Kontynuuj
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w "Polityce Cookies".
Do rozpoczęcia rozgrywek III ligi sezonu 2009/2010 pozostały zaledwie dwa dni. W najbliższą sobotę (8 sierpnia) MKS Pogoń Świebodzin zagra swój pierwszy mecz na wyjeździe. Rywalem będzie Polonia Trzebnica. Spotkanie można traktować jako ukoronowanie kilkutygodniowego okresu przygotowawczego. Jak on przebiegał, jakie cela stawia przed drużyną trener i jakich ma do dyspozycji zawodników, o tym w rozmowie ze szkoleniowcem Pogoni Świebodzin Rafałem Wojewódką.
Andrzej Lichuta: W trakcie rundy wiosennej, zarówno w lidze jak i w pucharach, prowadzona przez pana drużyna osiągnęła więcej niż, po nienajlepszej jesieni, można było przypuszczać. Wiadomo, że apatyt rośnie w miarę jedzenia, czy nie obawia się pan, że aspiracje kibiców i władz klubu są mocno rozbudzone i teraz może być trudno je zaspokoić?
Rafa Wojewódka: Gra się dla kibiców. Gdyby nieoni, togra w ogóle nie miałaby sensu. Myślę, że to co zrobiliśmy, czyli zajęcie ósmego miejsca było dobre. Gdyby udało się to powtórzyć w nowym sezonie, to byłoby super. A wynik byłby satysfakcjonujący zarówno dla nas jak i kibiców.
Rozumiem, że jako drużyna chcielibyście osiągnąć taki wynik.
Jako drużyna chcielibyśmy osiągnąć więcej, bo wiadomo, że wychodząc na boisko chcemy w każdym meczu wygrać. Oczywiście nie zawsze tak wyjdzie, ale chcielibyśmy osiągać jak najwyższe cele.
Czy zarząd postawił przed drużyną jakieś konkretne cele?
Cel główny na ten sezon to utrzymanie drużyny w trzeciej lidze, bo patrząc na budżet klubu trzeba powiedzieć, że nie stać nas na drugą ligę. Nie mamy oprócz miasta i powiatu jakiegoś sponsora, a to co daje nam miasto zabezpiecza nam byt w trzeciej lidze.
Czy aktualna na dzień 5 sierpnia lista zawodników (sprawdź u dołu strony) jest już tą ostateczną?
Nie, to nie jest kompletna lista. Chciałbym, aby kadra naszego zespołu liczyła 20 osób, a w tej chwili mamy osiemnaście. Brakuje nam drugiego bramkarza, dlatego rozmawiamy z Arkiem Fleszarem. Mam nadzieję, że ta sprawa dojdzie do skutku. Będziemy również szukać kogoś na miejsce Maćka Grochowskiego.
Wychodzi więc na to, że znów w trakcie rundy dochodzić będą do zespołu nowi zawodnicy.
Myślę, że jest to nieuniknione. Całe szczęście, że będzie to tylko 2-3 zawodników potrzebnych do uzupełnienia kadry, a nie tak jak to miało miejsce zimą, gdzie na dwa tygodnie przed ligą mieliśmy połowę składu i nie było wiadomo kto będzie grał. Także w tej chwili nie jest to najgorsza sytuacja.
Czy może się pan pokusić o wskazanie faworytów do awansu w naszej grupie?
Ciężko powiedzieć, bo patrząc na ostatnią rundę można stwierdzić, że z każdą drużyną grało się równie ciężko. Trzeba tutaj też patrzeć na budżety klubów. Wiemy, że Chrobry Głogów ma duży budżet i wspaniałą bazę, która aż się prosi aby ją wykorzystać w wyższej lidze. Także awansować może właśnie ta drużyna. Nie wiem jak jest w Świdnicy, ale jeżeli będą mieli tego sponsora co do tej pory i utrzymali dotychczasowych zawodników, to można powiedzieć, że będzie to drużyna, która będzie walczyć o awans. Ciężko jest mi cokolwiek powiedzieć o beniaminkach. Wałbrzych ma spore tradycje i być może Górnik też będzie się liczył.
Może teraz kilka zdań na temat przygotowań do obecnego sezonu.
Treningi zaczęliśmy 6 lipca. Na odpoczynek mieliśmy mało czasu, bo przecież graliśmy w pucharze. Po finale mieliśmy okres roztrenowania i zawodnicy mieli zaledwie około dziesięciu dni na wypoczynek. Potem szykowaliśmy się do kolejnego meczu pucharowego 29 lipca, po którym do ligi pozostał tydzień. Trenowaliśmy codziennie. Rozegraliśmy kilka sparingów
No właśnie. Jak wypadliście w sparingach?
Raz było lepiej, raz gorzej. Można powiedzieć o dobrym meczu z Orłem Międzyrzecz, który jest dobry kadrowo. Można również powiedzieć o wpadce z Toporowem, gdzie ulegliśmy po słabym meczu w naszym wykonaniu. Zagraliśmy również z Pniewami. Pomimo, że przegraliśmy, to jednak było to wyrównane spotkanie. Zaliczyliśmy porażkę z Rzepinem, choć według mnie był to mecz na remis.
Przychodząc w styczniu do klubu mówił pan o tym, że poza prowadzeniem pierwszego zespołu będzie pan koordynował działalność grup młodzieżowych. Jak wygląda ta sprawa?
Chcieliśmy aby te grupy były podporządkowane pod jedną ze szkół średnich, chodzi tu o grupy juniorskie. Nie ukrywam, że mieliśmy na myśli Zespół Szkół Zawodowych. Teraz, gdy przy ZSZ powstanie Orlik, jest duża szansa, żeby te klasy utworzyć. W każdym razie temat jest ciągle poruszany i nie jest tak, że o tym zapomnieliśmy, bo do pierwszego zespołu ciągle trafia zbyt mało zawodników, którzy by mogli rywalizować z młodzieżowcami których ściągamy. Także grupy młodzieżowe trzeba koniecznie pociągnąć w górę. Ale to nie zależy jedynie od sposobu trenowania, ale i od stworzonych warunków.
Jak wygląda współpraca na linii trener zarząd?
W tej chwili jest tutaj bardzo dobra współpraca.
Czyli gdy trener mówi, że czegoś potrzebuje to natychmiast to dostaje?
Może nie jest tak do końca, bo jak wspomniałem istotny jest tutaj budżet i nie na wszystko nas stać, ale mamy to wszystko spisane i mam nadzieję że z czasem moje prośby będą realizowane. Na pewno zarząd nie jest nastawiony na odmowy, także idzie ku dobremu.
Trener Rafał Wojewódka o zmianach jakie zaszły w składzie
Skład MKS Pogoń Świebodzin – runda jesienna 2009/2010 (stan na 5 sierpnia wg listy udostępnionej przez MKS Pogoń): bramkarz – Michał Hajdasz; obrońcy – Adam Sankiewicz, Robert Stachowiak, Michał Żywucki, Tomasz Cenin, Łukasz Chmielewski; pomocnicy – Grzegorz Pawłowski, Damian Janecki, Bartosz Maruszewski, Wojciech Szczepanek (Ilanka Rzepin), Marcin Adamczewski, Miłosz Rutkowski (Pogoń Skwierzyna), Carlos Alberto Almeida da Mota Oliveira (Sokół Pniewy); napastnicy – Janusz Obuchanicz, Rafał Komar (Rega Trzebiatów), Dariusz Nazar (Arka Nowa Sól), Mateusz Thom, Piotr Adamczyk (Odra Opole).
Odeszli – Paweł Jankowski, Arkadiusz Dereżyński, Tomasz Suski, Artur Nowaczyk, Marek Kociszewski, Damian Perwiński, Maciej Grochowski.
słyszałem, że ten carlos potrafi ładnie wymiatać w środku pola. ciekawi mnie bardzo jak się będzie u nas spisywał. tylko dlaczego pniewy go puściły?
marek|2009-08-06 23:41:40
Podobno dużo jadł.
!!pogonista|2009-08-11 12:51:03
grupy młodzieżowe trzeba koniecznie pociągnąc haha powiedział co wiedział , nie był na żadym naszym treningu ani meczu no ale trzeba nas pociągnąć w górę :) każdy trener obiecuje współprace z młodzieża a nic z tego nie wychodzi , w naszym zespole(CZYLI JUNIOR STARSZY) jest z 5 lub 6 zawodników co mają lepsze umiejętności niż nie jeden zawodnik pierwszego zespołu ! to nie rozumiem po co się ściąga takich zawodników jak Rutkowski lub Suski (poprzedni sezon)? po co ?im płacić kupe piniędzy i jeszcze mieszkanie dawać ..............
!!pogonista|2009-08-11 12:51:10
grupy młodzieżowe trzeba koniecznie pociągnąc haha powiedział co wiedział , nie był na żadym naszym treningu ani meczu no ale trzeba nas pociągnąć w górę :) każdy trener obiecuje współprace z młodzieża a nic z tego nie wychodzi , w naszym zespole(CZYLI JUNIOR STARSZY) jest z 5 lub 6 zawodników co mają lepsze umiejętności niż nie jeden zawodnik pierwszego zespołu ! to nie rozumiem po co się ściąga takich zawodników jak Rutkowski lub Suski (poprzedni sezon)? po co ?im płacić kupe piniędzy i jeszcze mieszkanie dawać ..............
ZAPRASZAMY NA TRENING !pogonista|2009-08-11 12:54:34
panie Wojewódka ZAPRASZAMY W ŚRODĘ NA TRENING JUNIORÓW STARSZYCH GODZINA 16:30 !
Wydawca Portalu Regionalnego Okolicenajblizsze.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi użytkowników Forum. Zgłoś naruszenie regulaminu
Aby pisać komentarze musisz być zalogowany. Jeżeli jeszcze nie posiadasz konta zapraszamy do rejestracji.