Kontynuuj W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w "Polityce Cookies".
www.okolicenajblizsze.pl
Komentuj artykuły.     Wyraź swoją opinię.     Dyskutuj z innymi!!      Korzystaj z komentarzy! 

 

  Czwartek, 24 Marzec 2016   Imieniny: 
START / Aktualności sportowe / Pierwsze koty za płoty… Zew piąty w Winobraniowym Festiwalu Piłki Ręcznej. A A A     
WD|2008-09-15 11:37:32  
VII Lubuski Winobraniowym Festiwal Piłki Ręcznej w kategorii junior młodszy 93/94, który w miniony weekend odbył się w Zielonej Górze, zgromadził 10 drużyn z całej Polski: MKS Zagłębie Lubin, UKS Spartakus Gim. nr 2 Zielona Góra, Wolsztyniak Wolsztyn, KPR Miedź Legnica, MUKS Zagłębie Sosnowiec, MKS Wrocław, SPR Chrobry Głogów, MKS Nielba Wągrowiec, Kadra woj. Śląskiego rocz.93 oraz Towarzystwo Sportowe ZEW Świebodzin. Organizator, Mariusz Fórmaniak, podzielił zespoły na dwie grupy.
 
W pierwszym meczu świebodzinianie spotkali się z MKS Nielba Wągrowiec. W kuluarach mówiono, iż chłopcy z Wągrowca zapowiedzieli rewanż za przegrany mecz w majowych Ćwierćfinałach Mistrzostw Polski i łatwo nie sprzedadzą skóry. Gwizdek sędziego i po trzech minutach 4:1 dla Świebodzina. Defensywa Wągrowca przez następne minuty nie była w stanie powstrzymać rozpędzonych zawodników ZEWu – po prostu wszystko się „kleiło”. Po 15 minutach przewaga wzrosła do 5 bramek i już było pewne, że świebodzinianie nie są w stanie przegrać tego spotkania. Trener zespołu Dariusz Wojtala wprowadził do gry debiutantów - Kubę Cenina i Martina Osieckiego, a także pozostałych zawodników rezerwowych, a oni powoli i mozolnie zwiększyli przewagę do 7 bramek. Ostatecznie zespół ze Świebodzina wygrywa 18:11. Po półgodzinnej przerwie, kolejne spotkanie Zew rozegrał z kadrą województwa śląskiego. Szybka zmiana sytuacji na parkiecie, kontrataki obu zespołów i udane interwencje bramkarzy obu drużyn podobały się zebranym kibicom. Ale po 30 minutowym meczu to lubuscy piłkarze wyszli zwycięsko z pojedynku i na koncie odnotowali kolejne 2 pkt. Następny mecz odbył się po sześciogodzinnej przerwie obiadowej. Niestety długa przerwa pomiędzy meczami, negatywnie wpłynęła na dyspozycję sportową piłkarzy ZEWu. W trzecim meczu świebodzińscy szczypiorniści wysoko przegrali ze starszymi kolegami z Głogowa. Bardzo słaba postawa w obronie i bardzo niska skuteczność świebodzinian doprowadziła do wyniku 9:20.
Na przemyślenia i pozbieranie się po przegranej, zespół miał tylko pół godziny. Kolejne spotkanie to jakby walka Dawida z Goliatem. Wysoki i silny zespół, a na dodatek o rok starszy zespół z Wrocławia był pewniakiem w tym nierównym pojedynku. Przez 30 minut żadna z drużyn nie zdołała wypracować przewagi. Prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Mecz mógł się podobać wszystkim zgromadzonym, a to za sprawą bardzo dobrej gry młodego zespołu ze Świebodzina, który wykazał się dojrzałością w obronie i pomysłowością w ataku. Przeciwnik z Wrocławia nie był w stanie odskoczyć na bezpieczną przewagę bramkową. Ale końcówka, to prawdziwa gra nerwów z której zwycięską ręka wychodził zespół z Wrocławia. 12:10 i T.S. ZEW Świebodzin zajmuje trzecie miejsce w grupie. 
W niedzielny poranek ZEW rozegrał mecz o piąte miejsce w turnieju z MUKS Zagłębie Sosnowiec. Od pierwszej do ostatniej minuty świebodzinianie pokazali jak powinno się grać w piłkę ręczną. Po ostatnim gwizdku wynik był następujący - 24:7 dla ZEWu. W spotkaniu wystąpiło wszystko: szybki atak – jak w podręczniku, atak – finezja piłki ręcznej, obrona – jak mur w zamku i oczywiście Marek Kwiatkowski w bramce świebodzińskiej drużyny, który po raz kolejny pokazał, że pole bramkowe to jego królestwo.
- Uważam występ zespołu na turnieju za udany – mówi trener Dariusz Wojtala – głównym celem było zgranie zespołu, chłopcy ciężko przepracowali dwa obozy sportowe i są pod względem motorycznym przygotowani. Gorzej, i to na turnieju wyszło, prezentujemy się  pod względem technicznym, ale jesteśmy jeszcze miesiąc przed rozpoczęciem sezonu i wiem nad czym trzeba pracować. Do drużyny dołączyło pięciu młodych zawodników i teraz trzeba wkomponować ich w zespół. Zzresztą Kuba Cenin i Martin Osiecki udowodnili, że można im zaufać i postawić na nich podczas ligi.
 
 
Od lewej: Dariusz Wojtala – trener, Kacper Filipczak (9 bramek), Piotr Tomczyk (6), Adam Szarłowicz (4), Kuba Obara (29), Mikołaj Kupiec (7), Zbigniew Jaroszewicz – II trener, Stanisław Listowski – członek zarządu, kucają Marek Kwiatkowski (bramkarz), Mateusz Kurowski (4), Przemysław Bryza (8), Martin Osiecki (2), Jakub Cenin (1).
Powrót
KOMENTARZE
Wydawca Portalu Regionalnego Okolicenajblizsze.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi użytkowników Forum.
Zgłoś naruszenie regulaminu
Aby pisać komentarze musisz być zalogowany.
Jeżeli jeszcze nie posiadasz konta zapraszamy do rejestracji.
START   |   AKTUALNOŚCI   |   REKLAMA   |   KONTAKT   |   
 Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyright © Okolicenajblizsze.pl
Powiadom znajomego