Kontynuuj W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w "Polityce Cookies".
www.okolicenajblizsze.pl
Komentuj artykuły.     Wyraź swoją opinię.     Dyskutuj z innymi!!      Korzystaj z komentarzy! 

 

  Czwartek, 24 Marzec 2016   Imieniny: 
START / Aktualności sportowe / Historyczny wyczyn Santosu A A A     
al|2013-10-10 14:53:06  
Wczoraj (9 października) świebodziński Santos podejmował w III rundzie Pucharu Polski Formację Port 2000 Mostki. Ku wielkiej radości kilkuset kibiców, którzy przyszli obejrzeć mecz, „Święci” zdecydowanie postawili się rywalowi grającemu na co dzień o dwie ligi wyżej i odprawili go z kwitkiem po rzutach karnych 4:2! To największe pucharowe osiągnięcie Santosu.


Santos co prawda nie był skazany na pożarcie, ale na pewno nie był faworytem spotkania. Mógł wygrać, ale nie musiał. Pod ścianą stała Formacja, a nie gospodarze. Jednak ci nie mieli zamiaru ułatwiać zadania rywalowi i stawiali zaciekły opór. Na szczęście nie ograniczali się tylko do obrony i również atakowali bramkę gości.
            W pierwszej połowie, pomimo tego, że gra prowadzona była w szybkim tempie, obydwie ekipy nie stworzyły zbyt wielu okazji strzeleckich. Swojej szansy szukał m.in. Tomasz Iwanowski, który próbował zagrozić bramce Formacji strzałami z dystansu, jednak przeważnie były to uderzenia niecelne. Gospodarze mieli także kilka stałych fragmentów gry, jednak żaden nie przyniósł oczekiwanego efektu. W ostatnim kwadransie pierwszej odsłony inicjatywę przejęli goście, ale poza dłuższym rozgrywaniem piłki, nic z tego nie wynikało.
            Najbliższy zdobycia gola był Nikodem Rafalik, który w 45 minucie popędził lewą stroną na bramkę rywala i huknął potężnie. Ku rozczarowaniu jego i kibiców piłka trafiła w poprzeczkę.
            W drugiej odsłonie Formacja, najwyraźniej poirytowana swoją niemocą, próbowała mocno naciskać rywala i w końcu strzały jej zawodników były celne. Jednak na miejscu był Michał Hajdasz, który łapał każdą piłkę, w tym fantastyczne uderzenie w okienko z rzutu wolnego wykonanego przez Bartosza Skibę.
Santos miał mniej okazji, a gdy już zdołał sobie jakąś wypracować, to ją marnował. Tak było w 69 minucie, gdy idealne podanie blisko pola karnego otrzymał Piotr Pietrzak. Ku jego rozczarowaniu, które skwitował siarczystym przekleństwem, uderzona przez niego futbolówka przeleciała wysoko ponad poprzeczką.
            Rozstrzygnięcie nie zapadło po 90 minutach i sędzia zarządził dogrywkę. Tutaj również gole nie padły, choć stroną dominującą była wściekle atakująca Formacja. Nie miała jednak szczęścia, a do tego na swojej drodze, oprócz ofiarnie grających obrońców Santosu, miała Michała Hajdasza, a ten był w środę nie do przejścia.
To właśnie ten zawodnik zasłużył na miano bohatera meczu. W rozgrywanej w zapadających ciemnościach serii rzutów karnych obronił dwa z czterech strzałów. Gdy „wyciągnął” piłkę uderzoną przez Olakunle i jasnym się stało, że to właśnie jego drużyna nadal grać będzie w pucharach, utonął w objęciach przeszczęśliwych kolegów.
Z kim Santos zagra w kolejnej rundzie? O tym dowiemy się dopiero wiosną. Póki co najważniejsza jest szybka regeneracja organizmów piłkarzy, którzy już w najbliższą sobotę grają spotkanie ligowe z Sokołem Dąbrówka Wlkp. Na wpadkę nie mogą sobie pozwolić, bowiem w ostatnim pojedynku przegrali niespodziewanie z Błękitnymi Ołobok 1:3.

Relację z meczu, wraz z serią rzutów karnych, zobaczycie już jutro w świebodzińskiej telewizji HTŚ.
Powrót
KOMENTARZE
Wydawca Portalu Regionalnego Okolicenajblizsze.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi użytkowników Forum.
Zgłoś naruszenie regulaminu
Aby pisać komentarze musisz być zalogowany.
Jeżeli jeszcze nie posiadasz konta zapraszamy do rejestracji.
START   |   AKTUALNOŚCI   |   REKLAMA   |   KONTAKT   |   
 Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyright © Okolicenajblizsze.pl
Powiadom znajomego