Kontynuuj W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w "Polityce Cookies".
www.okolicenajblizsze.pl
Komentuj artykuły.     Wyraź swoją opinię.     Dyskutuj z innymi!!      Korzystaj z komentarzy! 

 

  Czwartek, 24 Marzec 2016   Imieniny: 
START / Aktualności sportowe / Pierwsze podium w Delphia Cup A A A     
al|2010-08-10 11:17:44  
Żeglowanie w takich warunkach nie jest prostą sprawą. Na zdjęciu jacht Computeca. foto: pgnigbezpiecznienadwoda.pl
W znakomitych humorach wrócili z Kołobrzegu członkowie załogi pływający pod banderą Venti Quatro Computec w cyklu regat Delphia Cup. Nic dziwnego, bowiem po raz pierwszy udało im się w tych prestiżowych regatach stanąć na podium.
 
            To były bardzo dziwne regaty, bo zamiast zaplanowanych siedmiu wyścigów rozegrano zaledwie jeden. Głównym powodem takiego stanu rzeczy była pogoda, która w miniony weekend rozdawała karty nad polskim morzem uniemożliwiając żeglarzom rozegranie wszystkich wyścigów.
            Już w piątek (6 sierpnia) prognoza pogody, śledzona bacznie przez wszystkich uczestników regat, zapowiadała ciężkie warunki (wiatr 5-6 stopni w skali Beauforta). I faktycznie tak było. Już pierwszy, i jako się później okazało, jednocześnie ostatni wyścig regat rozpoczął się z dwugodzinnym poślizgiem. Zamiast tuż przed 11-tą, załogi rozpoczęły rywalizację około 13-tej. Przyczyną opóźnienia był naturalnie wiatr, który przeszkodził organizatorom w rozstawieniu trasy, a uczestnikom nad wyraz skutecznie uniemożliwił wypłynięcie z portu. Warunki były na tyle kiepskie, że jedna z załóg w ogóle zrezygnowała ze ścigania się, a drugą z rywalizacji wyeliminował defekt.
            Pozostałym siedmiu załogom, którym ostatecznie udało się wystartować, przez cały wyścig towarzyszyły wysokie fale, które w opinii załóg, sięgały nawet wysokości czterech metrów. Te gigantyczne masy wody mogły, i musiały, robić niesamowite wrażenie. Dodatkowo spowodowały chorobę morską u wielu zawodników.
            - Sam wyścig od startu do mety był bardzo emocjonujący. Wszystkie załogi mimo tak trudnych warunków walczyły zaciekle. Przez cały wyścig płynęliśmy praktycznie burta w burtę. W kursach na wiatr żegluga momentami przypominała rodeo. Z wiatrem osiągaliśmy prędkości dochodzące do 16 węzłów (około 30 km/h), lecąc w pełnym ślizgu, przeskakując po kilka fal naraz. Żeglowaliśmy bardzo szybko, pewnie prowadzą jacht, wykonując wszystkie manewry perfekcyjnie. Na mecie zameldowaliśmy się na trzecim miejscu – relacjonuje sternik jachtu Computeca Maciej Gałązka, który w wyścigu żeglował razem z Jackiem Dydyniem, Maciejem Wilewskim i Fabianem Mackiewiczem.
            Świebodzińscy żeglarze liczyli na więcej, ale nie było to im dane, bowiem sobotnie wyścigi, ze względu na stan morza, zostały odwołane. W niedzielę (8 sierpnia) wiało jeszcze mocniej i Kapitanat Portu w Kołobrzegu wydał całkowity zakaz wychodzenia w morze.
            - Jesteśmy bardzo zadowoleni z naszego występu w Kołobrzegu – przekonuje M. Gałązka. - Zdobyliśmy kolejne bezcenne doświadczenia żeglując na otwartym morzu, przy tak trudnych warunkach. Wśród wszystkich załóg pozostał jednak spory niedosyt, ponieważ gdyby nie problemy z rozstawieniem trasy, w sobotę mogliśmy rozegrać przynajmniej trzy wyścigi. My jednak najbardziej cieszymy się z naszego miejsca. Kilka razy byliśmy już bardzo blisko podium, ale dopiero teraz pokazaliśmy, że naprawdę umiemy żeglować!
            Pomimo świetnego występu załoga Computeca spadła w rankingu na piątą pozycję, jednak do poprzedzającej ich załogi Wacława Szukiela tracą zaledwie jeden punkt.
            Kolejna okazja na potwierdzenie wysokich umiejętności świebodzińskich żeglarzy już w najbliższy weekend. Od piątku do soboty (13-15 sierpnia) załoga sternika Gałązki walczyć będzie w trakcie trzydniowych Mistrzostw Polski, które rozegrane zostaną w Gdyni. Załoga zapewnia, że w trakcie regat da z siebie wszystko.
 
            Druga świebodzińska załoga, Kalinowe Pola (Piotr Kotwicki, Remigiusz Horodyski, Piotr Zawistowski, Piotr Lewandowski) zajęła w Kołobrzegu siódme miejsce.
 
Pierwsza z prawej załoga Computeca. foto: pgnigbezpiecznienadwoda.pl
Powrót
KOMENTARZE
Wydawca Portalu Regionalnego Okolicenajblizsze.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi użytkowników Forum.
Zgłoś naruszenie regulaminu
Aby pisać komentarze musisz być zalogowany.
Jeżeli jeszcze nie posiadasz konta zapraszamy do rejestracji.
START   |   AKTUALNOŚCI   |   REKLAMA   |   KONTAKT   |   
 Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyright © Okolicenajblizsze.pl
Powiadom znajomego