Kontynuuj
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w "Polityce Cookies".
Remisowego rezultatu w rozgrywkach ligowych Pogoń Świebodzin nie odnotowała od 18 października ubiegłego roku, kiedy podzieliła się punktami z Arką Nowa Sól (2:2). W dzisiejszym spotkaniu (24 października) świebodzinianie nie zdołali strzelić żadnego gola ekipie Vitrosilicon Iłowa. Na szczęście sami go również nie stracili. Mecz rozpoczął się godzinę wcześniej niż pierwotnie zakładał terminarz. Pewnie dlatego oglądnęło go jeszcze mniej kibiców niż zwykle.
Goście, pomimo siedmiomiejscowej różnicy jaka dzieli obydwie drużyny w tabeli, wyszli na boisku bez najmniejszych kompleksów. Było to widać przez całe spotkanie - grali jak równy z równym. Obydwa zespoły miały swoje okazje na objęcie prowadzenia, jednak żadna nie została wykorzystana.
Szansę na zdobycie pierwszej bramki miał w 15 minucie Janusz Obuchanicz, ale uderzona przez niego piłka padła łupem bramkarza gości. Sześć minut później bardzo mocnym strzałem popisał sie Mariusz Wysoczan. Na szczęście MichałHajdasz był tam gdzie powinien. Piłka wzleciała na róg, ale ten element gry nie wyszedł gościom najlepiej.
W 24 minucie to Pogoń wykonywała rzut rożny. Nic z tego nie wynikło, poza kontrą gości, która nieomal zakończyła się bramką. Tylko Łukasz Szuszkiewicz, wie dlaczego nie wykorzystał stuprocentowej okazji.
Niesieni dopingiem czterech kibiców, którzy zdzierali gardła przez całe spotkanie, piłkarze gości próbowali zaskakiwać świebodzińską obronę. Ale nawet gdy ta sztuka im się udawała i któryś z zawodników Vitrosiliconu był na w miarę dogodnej pozycji, to nie potrafił czysto uderzyć piłki.
W 31 minucie rzut wolny dla Pogoni wykonywał Marcin Adamczewski. Walkę w powietrzu wygrał jeden z zawodników przyjezdnych podając piłkę głową do bramkarza.
Trzy minuty później strzał na bramkę gospodarzy oddał Artur Drożdź – M. Hajdasz znów był na posterunku. Kilkadziesiąt sekund później, to bramkarz gości spisał się bardzo dobrze. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, który wykonywał Łukasz Sobczak, pewnie piąstkował.
Na osiem minut przed końcem pierwszej połowy Pogoń wykonywała kolejny rzut rożny. Nie wyszło to najlepiej i zawodnicy z Iłowy wyszli z groźną kontrą. Na szczęście nie wykorzystali dogodnej okazji.
W ostatnich minutach pierwszej odsłony, szansę na pokonanie bramkarza gości dwukrotnie miał Janusz Obuchanicz. O ile za pierwszym razem strzelił zbyt lekko, to za drugim zabrakło szczęścia, gdy napastnik Pogoni lobował Manuela Kowalskiego, który po wcześniejszej interwencji nie zdążył wrócić do bramki. Gdyby J. Obuchanicz uderzył ciut lżej, to Pogoń schodziłaby na przerwę prowadząc.
W 52 minucie na bramkę rywala strzelał Rafał Komar. Uczynił to jednak zbyt lekko i golkiper przyjezdnych nie miał najmniejszych problemów ze złapaniem futbolówki. Sześć minut później w polu karnym Vitrosiliconu zapanowało spore zamieszanie. Przez chwilę chyba mało kto się orientował gdzie jest piłka – świebodzińscy piłkarze też do końca tego nie wiedzieli.
W 69 minucie akcję przeprowadzili goście. Z prawej strony strzelał Marcin Świrlik. Uderzenie było równie mocne, co niecelne. Po dwóch minutach z rzutu wolnego dośrodkowywał Marcin Adamczewski. Piłka doszła do Carlosa BebeOliveiry. Ten uderzył ją głową. Niestety strzał do precyzyjnych nie należał.
W 73 minucie w polu karnym przyjezdnych po raz kolejny mocno się zakotłowało. W walce o piłkę zawodnicy obydwu drużyn „przebiegli” po bramkarzu gości. Pomimo tego, ten nie dał się pokonać.
Im bliżej końca, tym ataki Pogoni stawały się coraz bardziej zaciekłe. Widać w nich było jednak sporo nerwowości i pośpiechu, a to absolutnie nie szło w parze z precyzją, choć Pogoń zdołała wypracować jeszcze dwie klarowne sytuacje w doliczonym czasie gry. Najpierw niewiele brakowało żeby najszczęśliwszym człowiekiem w Świebodzinie został Bebe, do którego piłka trafiła po rzucie rożnym. Brazylijczyk huknął potężnie, ale bramkarz był świetnie ustawiony i nie dał się zaskoczyć. Chwilę przed ostatnim gwizdkiem strzelał jeszcze Miłosz Rutkowski, ale piłka do siatki nie wpadła. Tym samym obydwie drużyny podzieliły się punktami. Pogoń utrzymała szóste miejsce w tabeli.
Taki wynik naturalnie bardziej satysfakcjonuje gości, którzy udowodnili dzisiaj, że w piłkę grać potrafią. Zapytany po meczu trener Vitrosiliconu Wojciech Drożdż, jak to możliwe, że jego drużyna zajmuje miejsce w dole tabeli odpowiedział – Patrząc na naszą grę, i to nie tylko w tym spotkaniu, faktycznie zasługujemy na wyższe miejsce. Myślę, że właśnie tak by było, gdyby nie głupio tracone przez nas bramki, które są wynikiem indywidualnych błędów. Na szczęście dzisiaj udało się ich uniknąć, a przynajmniej gospodarze ich nie wykorzystali.
Kolejne spotkanie już za tydzień. W najbliższą sobotę Pogoń zmierzy się na wyjeździe ze swoją imienniczką z Oleśnicy.
Po meczu powiedzieli
Rafał Wojewódka (trener Pogoni Świebodzin)
Pogoń wystąpiła w składzie: Michał Hajdasz, Michał Żywucki, Adam Sankiewicz, Robert Stachowiak, Tomasz Cenin, Dariusz Nazar (84. Bartosz Maruszewski), Marcin Adamczewski (79. Miłosz Rutkowski), Carlos Oliveira, Łukasz Sobczak (63. Łukasz Chmielewski), Rafał Komar (79. Piotr Adamczyk), Janusz Obuchanicz. Rezerwa: Mateusz Wiśniewski, Damian Janecki, Mateusz Thom.
Dlaczego mniej kibiców? Ponieważ zostali kolejny raz olani przez działaczy. Ponoć na plakatach było, że mecz o 12.00, ale nie muszę czytać plakatów (i to nie tylko ja), skoro terminarze można znaleźć w internecie. Na tej stronie jest dział dotyczący Pogoni. Czy nie można by podać dla prowadzącego stronę zaistniałych zmian. Mielibyście więcej kibiców i pieniędzy z biletów. Na prawdę, nie miejcie nas w glębokim poważaniu, informujcie wcześniej o zmianach.
kajus|2009-10-24 23:57:27
no pewnie. przecież to kabaret przyszedlem na mecz przed 13 a tu sie okazuje ze to juz druga polowa. panowie z klubu!! informujcie o takich zmianach!!!
marek|2009-10-25 11:25:58
Niech klub założy stronę na futbolowo pl.i nie będzie problemu.Wiejskie kluby pozakładały i mają problem z głowy.Wstyd dla klubu śmieją się z nas w województwie za brak profesjonalizmu.
pestka|2009-10-25 11:54:24
Tylko kto się zajmie prowadzeniem tej strony, skoro wszystkim ciężko jest nawet podnieść do ucha telefon i podać informację choćby na tą stronę. Ci działacze to totalna porażka.
marek|2009-10-25 13:17:30
Niech klub da parę złotych dla młodego i nie będzie problemu.Juniorzy mogli to seniorzy nie mogą?
Kubala90|2009-10-25 20:23:37
Juz się wzielem za tworzenie strony... Mam sporo czasu wolnego wiec mysle ze bede ja czesto aktualizowac xD Jesli jest ktos chetny do pomocy to prosze pisac na meila kuba_90_90@o2.pl albo gg: 642449
Strona jest na futbolowo
www.kspogonswiebodzin.futbolowo.pl
Wydawca Portalu Regionalnego Okolicenajblizsze.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi użytkowników Forum. Zgłoś naruszenie regulaminu
Aby pisać komentarze musisz być zalogowany. Jeżeli jeszcze nie posiadasz konta zapraszamy do rejestracji.