Kontynuuj W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w "Polityce Cookies".
www.okolicenajblizsze.pl
Komentuj artykuły.     Wyraź swoją opinię.     Dyskutuj z innymi!!      Korzystaj z komentarzy! 

 

  Czwartek, 24 Marzec 2016   Imieniny: 
START / Aktualności sportowe / Studio wiceliderem. Pierwsza porażka Tombudu A A A     
al|2008-12-08 13:50:27  
VIVA/FOLIE - TOMBUD

Po czterech kolejkach XI Turnieju Halowej Piłki Nożnej Niezrzeszonych już tylko jedna drużyna może pochwalić się kompletem zwycięstw. Jest nią broniący tytułu Computec. Pozostałych trzynaście ekip, zdążyło już pogubić punkty, a dwie - Piekarnia Balcewicz i Seco Warwick nie poczuły chociażby smaku remisu.

           Najbardziej wyrównanym sobotnim pojedynkiem, był czwarty mecz tego dnia. Axis Komputery zremisował z Viva-Folie 3:3, chociaż jeszcze do 19 minuty komputerowcy prowadzili 3:1. Jednak błędy w obronie, które skrzętnie wykorzystali zawodnicy Vivy, sprawiły, że drużyny podzieliły się punktami. Zresztą niewiele brakowało, a i w niedzielę Axis musiałby się zadowolić jedynie remisem. Tym razem na drodze stanął Sprick. Po pierwszej połowie Axis prowadził 0:2 i wydawało się, że spokojnie „dowiezie” zwycięstwo do końca, strzelając być może kolejne bramki. Teoretycznie przewaga była po ich stronie, bo gołym okiem widać, że młodzi zawodnicy zdecydowanie lepiej czują się z piłką niż panowie w … średnim wieku. Ale to właśnie Sprick w ciągu dwóch minut sprowadził młodzież na ziemię. Dwie szybkie bramki sprawiły, że na dziesięć minut przed końcem był remis. Ostatecznie jednak w końcówce Wojciech Kucharski zdołał pokonać bramkarza rowerzystów i to Axis zainkasował trzy punkty, które dają mu piąte miejsce i szanse w walce o czołowe miejsca.
            Gdyby zawodnicy Axisu mieli w swoich szeregach jasnowidza, to po sobotnim meczu z „foliarzami" byliby zadowoleni z remisu. Dlaczego? Bo w niedzielę Viva po świetnym meczu (dla niektórych najlepszym ze wszystkich 28 dotychczas rozegranych) pokonała Tombud, który jest przecież jednym z faworytów do tytułu. To był naprawdę dobry, emocjonujący mecz. Pierwsza bramka dla Tombudu padła dopiero w 9 minucie i była dość przypadkowa. Rzut wolny wykonywał Artur Jocz, który prawie z połowy boiska huknął potężnie, a przy tym miał sporo szczęścia, bo piłka odbiła się jeszcze od jednego z zawodników i zmyliła bramkarza. Kilkadziesiąt sekund później druga bramka dla Tombudu zdawała się rozwiewać nadzieję Vivy na dobry rezultat. Ale po przerwie obudził się Janusz Obuchanicz, który w ciągu trzech minut doprowadził do remisu. Drugą bramkę zdobył z rzutu karnego podyktowanego za cztery przewinienia zawodników Tombudu (ma na swoim koncie 7 bramek i jak na razie króluje na liście najlepszych strzelców). Ostatnie pięć minut spotkania było bardzo szybkie. Akcja błyskawicznie przenosiła się spod jednej pod drugą bramkę. Piłkarze oddali wiele strzałów, które w większości były niecelne. Jednak kilka z nich trafiło w światło bramki a w co najmniej dwóch-trzech sytuacjach tylko bramkarze wiedzą, jakim cudem nie pozwolili wpaść piłce do siatki. Ale do czasu. Na nieco ponad minutę przed końcem decydujący cios zadał Tombudowi Piotr Gwóźdź, który strzałem z dystansu pokonał zasłoniętego Marka Nerynga. Jego koledzy próbowali jeszcze odrobić straty, ale bezskutecznie. Przegrana na tym etapie turnieju nie rozstrzyga absolutnie o niczym, ale Tombud, jeżeli myśli poważnie mistrzostwie (a na pewno tak jest), nie może sobie pozwolić na kolejną wpadkę. Co więcej, powinien trzymać kciuki za rywali Computeca, a i sami zawodnicy będą musieli się mocno zmobilizować na bezpośrednią konfrontację. Ale ta dopiero w 12 kolejce i do tego czasu wiele może się zdążyć. W najbliższą sobotę (13 grudnia) Tombud gra ze Sprickiem i w tym przypadku o rezultat z trzeciej kolejki (6:3 z Seco) nie będzie łatwo. Tym bardziej, że rowerzyści potrzebują punktów, bo w miniony weekend zdobyli tylko jeden remisując z Keri 1:1.
            W turnieju dobrze sobie radzi Studio Efekt, którego zawodnicy mogą być zadowoleni z rezultatów osiągniętych w dwóch minionych kolejkach. W sobotę rozjechali aż 8:0 Kico, a w niedzielę pewnie pokonali Seco Warwick 0:3. Ale za tydzień nie będą już mieli tak łatwo – czeka na nich Viva-Folie. Nie ma co – wióry z parkietu będą lecieć. Utrzymanie przez efekciarzy fotela wicelidera nie będzie prostym zadaniem. Ciekawe czy obrona Studia nadal będzie tak skuteczna, bo do tej pory ta drużyna straciła zaledwie jedną bramkę.
            Większego problemu z utrzymaniem się na pierwszym miejscu nie powinien mieć Computec, który spacerkiem zainkasował w weekend sześć punktów. W sobotę rozgromił 6:1 Eltermę (choć pierwszą bramkę zdobył dopiero w 10 minucie), a w niedzielę 1:4 Kico. Teraz zawodników Computeca czeka pojedynek z Seco Warwick, które nie ma na swoim koncie chociażby punktu. Zresztą tak samo jak i Piekarnia Balcewicz, której zawodnicy o wiele luźniej podchodzą do sportowej rywalizacji. Jeżeli uda im się w turnieju zdobyć chociażby punkt, to nie mamy co liczyć na to, że następnego dnia będziemy mieli na swoich stołach świeże pieczywo z tej piekarni. Święto będzie jak nic! Zresztą piekarze świętują każdą zdobytą bramkę. Gdy w sobotę pierwszego historycznego gola dla swojej drużyny w spotkaniu z Żar-Oil (6:1) zdobył Andrzej Martyn, ławka rezerwowych na której zasiadali zawodnicy w białych strojach dosłownie oszalała ze szczęścia. I nieważne było, że do tego momentu piekarze przegrywali 4:0. Bramka to bramka i trzeba się cieszyć! Zresztą za zdobytego gola zawodnicy zostali nagrodzeni brawami, które posypały się z trybun. Tak samo było dzień później, gdy bramkarz piekarzy Marcin Cieślak wykorzystał rzut karny w przegranym 8:1 spotkaniu z BGJ-Trafica. Ale nawet po tak wysokiej porażce piekarze nie schodzili z parkietu przybici. Owszem, wygrać by chcieli – jak każdy, ale po przegranej nie robią tragedii. Widać, że udział w turnieju traktują jako zabawę. Świetnie, że mają ochotę i zapał żeby tak licznie stawiać się na swoje mecze.
 
 
 
 
 

Fragmenty spotkania Elterma – Żar-Oil (2,04 min. 4,77 mb)
 
 
            Na pewno inne podejście do sportowej rywalizacji prezentuje Żar-Oil. Tutaj widoczna jest determinacja i ogromna chęć wygrywania. Udało się to w sobotę właśnie z Piekarnią Balcewicz, ale kompletnie nie wyszło w niedzielę z Eltermą. Może za bardzo chcieli? W każdym razie po zaciętym i nerwowym meczu (niepozbawionym przepychanek) olejarze musieli uznać wyższość Eltermy, która zwyciężyła 4:2. Pogoń Żar-Oil rozpoczęła się dopiero przy rezultacie 4:0 i było już zdecydowanie za późno na odrobienie strat. Jeżeli w najbliższą sobotę chcą zdobyć punkty w meczu z Kico, to muszą zacząć szybciej strzelać bramki. Muszą pamiętać również o tym, że pomimo dwóch ostatnich sromotnych porażek, Kico potrafi napsuć swoim rywalom sporo krwi. Szczególnie gdy jest w optymalnym składzie. Na pewno zawodnicy tej drużyny zrobią wszystko, żeby odbić się od dna, bo jak na razie są na zaledwie 12 miejscu w tabeli.
            Ta sztuka udała się w końcu BGJ-Trafice. Po pierwszych dwóch „frajerskich” remisach w końcu udało im się zdobyć komplet punktów. I to dwukrotnie. W trzeciej kolejce bez problemów „nastukali” Enei 5:0, która bez Janusza Śmiałka wydaje się nie mieć armat, a w niedzielę urządzili sobie ostre strzelanie z piekarzami. Dzięki temu awansowali na czwarte miejsce i śmiało mogą mówić, że wszystko jest jeszcze możliwe.
            O punkt mniej (siedem) ma ekipa Keri, która zajmuje siódme miejsce. W weekend spisała się całkiem przyzwoicie – zdobyła 4 punkty. W sobotę zremisowała ze Sprickiem 1:1, a w czwartej kolejce wygrała 1:3 z elektrykami.
            W najbliższy weekend zostanie rozegrana tylko jedna kolejka, ale kilka spotkań powinno dostarczyć nieco emocji. Na pewno ciekawie wyglądać będzie wspomniane już stracie Studio – Viva. O tak potrzebne punkty na pewno walczyć będą ostro Keri z BGJ. A może i piekarze strzelą kolejną bramkę?
Powrót
KOMENTARZE
Wydawca Portalu Regionalnego Okolicenajblizsze.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi użytkowników Forum.
Zgłoś naruszenie regulaminu
Aby pisać komentarze musisz być zalogowany.
Jeżeli jeszcze nie posiadasz konta zapraszamy do rejestracji.
START   |   AKTUALNOŚCI   |   REKLAMA   |   KONTAKT   |   
 Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyright © Okolicenajblizsze.pl
Powiadom znajomego