To czwarte spotkanie z rzędu, w którym Pogoń zdobywa punkty. Po remisie sprzed tygodnia, świebodzinianie dopisali na swoje konto kolejny punkt, który zdobyli dzięki remisowi z sąsiadem z tabeli – Lechią Zielona Góra. Niedzielne spotkanie (18 września) zakończyło się wynikiem 1:1.
Pierwszy kwadrans zdecydowanie należał do gości z Zielonej Góry, którzy przycisnęli miejscowych licząc na szybkie objęcie prowadzenia. Na szczęście ta sztuka im się nie udała, a z biegiem czasu Pogoń otrząsnęła się i nie dość, że skutecznie się broniła, to na dodatek zaczęła stwarzać sobie okazje bramkowe. Mieli je m.in. Piotr Andrzejczak (z rzutu wolnego), Robert Brejdak i Marcin Szymański. – Nie wyglądało to źle. Zresztą z obydwu stron, bo Lechia też miała okazje. Mecz w ogóle mógł się podobać, bo toczył się w szybkim tempie – relacjonuje trener Pogoni Maciej Górecki.
Druga połowa rozpoczęła się dla miejscowych niezbyt fortunnie. – Po przerwie wyszliśmy na boisko jakby lekko zaćmieni. Obudziła nas dopiero stracona bramka – mówi M. Górecki. Jej autorem w 53 minucie został Michał Kojder, który całkiem składną akcję zamknął uderzeniem głową. Pogoń nie miała wyjścia i musiała gonić wynik.
Udało się już jedenaście minut później, gdy po jednej z akcji, w obrębie pola karnego uderzał Rafał Duchnowski. Co prawda piłka przed wpadnięciem do bramki jeszcze zrykoszetowała, jednak gol został zapisany na konto właśnie R. Duchnowskiego, który pojawił się na boisku kilka minut wcześniej.
Do zakończenia spotkania pozostało jeszcze sporo czasu i wszystko mogło się zdarzyć. Jednak z upływem kolejnych minut gospodarze zaczęli wyraźnie opadać z sił. – Miniony tydzień nie wyszedł nam na treningach tak, jak to sobie zaplanowaliśmy z Jakubem Jasińskim. Większość naszych zawodników uczy się lub pracuje i zawsze kogoś na treningach brakowało. Dlatego nie mogliśmy zagrać tego, co mieliśmy zaplanowane i sił na końcówkę meczu już nam zabrakło – wyznaje trener Górecki. W ostatnich minutach Pogoń mocno się cofnęła i skupiła głównie na obronie, co ostatecznie zaowocowało jednym punktem. Po dziewiątej kolejce Pogoń spadła na dziewiąte miejsce (z ósmego).
W najbliższą sobotę (24 września) świebodzinianie jadą do Dzierżoniowa, gdzie zmierzą się z miejscową Lechią, która wygrała w tej kolejce w Kątach Wrocławskich 2:0.