Kontynuuj
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w "Polityce Cookies".
To najpewniej jeden z młodszych, jeżeli nie najmłodszy zespół trenerski w Polsce. Dwudziestoczteroletni Maciej Górecki, o dwa lata starszy Jakub Jasiński oraz liczący 24 wiosny Łukasz Sobczak poprowadzą Pogoń Świebodzin w rozpoczynającym się już za tydzień trzecioligowym sezonie.
– Wspólnie mamy tyle lat co jeden trener – żartobliwie podchodzi do sprawy Maciej Górecki. Czy to się przełoży na doświadczenie, wiedzę i szczęście? To dopiero się okaże. Jak na razie nie ma powodu do „krakania” i załamywania rąk, bo czego jak czego, ale ambicji na pewno nie brakuje.
Widać to chociażby w trakcie treningów – pełne zaangażowanie i zapał są widoczne gołym okiem w trakcie każdego z elementów treningu zwieńczonego krótką wewnętrzną gierką. To, że zapał jest obecny, bardzo dobrze świadczy o zawodnikach i grających trenerach, bo przecież oni również pojawią się na boisku dyrygując grą z poziomu murawy, a nie zza linii bocznej. Ciężko nie odnieść wrażenia, że młodzi piłkarze będą robili wszystko, aby udowodnić, że tworzą pełnowartościową drużynę, a nie są jedynie zbitką przypadkowych piłkarzy. Jednak jak zaznacza M. Górecki, chodzi o to, aby w głównej mierze udowodnić coś sobie, a nie innym, choć i ten element również jest obecny. – Chcemy pokazać, że potrafimy grać w piłkę. Wielu chłopaków, którzy w tym sezonie będą grać w Świebodzinie, miało wcześniej problemy z innymi klubami i z kontuzjami. Tutaj chyba bardziej chodzi o walkę ze samym sobą, żeby udowodnić sobie, że jeszcze można powalczyć, spróbować.
Próbą dla Macieja Góreckiego i Jakuba Jasińskiego będzie także niewątpliwie rozpoczynająca się przygoda trenerska. – Razem z Maćkiem zdajemy niedługo egzaminy na drugą klasę trenerską. Mam nadzieję, że zakończy się to dla nas pozytywnym wynikiem i dzięki temu będziemy mieli otwartą furtkę nie tylko na granie, ale i na prowadzenie drużyn – mówi J. Jasiński, który wspólnie z M. Góreckim zajmuje się typową trenerką, pozostawiając sprawy organizacyjne dla Łukasza Sobczaka. To właśnie on ma największy wkład w kompletowanie obecnej ekipy. Jednak Ł. Sobczak podkreśla, że jego główmy zadaniem jest jak najszybszy powrót do gry po poważnej kontuzji.
Sprawą, nad którą zapewne zastanawia się wiele osób, jest to, czy młody wiek trenerów nie zaburzy niezbędnego dystansu w relacjach zawodnicy-trenerzy? – Na pewno jesteśmy kolegami, bo przecież razem graliśmy w klubach.Ale z tego co widzę na treningach, to zaangażowanie jest naprawdę na wysokim poziomie. Myślę, że to co sobie założymy i będziemy chcieli zrealizować będzie dobrze wykonywane – przekonuje Jakub Jasiński, a Maciej Górecki dodaje. – Pomimo tego, że jesteśmy młodymi trenerami, to w ekipie Pogoni jesteśmy jednymi z najstarszych zawodników.
Kolejną kwestią, nad którą warto się zastanowić, jest to, czy młodym zawodnikom wystarczy konsekwencji. Czy po ewentualnych porażkach nie pojawi się zniechęcenie, którego nie uda się przezwyciężyć? – Nie mamy takich obaw. Jesteśmy nastawieni optymistycznie. Gdybyśmy coś takiego zakładali, to na pewno byśmy w to nie wchodzili. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że możemy przegrywać, ale jest to przecież typowe sportowe ryzyko – twierdzi Ł. Sobczak. – Nie myślimy o tym. Ze strony zarządu nie ma na nas żadnej presji. Nie ma „napinki” na jakiś wielki wynik. Mamy grać, bawić się piłką i pokazać, że w Świebodzinie może istnieć piłka na wysokim poziomie. Spokojnie przygotowujemy się do sezonu. Jesteśmy do tego pozytywnie nastawieni – wtóruje trener Górecki. Z sugestią, że spadek z ligi jest brany pod uwagę, nie zgadza się drugi z trenerów J. Jasiński. – Myślę, że nie ma co zakładać spadku. Mamy grupę ambitnych zawodników z których część otarła się o piłkę wyższą niż trzecia liga. Sądzę, że dla nich gra w Świebodzinie nie jest końcem drogi piłkarskiej. Każdy będzie chciał pokazać, że w piłkę grać potrafi. Do tego dochodzi grupa utalentowanych chłopców ze Świebodzina. Myślę, że po treningach ze starszymi zawodnikami będą się szybko rozwijać i dołożą swoją cegiełkę do drużyny, a to skutkować będzie dobrymi wynikami. Jakub Jasiński poruszył ważką kwestię. Otóż trzon drużyny stanowić będą piłkarze spoza naszego miasta, choć naturalnie kilku świebodzińskich zawodników na boisku również się pojawi. W tym momencie jest to chyba największy zauważalny mankament – znów nie udało się sklecić drużyny złożonej w większości z miejscowych chłopaków. Z drugiej strony trzeba jednak przyznać, że „materiału” również za wiele nie było. Ale tutaj kłania się zaniedbywany przez lata system szkolenia piłkarskiego narybku.
Warto wspomnieć o sparingach Pogoni. Do tej pory świebodzinianie zagrali w czterech, z których trzy wygrali – Zjednoczeni Lubrza (7:0), Medyk Cibórz (4:2), Ilanka Rzepin (1:0). Tylko jeden mecz kontrolny nie potoczył się po myśli świebodzinian – 1:2 z Polonią Leszno.
Jak to wszystko będzie funkcjonować, czy wszystko „zatrybi” tak jak powinno? W tej chwili to pytanie bez odpowiedzi. Ale cierpliwości. Na odpowiedź nie będziemy musieli długo czekać. Być może już pod koniec sierpnia, w trakcie którego zostanie rozegranych aż sześć pierwszych kolejek, będzie nieco jaśniej. Choć naturalnie nie powinniśmy już wówczas wyciągać daleko idących wniosków. Na to potrzeba nieco więcej czasu. Jedno jest pewne – rozpoczyna się bardzo ciekawy eksperyment, który być może zamieni się w jeszcze ciekawszą przygodę.
Pierwsze spotkanie w sezonie 2011/ 12 Pogoń Świebodzin rozegra w sobotę 6 sierpnia na własnym boisku. Podejmować wówczas będzie Arkę Nowa Sól. Początek o godzinie 17-tej.
no faktycznie eksperyment. ciekawe co z tego wyjdzie. życzę powodzenia!
Pogońdziadek|2011-07-30 21:11:53
Tak to bardzo młody zespół tylko szkoda,że tak mało zawodników ze Świebodzinskiego bo jest jeszcze wiele młodych nazwisk grających w "A"i"0"którzy napewno zastąpili by tych przyjezdnych tylko trzeba wyciągnąc do nich ciekawą ofertę gry w trzecio ligowej Pogoni.Zastanawiam się czy to aby nie powtórka z rozrywki ale mimo wszystko życzę pwodzenia aktualnemu zespołowi:)
marek|2011-07-31 15:10:36
Cóż poradzić jak wolą grać w niższych ligach za trochę lepsze pieniądze to już nie chodzi o karierę piłkarską tylko o kasę bo nikt ich nie wypatrzy w okręgówce czy w A klasie.
RomekZfirmy|2011-08-05 13:40:32
Ile będzie kosztował bilet na ta świebodzinską młodzież ? Wie ktoś ile wejściówka na jutrzejszy mecz z Arką ?
bamber|2011-08-05 14:29:35
bez zmian - 5 zika
Wydawca Portalu Regionalnego Okolicenajblizsze.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi użytkowników Forum. Zgłoś naruszenie regulaminu
Aby pisać komentarze musisz być zalogowany. Jeżeli jeszcze nie posiadasz konta zapraszamy do rejestracji.