Kontynuuj W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w "Polityce Cookies".
www.okolicenajblizsze.pl
Komentuj artykuły.     Wyraź swoją opinię.     Dyskutuj z innymi!!      Korzystaj z komentarzy! 

 

  Czwartek, 24 Marzec 2016   Imieniny: 
START / Aktualności sportowe / Co dalej z Pogonią? A A A     
al|2011-07-15 13:22:17  
foto: archiwum
Pogoń, która tak dobrze zaprezentowała się w zakończonym niedawno sezonie trzeciej ligi, grać teraz będzie w lidze okręgowej. Tak brzmiałaby wiadomość przed kilkunastoma dniami. Teraz brzmi następująco – Pogoń zgłosiła się do trzecioligowych rozgrywek. Barw klubu bronić będą… juniorzy.
 
            Wszyscy, którzy interesują się świebodzińską piłką, doskonale wiedzą o problemach finansowych Pogoni, które ciągną się za klubem od lat. Do tej pory włodarzom Pogoni udawało się reanimować klub tuż przed startem kolejnej rundy. Potrafili przekonać radnych miejskich, do wyasygnowania z budżetu kolejnych kwot, które pozwalały na dalszą grę, o czym informowaliśmy wielokrotnie. Jeżeli nie była to w całości żywa gotówka, to miasto wspierało klub np. poprzez wypłacanie stypendiów zawodnikom pierwszego zespołu. To źródło wyschło jednak z początkiem tego roku. Pomimo tego, że piłkarze nie otrzymywali już takich pieniędzy jak w rundzie jesiennej, zdecydowana większość z nich pozostała wiosną w klubie. Bez wątpienia wpływ na taką, a nie inną decyzję zawodników, miały zapowiedzi zarządu, który dawał nadzieję na to, że w klubie pojawi się sponsor (podobno prowadzono z nim poważne rozmowy), który będzie w stanie wesprzeć klub niemałymi pieniędzmi. Gdyby tak się stało, wówczas pensje zostałyby wyrównane, a jeżeli nie, to piłkarze mieli występować za minimalne stawki. Ostatecznie faktycznie za takie właśnie grali.
            Prezes Pogoni Tomasz Nowicki, jak i trener pierwszego zespołu Rafał Wojewódka (w niedawno udzielonym wywiadzie), nie ukrywają, że liczyli na to, że w przypadku dobrego wyniku na zakończenie sezonu, będą mogli liczyć na przychylność władz miejskich, czyli mówiąc wprost, na dodatkowe pieniądze, które pozwolą przystąpić do rozgrywek. Przeszkód formalnych nie ma, tym bardziej, że Pogoń otrzymała już stosowną licencję. Problemem są pieniądze, których miasto dać nie chce, pomimo świetnego miejsca wywalczonego w lidze. W tej kwestii włodarze klubu się przeliczyli. Może byłoby inaczej, gdyby w drużynie grali wychowankowie. - Miastu nigdy nie zależało na tym, żeby w pierwszym zespole grali zawodnicy przyjezdni. Trzeba szkolić młodzież, dla której perspektywą będzie właśnie gra w seniorskiej drużynie Pogoni. Inaczej nie ma to najmniejszego sensu. Jakie są efekty braku dobrego szkolenia widzimy właśnie dzisiaj – twierdzi burmistrz Dariusz Bekisz, którego poprosiliśmy o komentarz.
            Pogoń w tym roku otrzymała wsparcie z miejskiego budżetu w wysokości 152 tys. złotych, z czego pierwsza transza (100 tys.) została przekazana kilka miesięcy temu. Drugą transzę klub otrzyma po rozliczeniu pierwszej. Trzeba jednak pamiętać, że pieniądze powinny zostać przeznaczone na szkolenie młodzieży, a nie opłacenie zawodników pierwszego zespołu. - Po pierwsze zobaczymy jak Pogoń rozliczy pierwszą transzę. Wcale nie jest powiedziane, że wysokość drugiej będzie maksymalna. To zależeć będzie m.in. od tego ile faktycznie drużyn młodzieżowych będzie grać w barwach klubu. Bo z tego co wiem, to wiosną więcej było walkowerów niż samej gry – kwituje burmistrz i dodaje. - Obecnie mamy związane ręce. Musimy poczekać i zobaczyć co będzie dalej z Pogonią. Czy w ogóle wystartuje w lidze, a jeżeli tak, to w jakiej. Pulę środków mamy ograniczoną. Jeżeli okaże się, że szkolenia w Pogoni nie ma, to przekażemy pieniądze tam, gdzie dzieci i młodzież faktycznie będzie się chciała piłkarsko rozwijać. Być może będzie to Santos, który zgłosił się do nas i deklaruje chęć szkolenia młodzieży. Ale tak jak powiedziałem, mamy związane ręce i na razie musimy czekać z ostateczną decyzją. Zobaczymy w ogóle w jaki sposób Pogoń rozliczy dotację – zaznacza D. Bekisz, i choć nie mówi tego wprost, to można się domyślić, że w przypadku ewentualnego ujawnienia nieprawidłowości w wydatkowaniu pieniędzy z pierwszej transzy, druga część może zostać zmniejszona, lub w ogóle nie zostanie przekazana. Naturalnie nie ma podstaw, aby posądzać zarząd Pogoni o nieprawidłowe wydatkowanie dotacji, choć można się zastanawiać skąd pochodziły środki na funkcjonowanie trzecioligowego zespołu w trakcie rundy rewanżowej. T. Nowicki zarzeka się, że w rundzie wiosennej drużyna utrzymywana była z pieniędzy przekazywanych przez członków zarządu. Zapewnia jednocześnie, że rozliczenie pierwszej transzy nastąpi już wkrótce.
Gdyby jednak z jakiegoś powodu druga transza została obcięta, lub nie przekazana wcale, to w takim przypadku o pieniądze mógłby się starać np. Santos, który na ostatniej sesji Rady Miejskiej przedstawił radnym przygotowany dokument w którym czarno na białym pokazuje na co i ile potrzebuje. Warto podkreślić, że na funkcjonowanie drużyny seniorskiej Santos pieniędzy nie chce. Środki zostałyby wydane na dzieci i młodzież. Ambitne plany Santosu będą mogły być realizowane dopiero po otrzymaniu dotacji. Jeżeli tej nie będzie to, klub realizować będzie plan minimum, czyli szkolenie i start w lidze trampkarzy starszych, o czym już informowaliśmy.
            Ale wróćmy do Pogoni. Po odejściu trenera Wojewódki (prowadzi już Formację 2000 Mostki) i większości zawodników oraz braku perspektyw na dodatkowe pieniądze, wydawało się, że w najlepszym przypadku Pogoń grać będzie w lidze okręgowej, choć przebąkiwało się również, że być może będzie to jednak IV liga. Ostatecznie jednak na początku lipca doszło do spotkania włodarzy klubu z młodymi zawodnikami trenującymi w grupach młodzieżowych Pogoni. Po spotkaniu zapadła decyzja – gramy dalej w III lidze.
Dlaczego trzecia liga? Nie lepiej byłoby grać właśnie w okręgówce lub co najwyżej w czwartej lidze? Z wyjaśnień prezesa Nowickiego wynika, że była to przemyślana decyzja. Otóż jak mówi, Pogoń została zgłoszona do rozgrywek trzecioligowych jeszcze w czerwcu. Gdyby teraz zrezygnowała, to automatycznie spadłaby o dwie klasy niżej, czyli do ligi okręgowej. – Gdybyśmy byli w okręgówce, to na pewno lepszych zawodników byśmy nie uzbierali i niewiadomo jakby się to wszystko skończyło – twierdzi prezes. Do tego dochodzi jeszcze jeden aspekt. Po sezonie 2011/12 nastąpi reorganizacja lig. W konsekwencji z trzeciej ligi spadnie połowa drużyn, w tym najpewniej Pogoń. Czyli pewnym jest, że świebodzinianie za rok będą grali co najmniej w IV lidze (o ile drużyna będzie istniała).
Drążymy dalej - kto będzie grał w pierwszym zespole, skoro praktycznie żaden z zawodników, który jeszcze wiosną bronił barw Pogoni, nie jest już zawodnikiem świebodzińskiej drużyny? W głównej mierze będą to juniorzy, ale prezes Nowicki nie ukrywa, że chciałby, aby w drużynie pozostał Tomasz Cenin i Michał Żywucki. – Do tego być może dojdzie kilku chłopców z Zielonej Góry, bo samymi juniorami grać byłoby bardzo ciężko – mówi T. Nowicki.
Ważną kwestią jest posada trenera. Obecnie nikt jej nie zajmuje, choć niewiele brakowało aby zespół prowadził Andrzej Puchacz i Piotr Cenin. Ostatecznie jednak obydwaj nie zdecydowali się na propozycję. Pojawiła się również informacja, że grającym trenerem zostanie Tomasz Pawlak, jednak ta opcja również upadła. Kto więc będzie prowadził trzecioligową młodzież? – No właśnie tego jeszcze nie wiem. Są dwie kandydatury, ale nie chciałbym jeszcze mówić o nazwiskach. Wszystko będzie wiadomo w przyszłym tygodniu – zapewnia Tomasz Nowicki. Czas najwyższy, bo liga rusza już za trzy tygodnie (6 sierpnia).
            Kolejne pytanie - skąd pieniądze na drużynę? O to prezes Nowicki się nie martwi, choć „ciągnięty za język” nie mówi jasno skąd pochodzić będą pieniądze. – Zawsze ktoś coś tam wpłaci – zapewnia jedynie. Warto podkreślić, że zawodnicy grać będą za darmo. Mogą co najwyżej liczyć na drobne premie w przypadku dobrych wyników.
Plan, aby w trzecioligowych rozgrywkach grali juniorzy jest niezwykle ambitny (a może i szalony), ale i bardzo ryzykowny. Trzeba być niepoprawnym optymistą, aby wierzyć, że świebodzińska młodzież (nic jej nie ujmując), jest w stanie rywalizować z pozostałymi drużynami w lidze jak równy z równym. Po prostu umiejętności nie te, o braku doświadczenia nawet nie wspominając. Nie można również wykluczyć, że po kolejnych, prawdopodobnych  wysokich porażkach przyjdzie zniechęcenie, a na treningach pojawiać się będzie coraz mniej zawodników. Do tego dochodzi szkoła, bo przecież młodzi zawodnicy jeszcze się uczą! Jeżeli nauka zacznie szwankować, to najpewniej zaczną interweniować rodzice i nauczyciele. – Najważniejsze jest to, żeby to chłopcy chcieli grać – kwituje prezes Nowicki. Zapewnia jednocześnie, że treningi odbywać się będą tak, aby nie kolidowały z nauką. – Myślę, że trzy razy w tygodniu po półtorej godziny w zupełności wystarczy – przekonuje.
Powrót
KOMENTARZE
Eleonora|2011-07-15 16:39:13
Świebodzin ma najmniejsze bezrobocie w woj.lubuskim.Jest dużo firm i nie można znaleźć sponsorów?Szkoda, że nie mamy drużyny, która reprezentowała by Świebodzin w Polsce.
kokspogon232|2011-07-15 19:55:30
Młodzież ??!! DZISIAJ NA TRENING DO ŚWIEBODZINA PRZYJECHAŁY DWA AUTA ZAWODNIKÓW Z ZIELONEJ GÓRY i gdzie tu miejsce dla naszej młodzieży ??
marek|2011-07-15 21:04:50
Dziwne że chcą tu grać a Cenin z Żywuckim nie.A tak w ogóle to burmistrz jest największym wrogiem Pogoni tylko czeka kiedy to wszystko się rozpieprzy
Eleonora|2011-07-16 10:50:47
Niech budują drużynę z naszych, lokalnych chłopców.Po co płacić "obcym" za dojazdy, wynajm mieszkania?
bercik7115|2011-07-16 13:21:01
Z tego co mi wiadomo , to większośc chłopców z I składu trampkarzy starszych juz przeszła do SANTOSU bo tam sa ludzie którym na chłopcach zależy . Treningi sa prawdziwe a nie zucona piłka i róbcie co chcecie tak jak to jest w POGONI
PogonBadylek|2011-07-17 14:13:31
jest tyle firm ktore by mogly wesprzec Pogon poza zakladem zem , bo tam Pan Szymanski jest strasznie chytry , dorobil sie na niepelnosprawnych i teraz mu odbija ... ale reszta zakladow mogla by malymi datkami wesprzec ta Pogon choc na te pol sezonu aby dzialacze mogli znalesc jakiegos sponsora
Garnas|2011-07-17 15:15:18
Ja tem wierze, że pogoń się podniesie. Sam wracam do juniorów.
Wydawca Portalu Regionalnego Okolicenajblizsze.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi użytkowników Forum.
Zgłoś naruszenie regulaminu
Aby pisać komentarze musisz być zalogowany.
Jeżeli jeszcze nie posiadasz konta zapraszamy do rejestracji.
START   |   AKTUALNOŚCI   |   REKLAMA   |   KONTAKT   |   
 Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyright © Okolicenajblizsze.pl
Powiadom znajomego