Kontynuuj W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w "Polityce Cookies".
www.okolicenajblizsze.pl
Komentuj artykuły.     Wyraź swoją opinię.     Dyskutuj z innymi!!      Korzystaj z komentarzy! 

 

  Czwartek, 24 Marzec 2016   Imieniny: 
START / Aktualności sportowe / Santos ograł Dąbrówkę A A A     
al|2012-05-29 10:50:27  
foto: santos.swiebodzin.pl
W ubiegłą sobotę (26 maja) w klasie A, doszło do meczu na szczycie. Santos podejmował na własnym boisku ekipę Sokoła Dąbrówka Wlkp., który aby nadal marzyć o awansie, musiała tego dnia wygrać. Plany spełzły na niczym – „Święci” zwyciężyli 6:3.
 
Spotkanie od początku było przyjemne dla oka - obydwie drużyny starały się rozgrywać piłkę i stwarzały składne akcje. Niestety dla widowiska, jeden z zawodników z Dąbrówki spóźnił się na mecz i goście, mimo kilki graczy na ławce, zdecydowali się rozpocząć w 10. Ta decyzja zemściła się bardzo szybko. W 3 minucie groźnie lecz nieskutecznie uderzał Wojciech Szczepanek. Ale już cztery minuty później po składnej akcji Santosu, z prawej strony dośrodkował Janusz Obuchanicz. Idealnie dograna piłka spadła prosto „na nos” zamykającego akcję Krzysztofa Wierzbickiego, który pięknym wolejem z lewej nogi otworzył wynik rywalizacji. Już w 11 minucie „Święci” podwyższyli na 2:0. Doskonałe prostopadłe podanie W. Szczepanka dotarło do J. Obuchanicza, a ten urwał się obrońcom i w sytuacji „sam na sam” nie dał szans bramkarzowi rywali.
Gracze Sokoła nie zdołali pozbierać się po utracie dwóch bramek, gdy miejscowi dobili ich trzecią. W 14 minucie „Janek” wywalczył piłkę, szybkim dośrodkowaniem ponownie obsłużył K. Wierzbickiego, a ten mocnym uderzeniem z pierwszej piłki zaliczył kolejne trafienie.
Następne minuty to spokojna ale i składna gra z obu stron (w międzyczasie dotarł na boisko spóźniony gracz gości). W 31 minucie Santos przeprowadził kolejną podręcznikową akcję, tym razem prawą stroną. Daniel Sokoliński zagrał do Krzysztofa Wierzbickiego, ten dośrodkował w pole karne gdzie Janusz Obuchanicz ładnym strzałem głową zdobył czwartą bramkę dla gospodarzy. Po chwili dobrą interwencją po strzale tego samego zawodnika popisał się bramkarz Sokoła. W 36 minucie gola zdobył Nikodem Rafalik, jednak w momencie podania znajdował się na pozycji spalonej i arbiter trafienia nie zaliczył.
Po przerwie nie mający nic do stracenia goście odkryli się mocniej i starali się zdobyć choćby honorową bramkę, narażając się tym samym na kontrataki świebodzinian. W 48 minucie piłkę na 16 metrze otrzymał Wojciech Szczepanek - zwiódł dwóch obrońców, jednak jego strzał był minimalnie niecelny. Po chwili na uderzenie z dobrych 40 metrów zdecydował się D. Sokoliński - piłka przelobowała zaskoczonego bramkarza, jednak trafiła w poprzeczkę.
W 55 minucie Rafał Walczak wszedł w miejsce Marcina Grześkowiaka. Po minucie kolejny strzał Santosu, tym razem w wykonaniu J. Obuchanicza, zatrzymał się na poprzeczce.
W 61 minucie goście zapędzili się pod bramkę miejscowych, zdołali dośrodkować, jednak piłka wpadła w ręce Patryka Kality. Ten rozpoczął kontratak szybkim i jednocześnie dalekim wyrzutem do K. Wierzbickiego, który następnie posłał prostopadłą piłkę w kierunku Wojciecha Szczepanka. „Gigi” spokojnie opanował futbolówkę i potężną bombą z lewej nogi podwyższył na 5:0.
W 64 minucie po dośrodkowaniu z prawej strony, ładną bramkę z woleja zdobyli goście, jednak strzelec znajdował się na pozycji spalonej i gola nie uznano. W 73 minucie po kolejnym dośrodkowaniu Sokoła, w polu karnym do piłki najwyżej wyskoczył Mariusz Brodowski i przepięknym strzałem głową, prosto w okienko, umieścił ją w siatce własnej bramki. Trafienie to nieco uskrzydliło przyjezdnych i cztery minuty później po szybkim kontrataku i serii błędów w obronie Santosu, zdołali strzelić drugiego gola. W tej samej chwili boisko opuścił Mateusz Szymanek, a w jego miejsce wszedł Tomasz Pyrtek.
W 79 minucie przebudził się Santos - po akcji lewą stroną i dośrodkowaniu K. Wierzbickiego, do siatki ponownie trafił Janusz Obuchanicz. Po minucie nastąpił kolejny zwrot akcji - w polu karnym gospodarzy sfaulowany został jeden z rywali. Jednak kapitalną obroną karnego popisał się P. Kalita i wynik nie uległ zmianie. Dopiero tuż przed końcem Sokół przeprowadził bramkową akcję i jeden z przyjezdnych mocnym mierzonym strzałem po długim rogu zmniejszył rozmiary porażki na 6:3.
Sobotnia przegrana oznacza dla Sokoła praktycznie koniec marzeń o lidze okręgowej, gdyż na dwie kolejki przed końcem drużyna z Dąbrówki ma aż 6 punktów straty do Zenita Ługów. Aby awansować wicelider musiałby przegrać dwukrotnie, a Sokół musiałby zdobyć komplet punktów.
 
Bramki: Krzysztof Wierzbicki (7, 14.), Janusz Obuchanicz (11, 31, 79.), Wojciech Szczepanek (61.).
 
 
 
źródło relacji/ grafika: www.santos.swiebodzin.pl
Powrót
KOMENTARZE
Wydawca Portalu Regionalnego Okolicenajblizsze.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi użytkowników Forum.
Zgłoś naruszenie regulaminu
Aby pisać komentarze musisz być zalogowany.
Jeżeli jeszcze nie posiadasz konta zapraszamy do rejestracji.
START   |   AKTUALNOŚCI   |   REKLAMA   |   KONTAKT   |   
 Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyright © Okolicenajblizsze.pl
Powiadom znajomego