Kontynuuj W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w "Polityce Cookies".
www.okolicenajblizsze.pl
Komentuj artykuły.     Wyraź swoją opinię.     Dyskutuj z innymi!!      Korzystaj z komentarzy! 

 

  Czwartek, 24 Marzec 2016   Imieniny: 
START / Aktualności sportowe / Grali w osłabieniu, ale Arkę rozjechali A A A     
al|2009-08-22 21:31:25  
Adam Sankiewicz strzela karnego

Arka Nowa Sól w rozegranych dotychczas spotkaniach nie zdobyła żadnego punktu. Dzisiaj również nowosolanom ta sztuka się nie udała. Taki stan rzeczy absolutnie nie martwi świebodzińskich kibiców. Dla nich najważniejsze jest to, że Pogoń Świebodzin pokonała dzisiaj (22 sierpnia) Arkę 3:0 i tym samy do stanu posiadania dopisała kolejne trzy oczka.

             Już pierwsze minuty spotkania dawały nadzieję na to, że mecz zakończy się korzystnym dla Pogoni wynikiem. W 4 minucie dobry strzał z lewej strony oddał Rafał Komar. Piłka „kręciła” w okienko, ale zabrakło kilkudziesięciu centymetrów. Po chwili Pogoń wykonywała dwa rzuty różne pod rząd. Przy drugim dośrodkowaniu w wykonaniu Łukasza Sobczaka piłka padła łupem Adama Sankiewicza, który uderzył głową. Niestety niecelnie. Jednak trzeba przyznać, że nie miał wygodnej pozycji na oddanie strzału.
W 10 minucie znów strzelał R. Komar - ponad poprzeczką. Ale już po chwili stało sie to, na co kibice czekali od początku. W świetnej sytuacji znalazł sie Dariusz Nazar, który na ósmym metrze miał przed sobą tylko bramkarza. Były gracz Arki okazji nie zmarnował – 1:0.
W następnych minutach gospodarze nadal atakowali chcąc powiększyć prowadzenie. W 17 minucie niewiele brakowało, a gospodarzom pomogliby w tym gracze Arki, którzy po zamieszaniu we własnym polu karnym niemal sami wepchnęli piłkę do bramki Jakuba Miszczuka. Chwilę później drugą bramkę dla miejscowych mógł zdobyć A. Sankiewicz, który po dośrodkowaniu z narożnika boiska znów główkował – tym razem bramkarz był lepszy.
Po dwudziestu minutach gry Pogoń nieco zwolniła, a tym samym przyjezdni mieli więcej do powiedzenia. W 21 minucie obok lewego słupka strzelał Radosław Druciak. 120 sekund później piłka 2-3 krotnie wracała w okolicę bramki Michała Hajdasza. Na szczęście obrońcy zrobili to, co do nich należało. Po kolejnych dwóch minutach mocny strzał oddał wychowanek Pogoni Krzysztof Wierzbicki – na szczęście spudłował.
W 32 minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Arka miała kolejną okazję na wyrównanie. W polu karnym gospodarzy zapanowało potworne zamieszanie. Pewnie wielu zawodników zadawało sobie pytanie – gdzie jest piłka? Na szczęście wiedział to jeden z obrońców Pogoni.
W 35 minucie po kolejnym ataku Arki M. Hajdasz zderzył się z jednym zawodników gości. Uderzenie było na tyle silne, że padł na ziemię bez tchu. Goście nie zważali na to i oddali kolejny strzał. Lecącą piłkę instynktownie zatrzymał łokciem na linii bramkowej Tomasz Cenin za co ukarany został czerwoną kartką. Jednak w całym tym zamieszaniu sędzia Jacek Łyś nie zachował się do końca tak jak powinien. Zamiast od razu zareagować na okrzyki piłkarzy, którzy pokazywali, że coś niedobrego stało się bramkarzowi Pogoni, ten przez kilkadziesiąt sekund zajęty był wymierzaniem kary T. Ceninowi. Dopiero po dłuższej chwili podbiegł do M. Hajdasza, który długo nie mógł dojść do siebie.
Konsekwencją zagrania ręką był zarządzony rzut karny, który chyba został podyktowany zbyt pochopnie, bo przecież arbiter po kontuzji M. Hajdasza powinien był przerwać grę. Do piłki podszedł Łukasz Kałużny. Uderzył mocno, ale równie niecelnie – piłka przeleciała wysoko nad poprzeczką. Można powiedzieć, że „oliwa zawsze sprawiedliwa”. Tylko co z tego, skoro Pogoń musiała kontynuować grę w osłabieniu?
Pomimo tego gospodarze nadal próbowali zagrozić bramce rywala. W 42 minucie rzut wolny z około 25 metrów wykonywał Wojciech Szczepanek. Huknął potężnie, ale minimalnie niecelnie. Szkoda, bo to był naprawdę piękny strzał. Po chwili wzdłuż bramki bardzo mądrze zagrał Łukasz Chmielewski. Piłka zmierzała do Janusza Obuchanicza, jednak ten nie zdołał „przyłożyć” nogi w odpowiednim momencie.
            Zapewne większość kibiców sądziła, że po przerwie Arka, korzystając z liczebnej przewagi, ruszy ostro na bramkę Pogoni. Nic takiego się nie stało. Co prawda jej zawodnicy byli przy piłce częściej niż w pierwszej połowie, ale absolutnie nie można powiedzieć, że goście na boisku dominowali. Pogoni na plus można zapisać to, że praktycznie nie było widać, że gra w osłabieniu.
            Szczęścia kilkakrotnie próbował R. Komar, ale brakowało przysłowiowej kropki nad „i”. Raz strzelał niecelnie, a innym razem gdy wychodził na czystą pozycję sędzia liniowy podniósł chorągiewkę. Tak było w 66 minucie.
            W 68 bliski podwyższenia był Grzegorz Pawłowski, który wykorzystał dośrodkowanie W. Szczepanka. Uderzył głową tuż przy słupku. Szkoda, że po zewnętrznej stronie.
            W 69 minucie w polu karnym Arki sfaulowany został J. Obuchanicz. Sędzia nie wahał się ani chwili i wskazał na „wapno”. Do piłki podszedł Adam Sankiewicz. Na szczęście nie bawił się w żadne techniczne zagrania. Po prostu przymierzył, uderzył i futbolówka wylądowała w siatce – 2:0. Po stracie drugiej bramki w korzystny wynik przestała wierzyć kilkuosobowa grupka kibiców Arki, która nie chciała oglądać dalszego ciągu i opuściła swoją „klatkę”.
            Chyba dobrze zrobili, bo to Pogoń grała tak jakby miała ilościową przewagę. Dwubramkowe prowadzenie było widocznie dla zawodników gospodarzy niewystarczające, bo bez przerwy dążyli do zdobycia kolejnego gola. Bardzo blisko byłi w 72 minucie, gdy po dośrodkowaniu Ł. Sobczaka głową strzelał. W. Szczepanek – tak niewiele brakowało.
            Cztery minuty później wynik spotkania ustalił Janusz Obuchanicz, który wykorzystał wygrany przez kolegę pojedynek główkowy i pognał na bramkę rywala. W sytuacji „sam na sam” nie dał najmniejszej szansy bramkarzowi i wpakował piłkę do bramki.
            Pomimo jedynie teoretycznych szans na końcowy sukces piłkarze Arki starali się zagrozić bramce miejscowych, chcąc chociażby zdobyć honorową bramkę. Bezskutecznie. Co więcej większą szansę na zdobycie gola miała Pogoń. W 85 minucie po raz kolejny strzelał bardzo aktywny W. Szczepanek. Brakowało mu trochę szczęścia – strzelił celnie, ale bramkarz był szybszy.
            Do końca przedłużonego aż o pięć minut spotkania żadna z drużyn nie zdołała już strzelić gola. Ale to mogło zmartwić jedynie gości.
            Zwycięstwo nad Arką to naturalnie świetna wiadomość. Trzeba jednak pamiętać, że nowosolanie są jedną z najsłabszych drużyn w lidze (przynajmniej na razie). Nie można popadać w hurra optymizm i spodziewać się, że świebodzinianie będą wygrywać z każdym. Jednak bardzo ważne jest to, że Pogoń po prostu zagrała dobrze. Widać było, że zawodnicy rozumieją się coraz lepiej, a to tylko może cieszyć. Czy tak będzie w kolejnych spotkaniach? Pierwszy sprawdzian już za tydzień. W przyszłą sobotę (29 sierpnia) Pogoń zagra na wyjeździe z Promieniem Żary, który wygrał dzisiaj 2:1 z Polonią Świdnica.
 
 
 
 
 
 
Po meczu powiedzieli:
 
Rafał Wojewódka (trener Pogoni Świebodzin)
 
 
 
 
Krzysztof Pawlak (trener Arki Nowa Sól)
 
 
 
 
Adam Sankiewicz (kapitan Pogoni Świebodzin, strzelec drugiej bramki)
 
 
 
 
 
Pogoń wystąpiła w składzie: Michał Hajdasz, Grzegorz Pawłowski, Adam Sankiewicz (k), Łukasz Chmielewski, Tomasz Cenin, Wojciech Szczepanek, Carlos Alberto Almeida da Mota Oliveira, Łukasz Sobczak (83. Miłosz Rutkowski), Rafał Komar (93. Mateusz Thom), Janusz Obuchanicz (90. Damian Janecki), Dariusz Nazar (58. Robert Stachowiak).
Powrót
KOMENTARZE
ZbyszeQ|2009-08-23 20:19:59
Panie redaktorze. Co to za słownictwo? Rozjechali? ;)
Szkoda, że więcej zdjęć ludzi z trybun niż z gry.
bercik7115|2009-08-24 21:03:32
Brawo POGOŃ.
niezadowolony|2009-08-24 21:39:16
kurde, naprawde nieźle grali. choć ciekawe jakby to wyglądało gdyby zamiast arki był chrobry...
Wydawca Portalu Regionalnego Okolicenajblizsze.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi użytkowników Forum.
Zgłoś naruszenie regulaminu
Aby pisać komentarze musisz być zalogowany.
Jeżeli jeszcze nie posiadasz konta zapraszamy do rejestracji.
START   |   AKTUALNOŚCI   |   REKLAMA   |   KONTAKT   |   
 Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyright © Okolicenajblizsze.pl
Powiadom znajomego