Kontynuuj W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w "Polityce Cookies".
www.okolicenajblizsze.pl
Komentuj artykuły.     Wyraź swoją opinię.     Dyskutuj z innymi!!      Korzystaj z komentarzy! 

 

  Czwartek, 24 Marzec 2016   Imieniny: 
START / Aktualności sportowe / Świebodzińscy żeglarze w Delphia Cup A A A     
al|2010-07-23 14:07:18  
Pierwsza z prawej łódź Computeca. foto: pgnigbezpiecznienadwoda.pl
Myli się ten, kto sądzi, że w Świebodzinie mieszkają jedynie pasjonaci piłki nożnej, ręcznej, czy lekkoatletyki. Nie brakuje również tych, których pasją jest żeglarstwo. I to nie tylko czysto rekreacyjne, ale także regatowe.
 
            Od ponad dwóch lat w prestiżowych ogólnopolskich regatach Delphia Cup (klasa Delphia 24) startuje świebodzińska łódź pod banderą firmy Computec, która jest głównym sponsorem załogi. W tym roku dołączyła do niej kolejna żaglówka z naszego terenu – Kalinowe Pola.
            W barwach Computeca pływa grupa przyjaciół, którzy swego czasu byli zawodnikami klubu RKS Elterma Świebodzin. Niestety ze względu na codzienne obowiązki nie na wszystkich regatach startuje zawsze ten sam skład, który tworzą Maciej Gałązka (sternik), Łukasz Chomin, Jacek Dydyń, Maciej Wilewski, Radosław Stanek i Fabian Mackiewicz.
            Pierwszy rok startów w Delphia Cup załoga Computeca ukończyła na dziewiątej pozycji, ale wzięła udział jedynie w dwóch imprezach cyklu. Rok temu była piąta.    Ostatnie regaty, liczone do Pucharu Polski, odbyły się w miniony weekend (17 – 18 lipca) w Sopocie. Zawody były częścią akcji Bezpiecznie nad wodą prowadzoną przez PGNiG. W trakcie regat, w których wystartowało jedenaście załóg, zaplanowano osiem wyścigów. Pięć z nich odbyło się w sobotę. Świebodzińska załoga żeglowała ze zmiennym szczęściem, choć zaczęło się naprawdę obiecująco. W pierwszym wyścigu i na pierwszej boi Computec był pierwszy. Wszystko szło doskonale do nagłej zmiany kierunku wiatru, który „zawinął” nagle o 90 stopni, co sprawiło, że ci, którzy płynęli na końcu stawki dostali lepszy podmuch i w efekcie na metę dotarli jako pierwsi, a dotychczasowa czołówka zameldowała się na szarym końcu. W drugim wyścigu było już znacznie lepiej – M. Gałązka, F. Mackiewicz, J. Dydyń i Maciej Wilewski przypłynęli na świetnej trzeciej pozycji. Kolejny wyścig, jak się okazało, był najlepszym w wykonaniu świebodzinian – łódka z logo Computeca przypłynęła pierwsza. W ostatnich dwóch sobotnich wyścigach nasi żeglarze dotarli na metę na dalszych miejscach.
            Po pierwszym dniu Computec był na bardzo dobrym czwartym miejscu, a to dawało świetny punkt wyjścia do ataku na wyższe miejsce w następnym dniu. Ku rozczarowaniu żeglarzy nic takiego nie miało jednak miejsca, bowiem ze względu na zapowiadany silny wiatr niedzielne wyścigi odwołano, a tym samym świebodzińska załoga pozostała na czwartym miejscu. Dwa tygodnie wcześniej podczas regat w Mikołajkach Computec był piąty.
Po dwóch pierwszych wyścigach sezonu, załoga z Młodzieżowego Klubu Żeglarstwa Regatowego Świebodzin jest na piątym miejscu z dorobkiem 13 punktów. Tylko pół punktu dzieli ich od czwartej pozycji. Natomiast załoga z szóstego miejsca traci aż siedem punktów do załogi M. Gałązki. Kalinowe Pola (także MKŻR Świebodzin) również traci do Computeca siedem punktów.
Warto wspomnieć o samej łodzi klasy Delphia 24. Jak mówi Maciej Gałązka jest to najbardziej prestiżowa łódź z klas nieolimpijskich w Polsce. Produkuje ją tylko jedna stocznia na świecie mająca swoją siedzibę w Olecku. Jednostka powstała na bazie doświadczeń zdobytych w trakcie produkcji łódek z innych klas. W klasie Delphia 24 od 2006 roku konkurują najlepsi żeglarze w Polsce. – Nie ma tam żadnego „wyścigu zbrojeń”, bo każda łódź jest identyczna włącznie z ożaglowaniem, a to sprawia, że tak naprawdę liczą się tylko  umiejętności samych żeglarzy – wyjaśnia M. Gałązka, który twierdzi, że łódź ma znakomite parametry. – To prawdziwe cacko – przekonuje sternik, który jest jednocześnie właścicielem łodzi.
Mając taką jednostkę chce się być zawsze jak najwyżej. – Chcemy rywalizować i rywalizujemy z najlepszymi żeglarzami w Polsce. Gdy stajemy na starcie zawsze chcemy być jak najwyżej niezależnie od tego z kim i gdzie walczymy – mówi Maciej Gałązka. Jego załoga trenuje na jeziorze Niesłysz, które w sumie od zawszebyło „domowym” jeziorem żeglarzy ze Świebodzina. Sternik nie ukrywa radości z faktu, że mogą trenować razem z załogą pływającą pod banderą Kalinowych Pól (Piotr Kotwicki – sternik, Remigiusz Horodyski, Piotr Zawistowski, Piotr Lewandowski). Zresztą na Niesłyszu nie tylko trenują, bowiem w miarę możliwości startują również w trakcie organizowanych tutaj zawodów.
Kolejne regaty w ramach Delphia Cup już za tydzień (31 lipca – 1 sierpnia). Świebodzińskie załogi czeka daleka wyprawa w Bieszczady (zawody odbędą się na jeziorze Solińskim).
Powrót
KOMENTARZE
Wydawca Portalu Regionalnego Okolicenajblizsze.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi użytkowników Forum.
Zgłoś naruszenie regulaminu
Aby pisać komentarze musisz być zalogowany.
Jeżeli jeszcze nie posiadasz konta zapraszamy do rejestracji.
START   |   AKTUALNOŚCI   |   REKLAMA   |   KONTAKT   |   
 Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyright © Okolicenajblizsze.pl
Powiadom znajomego