Wszystko jasne? Niekoniecznie. Na kolejkę przed zakończeniem XV edycji Turnieju Halowej Piłki Nożnej Niezrzeszonych nie znamy jeszcze jego zwycięzcy. Byłoby inaczej, gdyby Finit w przedostatniej kolejce zdołał pokonać „komputerowców”.
W sobotniej, 20 kolejce spotkań, nie padł żaden wynik, który byłby wielkim zaskoczeniem. No chyba, że ktoś może być zdziwiony kolejną przegraną Rejmaru, który tym razem nie sprostał drużynie, która, przynajmniej teoretycznie, była w zasięgu „złomiarzy”. Owszem Rejmar zaczął dobrze, bo w piątej minucie gola dla swojej drużyny zdobył Jarosław Kostrzewa, jednak później trzy bramki z rzędu zdobyła Piekarnia (2x Rafał Baraniak). W 17 minucie „złomiarze” zmniejszyli dystans, a minutę przed końcem mogli wyrównać po rzucie karnym przedłużonym, jednak Mariusz Rejman nie trafił w bramkę, a tym samym jego drużyna przegrała 2:3.
Następnego dnia Rejmar znów nie mógł się cieszyć ze zwycięstwa. Tym razem za sprawą Seco Warwick, który po imponującym finiszu dogonił i wyprzedził rywala, wygrywając 3:2.
To był w ogóle dobry weekend dla „pieców”. W niedzielę wygrali, a w sobotę po znakomitym meczu zremisowali z wyżej notowanym Teatrem Marzeń 3:3. Korzystny wynik zawodnicy Seco zawdzięczają swojej determinacji i wierze w końcowy sukces, bowiem przez zdecydowaną większość spotkania wydawało się, że to „aktorzy” zejdą z parkietu z kompletem punktów. Dość powiedzieć, że po dziewięciu minutach, po bramkach Szymona Króla, prowadzili 2:0. Tuż po przerwie kontakt złapał Michał Gendera, jednak w 17 minucie Teatr znów odskoczył na dwie bramki. Ale końcówka należała do „pieców”. Najpierw straty ponownie zmniejszył M. Gendera, a minutę przed końcem wyrównał Krzysztof Towściuk. Na ten punkt Seco na pewno zasłużyło.
Na zwycięstwo zasłużył także Tombud, który w 20 kolejce wypunktował Recaro 6:1, tracąc przy tym po raz kolejny Krzysztofa Tomczyka, który zdaniem sędziego, powiedział o kilka słów za dużo.
Trzy oczka w dwóch ostatnich kolejkach zapisał na swoim koncie Klub Galeria, który w sobotę wyraźnie i zasłużenie pokonał Kico 4:1. Tym samym „klubowicze” zagwarantowali sobie miejsce na podium, co jest dla nich zasłużonym sukcesem. Brąz zawiśnie na piersiach zawodników tej drużyny pomimo niedzielnej porażki z Piekarnią Balcewicz 2:4 (3 bramki R. Baraniaka).
Miejsce na pudle ma zagwarantowane oczywiście również Finit. Nie wiadomo jednak, czy będzie to najwyższy stopień. Wszystko przez wyraźną porażkę w 21 kolejce z „komputerowcami”, którzy wypunktowali Finit aż 4:1, i to pomimo tego, że „pomarańczowi” prowadzili w tym spotkaniu. Jednak później inicjatywę przejął Computec, który był po prostu lepszy.
Na poprawienie humoru Finit wygrał w rozegranym w niedzielę zaległym spotkaniu 17 kolejki z Seco Warwick (6:0). Trzy bramki w tym meczu zdobył Patryk Podwyszyński, który aktualnie jest drugi na liście najskuteczniejszych strzelców. W tej klasyfikacji prowadzi Szymon Król z Teatru Marzeń, który ustrzelił już 26 bramek. Pięć z nich zdobył w meczu 21 kolejki z Recaro, który aktorzy wygrali aż 10:3. O tytule najlepszego strzelca, który otrzyma puchar od naszej redakcji, zadecyduje więc ostatni mecz, gdzie P. Podwyszyński i Sz. Król, staną naprzeciwko siebie. No chyba, że we wszystko wmiesza się jeszcze Łukasz Topolski (22 trafienia). Jednak będzie mu bardzo trudno, bowiem ostatni mecz Computec gra z Tombudem. Ten mecz będzie ważny dla ostatecznej kolejności na podium. Jeżeli Tombud wygra, a chwilę wcześniej Finit polegnie z „aktorami”, wówczas to właśnie Tombud po raz kolejny cieszyć się będzie z mistrzowskiego tytułu.
Wielka szkoda, że w rywalizacji nie bierze już udział Euro Box. Drużyna, ze względu na braki kadrowe, a być może i zapał, któremu nie sprzyjają przecież osiągane (a raczej nieosiągane) wyniki, postanowiła odpuścić sobie trzy ostatnie kolejki, oddając przeciwnikom walkowery.
O ile ostatnie miejsce w turnieju jest już pewne, to o szczyt walka jeszcze trwa. Wszystko będzie jasne już za tydzień. W sobotę rozpoczynamy wyjątkowo o 16.30.