem gospodarzy. Niestety zamiast precyzyjnie uderzyć w długi róg, uderzył z prostego podbicia i nie trafił w światło bramki.
- Popełnialiśmy zbyt dużo błędów w przyjęciu, podaniach. Wyjechaliśmy ze Świebodzina o 4.30. U zawodników widać było to zmęczenie i ciężkie nogi. Tylko to może nas usprawiedliwiać. Szkoda, że nie wykorzystaliśmy tych sytuacji które sobie stworzyliśmy, bo spotkanie mogło się zakończyć co najmniej remisem – podsumował trener Wojewódka.
Za tydzień ostatni mecz w rundzie jesiennej. Do Świebodzina przyjedzie wicelider – Motobi Bystrzyca Kąty Wrocławskie. Nasz najbliższy przeciwnik pokonał dzisiaj na własnym terenie Promień Żary 3:2 i utrzymał drugie miejsce w tabeli. Pogoń nadal jest szósta.