Po przerwie świątecznej piłkarze ręczni wyszli na parkiet. W kategorii juniora (najstarsi zawodnicy Zewu) rozegrali spotkanie w Nowej Soli. Już na starcie zaczęły się problemy, śnieżyca i nieprzejezdne drogi spowodowały, iż podróż do Nowej Soli wyglądała jak zjazd na nartach ze Szrenicy w Szklarskiej Porębie.
Krótki czas na rozgrzewkę, tylko 10 minut, spowodował, że zespół rozpoczął mecz nieprzygotowany. Mimo tego przez 8 minut obie drużyny razem zdobyły tylko 4 bramki. O takim wyniku zadecydowały błędy w ataku obu drużyn. Dopiero od 13-tej minuty, gospodarze wykorzystali zastój gości spowodowany brakiem rozgrzewki. W ciągu 5 minut Zew traci aż 6 bramek z rzędu nie rzucając żadnej. - To był decydujący moment - powiedział trener Zewu Dariusz Wojtala – Po prostu zatkało chłopaków, to normalne podczas krótkiej rozgrzewki. W dodatku zimne powietrze na hali też zrobiło swoje. Astra odskoczyła na 8 bramek i było już ciężko ich dogonić. Do końca pierwszej połowy przewaga gospodarzy utrzymała się na poziomie ośmiu bramek - 19:11.
Druga połowa była już bardziej wyrównana. Przez kolejne 30 minut gra toczyła się bramka za bramkę. Ostatecznie po 60 minutach Zew przegrał ze starszymi zawodnikami z Nowej Soli 35:25.
- Chłopcy zagrali słabo w obronie, szczególnie w pierwszej połowie. Ale tak naprawdę to zadecydowała skuteczność całego zespołu, chyba będę musiał kupić farbę i pomalować słupki i poprzeczkę bramki w nowosolskiej hali - żartował po meczu trener Zewu.
Pierwszy swój mecz we własnej hali Zew rozegrał z AZS AWF Gorzów Wielkopolski w minioną niedzielę (10 stycznia). Zew w swojej kategorii (junior młodszy) zajmuje pierwsze miejsce w tabeli, a Gorzów trzecie.
Zgromadzeni w hali kibice mogli zobaczyć dobre spotkanie. Każda z drużyn pokazała swoje możliwości. Pierwsza połowa była bardzo wyrównana. Gra toczyła się bramka za bramkę i w rezultacie po 30 minutach Zew niespodziewanie przegrywał 18:19. Dopiero w drugiej połowie miejscowi pokazali jak powinno się, a raczej jak potrafią, grać w piłkę ręczną. Szybki atak, konsekwencja w obronie i świebodzinianie odskoczyli na 6 bramek w ciągu 9 minut. Kolejne minuty to raz przewaga Gorzowa, ale po chwili Zew pokazywał swoje umiejętności. Po końcowej syrenie 42:36.
- To zwycięstwo umocniło nasz zespół w lidze –powiedział po meczu D. Wojtala. – Mamy pięć punktów przewagi nad Zieloną Górą i sześć nad Gorzowem. Teoretycznie już będziemy grać w ćwierćfinałach Mistrzostw Polski. Zostały nam mecze z dołem tabeli oraz z wiceliderem Szczypiorniakiem.
W drużynie TS ZEW zagrali: Grzyb Kamil (br), Karatucha Patryk (br), Jasiński Jędrzej (2 gole), Bryza Przemysław (7), Tomczyk Piotr (4), Rogowski Łukasz (4), Obara Jakub (5), Filipczak Kacper (1), Mieszkian Daniel (2), Szarłowicz Adam (11), Gadaj Piotr (4), Cenin Jakub (2)
Tabela juniora młodszego:
TS Zew Świebodzin 7 14 352:188
UKS Szczypiorniak Z. Góra 6 9 178:155
AZS AWF G 20 Gorzów Wlkp. 7 8 274:224
MKST Astra Nowa Sól 7 5 205:206
UKS Spartakus G 2 Z. Góra 6 4 170:248
UKS Nukleon Kostrzyn n/O 7 0 166:323
Tabela juniora:
AZS AWF I Gorzów Wlkp. 8 15 365:147
Spartakus Gim. 2 Z. Góra 7 13 296:162
MKST Astra Nowa Sól 9 10 337:212
TS Zew Świebodzin 8 8 290:196 p.k
AZS AWF II Gorzów Wlkp. 7 4 169:250
GMTS Sparta Gubin 8 3 151:328
UKS Nukleon Kostrzyn n/O 7 1 159:369