Kontynuuj W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w "Polityce Cookies".
www.okolicenajblizsze.pl
Komentuj artykuły.     Wyraź swoją opinię.     Dyskutuj z innymi!!      Korzystaj z komentarzy! 

 

  Czwartek, 24 Marzec 2016   Imieniny: 
START / Aktualności sportowe / Wielki sukces załogi Computeca – wicemistrzowie Polski ze Świebodzina! A A A     
al|2010-08-16 14:00:21  
Venti Quatro Computec na wodach Zatoki Gdańskiej . foto: Krzysztof Kowalski
Przed tygodniem obiecywali, że zrobią wszystko, żeby jak najlepiej wypaść w trakcie Mistrzostw Polski w klasie Delphia 24. Obietnicy dotrzymali – członkowie załogi Venti Quatro Computec wrócili z Gdyni z tytułem Wicemistrzów Polski! To największe osiągnięcie w karierze świebodzińskiej załogi.
 
            Tym razem planowane na trzy dni regaty zostały rozegrane na wodach Zatoki Gdańskiej. Czwartek (12 sierpnia) przeznaczono na pomiary jachtów, ważenie kadłubów i mierzenie żagli. Prawdziwe ściganie rozpoczęło się w piątek (nomen omen 13-tego).
            Pierwszy wyścig odbył się przy słabym wietrze (maksymalnie 2 Bf). Załoga pod banderą Computeca (Maciej Gałązka – sternik, Maciej Wilewski, Jacek Dydyń, Łukasz Chomin) od samego początku żeglowała w ścisłej czołówce. Na pierwszej boi zameldowała się na drugim miejscu. Tuż za nią znalazła się druga świebodzińska załoga pływająca pod banderą Kalinowych Pól (Piotr Kotwicki - sternik, Remigiusz Horodyski, Piotr Zawistowski, Piotr Lewandowski). Na kolejnym znaku kursowym Computec wysunął się na pierwsze miejsce. Losy wyścigu rozstrzygnęły się na ostatnich stu metrach. Załoga Zbigniewa Kani miał nieco więcej szczęścia i to ona cieszyła się ze zwycięstwa. Kolejny wyścig był prawdziwym pokazem siły ze strony sternika Gałązki i jego załogi. Po bardzo dobrym starcie, jedna zła decyzja podjęta w środkowej części trasy sprawiła, że świebodzinianie spadli na odległe miejsce. Jednak spokój, opanowanie oraz doskonałe prowadzenie jachtu pozwoliły na dogonienie czołówki – Computec przekroczył linię mety na świetnym trzecim miejscu. Taki obrót spraw na pewno nie wpłynął dobrze na morale przeciwników, jednak Computecowi dodał skrzydeł.
Kolejne dwa wyścigi odbyły się w zupełnie innych warunkach, ponieważ wiatr zmienił kierunek i siłę. Wiało 3-4 Bf, a fala dochodziła do metra wysokości. Załoga Computeca dwukrotnie przypłynęła na trzecim miejscu i udowodniła, że jest bardzo skuteczna niezależnie od warunków pogodowych. - Po pierwszym dniu regat byliśmy obok Zbyszka Kani, który wygrał wszystkie wyścigi, najrówniej pływającą załogą co dało nam doskonałe drugie miejsce w klasyfikacji generalnej mistrzostw – opowiada M. Gałązka.
Na sobotę zaplanowano dalsze cztery wyścigi. - W pierwszym z nich od samego startu o zwycięstwo rywalizowaliśmy z załogą Ford Kuga, gdzie sternikiem jest były Mistrz Świata w klasie Micro Andrzej Czapski. Po bardzo długim wyścigu na metę wpłynęliśmy praktycznie razem, pozostawiając całą stawkę daleko z tyłu. Tym razem znowu byliśmy drudzy, ale było to doskonałe drugie miejsce – relacjonuje Maciej Gałązka.
Jak się później okazało był to ostatni wyścig tego dnia, a zarazem i ostatnie ściganie tych regat. Plany pokrzyżowała pogoda. Sobotnie wyścigi zostały odwołane. Najpierw z powodu silnej mgły, w której widoczność dochodziła do zaledwie 50 metrów. Wiszące nad wodą „mleko” sprawiło, że załogi kompletnie nic nie widziały. Ani trasy, ani komisji, a tym bardziej przeciwników. Później Kapitanat Portu ze względu na zagrożenie burzą nakazał wszystkim jachtom natychmiastowy powrót do portu. Co prawda burzy w Gdyni nie było, jednak w pobliskim Władysławowie pięć osób trafiło do szpitala rażonych piorunem. - My cieszyliśmy się najbardziej z faktu, że umocniliśmy się na drugim miejscu w klasyfikacji generalnej regat i z tego, że podium stawało się coraz bardziej realne – mówi M. Gałązka.
Niedziela przywitała uczestników regat piękną plażową pogodą (słońce i zero wiatru), co bardziej sprzyjało ściganiu się na kajakach niż na jachtach. Sędzia główny regat po dwóch bezowocnych godzinach oczekiwania na zmianę warunków ogłosił zakończenie regat. Tym samym wielkie marzenie świebodzinian stało się faktem! Zostali srebrnymi medalistami Mistrzostw Polski!
- Były to najważniejsze regaty sezonu. Jesteśmy bardzo szczęśliwi. Pracowaliśmy naprawdę ciężko na ten sukces. Nasi rywale byli bardzo wymagający, tym bardziej smakuje zwycięstwo. Specjalne podziękowania dla naszych rodzin za wytrwałość i wyrozumiałość.  Podziękowania należą się również sponsorowi za to, że mogliśmy przygotować sprzęt do rywalizacji z najlepszymi – mówi rozradowany Maciej Gałązka.
Dzięki fantastycznej drugiej pozycji w Gdyni, Venti Quatro Computec awansował o jedną pozycję w klasyfikacji generalnej cyklu regat Delphia Cup (MP w Gdyni liczyły się do rankingu) i jest czwarty. Kalinowe Pola są na siódmej pozycji (MP zakończyły na szóstym miejscu).
Kolejne i zarazem ostatnie w tym sezonie regaty w klasie Delphia już w najbliższy weekend w Mrągowie. Skłamalibyśmy mówiąc, że nie liczymy na kolejny dobry występ.
Powrót
KOMENTARZE
gratulacje dla chłopaków!!!! ani4s|2010-08-17 21:03:28
robal|2010-08-18 10:05:28
czyli trzecie miejsce sprzed tygodnia nie było przypadkiem. brawo!! dobrze wiedzieć ze są w świebodzinie ludzie którzy interesują sie nie tylko piłką nożną
Wydawca Portalu Regionalnego Okolicenajblizsze.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi użytkowników Forum.
Zgłoś naruszenie regulaminu
Aby pisać komentarze musisz być zalogowany.
Jeżeli jeszcze nie posiadasz konta zapraszamy do rejestracji.
START   |   AKTUALNOŚCI   |   REKLAMA   |   KONTAKT   |   
 Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyright © Okolicenajblizsze.pl
Powiadom znajomego