Kontynuuj W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w "Polityce Cookies".
www.okolicenajblizsze.pl
Komentuj artykuły.     Wyraź swoją opinię.     Dyskutuj z innymi!!      Korzystaj z komentarzy! 

 

  Czwartek, 24 Marzec 2016   Imieniny: 
START / Aktualności sportowe / Woga odprawiona z kwitkiem A A A     
al|2010-08-27 13:57:15  
foto: santos.swiebodzin.pl
W miniony weekend Santos Świebodzin bardzo udanie zadebiutował w rozgrywkach B-klasy wygrywając na wyjeździe z Orłem Niekarzyn 5:0. Po kilku dniach przyszedł czas na debiut w tegorocznych rozgrywkach przed własną publicznością. Kto, pomimo niesprzyjającej aury, pojawił się wczoraj (26 sierpnia) na boisku na pewno nie żałuje. „Święci” nie zawiedli „masakrując” Wogę Chociule 6:1.
 
Santos od samego początku narzucił swoje tempo gry spychając gości do defensywy. Jednak Woga schowana za podwójną gardą skutecznie rozbijała ataki Santosu, lub jak w przypadku strzałów Janusza Obuchanicza, czy Wojciecha Dudzińskiego brakowało precyzji.
Impas udało się przełamać po stałym fragmencie gry. J. Obuchanicz w 15 minucie wykonywał rzut rożny. Precyzyjna wrzutka trafiła na głowę Wojciecha Szczepanka, a ten silnym uderzeniem otworzył wynik meczu. Zaledwie 120 sekund później gospodarze podwyższyli. Znów zaczął Janusz Obuchanicz, który  przejął piłkę po zagraniu z autu i wypatrzył na lewej stronie nadbiegającego Nikodema Rafalika. Ten przyjął w biegu i strzałem z 10 metrów umieścił piłkę w siatce.
W 36 minucie Piotr Pietrzak popisał się swoim firmowym zagraniem. Kolejny dynamiczny rajd lewą flanką, w którym obrońcy Wogi mogli oglądać jedynie jego plecy,  zakończył wyłożeniem piłki przed bramkę. Na futbolówkę czyhał już W. Dudziński, który przytomnie dołożył nogę podwyższając prowadzenie. Do przerwy Santos przeważał zdecydowanie, stwarzając sobie kilka kolejnych sytuacji bramkowych, jednak szwankowała celność bądź jak w przypadku akcji P. Pietrzaka zbyt egoistyczne zagrania. Woga nie zdołała stworzyć żadnej klarownej sytuacji, a jej ataki były sprawnie rozbijane przez grających na środku obrony Wojciecha Krzywickiego i Pawła Przybyszewskiego wspieranych przez ofensywnie usposobionych bocznych obrońców - Łukasza Skrzypczaka i Macieja Rafalika.
Na początku drugiej połowy Dawid Jakubowicz został sfaulowany 24 metry przed bramką. Do piłki podszedł Janusz „Janek” Obuchanicz. Huknął potężnie, ale mocny strzał trafił w środek bramki nie sprawiając kłopotu bramkarzowi przyjezdnych. W 55 minucie po kombinacyjnej akcji na strzał z 22 metrów zdecydował się zawodnik z Chociul. Piłka wpadła w samo okienko bramki obok bezradnie interweniującego Pawła Sergiewa.
Stracona bramka podziałała orzeźwiająco na gospodarzy, którzy na przestrzeni czterech minut stworzyli dwie bardzo groźne sytuacje bramkowe. Najpierw w 57 minucie J.  Obuchanicz ładnie obrócił się z piłką na skraju pola karnego, ale uderzona futbolówka o centymetry minęła bramkę Wogi. Dwie minuty później ten sam zawodnik precyzyjnie dograł z rzutu rożnego na głowę D. Jakubowicza, jednak jego strzał instynktownie odbił bramkarz.
W 61 minucie zawodnik Wogi powalił na ziemię atakującego W. Krzywickiego za co obejrzał z bliska żółty kartonik. Było to o tyle ważne, że kilka minut wcześniej ten sam piłkarz zablokował ręką podanie w środku pola za co również ujrzał „żółtko”. W konsekwencji nieregulaminowych zagrań musiał opuścić boisko. Od tego momentu gościom zabrakło pomysłu na grę, a Santos raz za razem groźnie atakował. W 62 minucie N. Rafalik ładnie obsłużył na prawym skrzydle aktywnego Wojciecha Dudzińskiego. Ten wpadł w pole karne i strzałem w długi róg pokonał bramkarza. Cztery minuty później Janusz Obuchanicz popisał się kolejnym firmowym zagraniem z rzutu rożnego, a wbiegający z pole karne Piotr Pietrzak silnym strzałem głową nie pozostawił najmniejszych złudzeń golkiperowi Wogi.
W 71 minucie Santos przeprowadził akcję, której nie powstydziłyby się zespoły grające w zdecydowanie wyższych klasach rozgrywkowych. Ł. Skrzypczak wspólnie z Arkadiuszem Krasuckim i N. Rafalikiem wymienili kilka podań, które kompletnie zwiodły obronę gości, a ten ostatni wyłożył piłkę dla J. Obuchanicza, który dopełnił formalności i ustalił wynik spotkania na 6:1.
Do końca meczu obraz gry nie uległ zmianie, choć swoje premierowe trafienie w klasie B mógł zaliczyć wprowadzony Tomasz Pyrtek. Niestety zabrakło zimnej krwi pod bramką rywali.
Pomimo trudnych warunków pogodowych spotkanie mogło się podobać. Obfitowało w bramki i składne akcje, a co ważniejsze dla kibiców i piłkarzy Santos niepodzielnie dominował na placu gry. Bez wątpienia dwa wysokie zwycięstwa w dwóch pierwszych spotkaniach napawają wielkim optymizmem przed dalszą częścią sezonu.
Następna okazja na kolejne punkty 5 września w Pałcku, gdzie świebodzinianie zmierzą się z miejscową drużyną Czarnych.
 
Santos wystąpił w składzie: Paweł Sergiew, Paweł Przybyszewski, Łukasz Skrzypczak, Maciej Rafalik, Wojciech Krzywicki, Wojciech Dudziński (75. Tomasz Pyrtek), Piotr Pietrzak (80. Łukasz Staszyński), Wojciech Szczepanek, Nikodem Rafalik, Janusz Obuchanicz, Dawid Jakubowicz (65. Arkadiusz Krasucki). Rezerwa: Andrzej Puchacz.
 
Bramki:Wojciech Szczepanek (15.), Nikodem Rafalik (17.), Wojciech Dudziński (36, 62.), Piotr Pietrzak (66.), Janusz Obuchanicz (71.).
 
źródło relacji: www.santos.swiebodzin.pl
Powrót
KOMENTARZE
Wydawca Portalu Regionalnego Okolicenajblizsze.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi użytkowników Forum.
Zgłoś naruszenie regulaminu
Aby pisać komentarze musisz być zalogowany.
Jeżeli jeszcze nie posiadasz konta zapraszamy do rejestracji.
START   |   AKTUALNOŚCI   |   REKLAMA   |   KONTAKT   |   
 Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyright © Okolicenajblizsze.pl
Powiadom znajomego